Co sądzicie o adopcji?
Czy jeżeli nie moglibyście mieć własnych dzieci, zdecydowalibyście się na coś takiego?
W jakim wieku by było to dziecko?
Powiedzielibyście mu prawdę od razu, czy okłamywalibyście je?
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Jeżeli bym była w takiej sytuacji i jesli mój partner by chciał także zaadoptować dziecko to bym się zdecydowała na taki krok. W jakim wieku? Hmm nie wiem może dziecko które ma rok, pare miesiecy? Prawde bym powiedziała od razu malymi kroczkami. Na pewno bym tego dziecka nie oklamywala.
Adopcja to dobra sprawa dla kobiet które nie mogą mieć włąsnych dzieci. Osobiście gdybym miała taka sytuacje zdecydowałabym sie na adopcje dziecka i to moze nie jednego. Myśle ,ze jakiegoś maluszka ,ale nie wykluczam ,ze straszego tez:).
_________________ NIE SŁUCHAM LUDZI KTÓRZY SĄ GŁUSI CHOCIAZ SŁYSZĄ :]
Nie pamiętam tego,
Co warte zapomnień,Robię co lubię, Nie zważając na słowa,Jeśli chcesz mnie skrytykować,
Lepiej milczenie zachowaj...
Gdybym z jakiś powodów ja albo mój partner nie moglibyśmy mieć dziecka, a bardzo pragnęlibyśmy go, to raczej zdecydowałabym się. Na pewno nie byłoby to kilkunastoletnie dziecko, bo takiego z pewnością nie pokochałabym. A poza tym, bałabym sie wziąć go do domu. Nigdy nie wiadomo jak się będzie zachowywał, jeśli wychował się w domu dziecka. Jeśli już, to pewnie jakiegoś malucha. A czy powiedziałabym mu? Pewnie tak. Bo lepiej żeby żyło z tym, że nie ja go urodziłam, niż miałby dowiedzieć się od innych ludzi znienacka.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Gdybym nie mogła mieć własnego dziecka, to zaadoptowałabym, czemu nie? Przynajmniej dziecko wychowywałoby się z rodzicami... Wzięłabym małe dziecko, ale potem powiedziałabym mu, że jest adoptowane.
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
Jeśli nie będę mogła mieć własnych dzieci, to sądzę że adoptowałabym. Tak sądzę.
Wiadomo, najlepiej by było adoptować niemowlaka, starszego dziecka bym raczej nie chciała.
Nie wiem też zy powiedziałabym mu prawdę, o tym że jest adoptowane. Raczej bym powiedziała bo no i tak się kiedyś dowie.
Ale to co piszę to jedno, a to co zrobię to drugie. Nie wiem co będzie w przyszłości, jakie będę miała warunki. Jeśli będę miała dobrą pracę, dom, i wszystko by zapewnić dziecku byt, to może adoptuję, ale dopiero gdy będę miała więcej niż 30 lat.
A tak poza tym to tak sobie piszę, a nie wiadomo co będzie. Może za te parenaście lat zmienię zdanie.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Nie wiem, szczerze mówiąc. Uważam, że to duża odpowiedzialność. I, że trzeba mieć silne nerwy, żeby w pewnym momencie (jak np. wróci pijane do domu po imprezie, burz hormonów itp.) nie wykrzyczeć mu, że to przez to, że jest adoptowane.
Pewnie -- jakbym nie mogła mieć własnych dzieci -- starałabym się o adopcję. I na pewno bym mu powiedziała -- myślę, że tak ok. 7 roku życia, kiedy miałby jakieś podstawy z genetyki i samoświadomość.
Myśle,że równiesz adoptowałabym... Chyba powiedziałabym o adopcji. Ale co by to zmnieniło jeśli wychowywałabym je od małego. Myśle,ze czasami lepiej jest adoptować niż urodzić,bo np. nie ma ryzyka , że coś się z dzieckiem może stać jak np. poronienia w pierwszym trymestrze ciązy czy coś podobnego,a po za tym zmniejsza się liczbę dzieci w domach dziecka...
_________________ W życiu ważne jest to co osiągnąłeś...
Jeżeli ja albo mój partner nie moglibyśmy mieć dzieci, na pewno zaadoptowałabym jakiegoś malucha. Myślę, że nie starszego niż 2 lata. Chciałabym go od początku wychowywać. Na pewno powiedziałabym mu prawdę, że nie ja go urodziłam. Bo dzieci są ciekawskie i prędzej czy później sam odkryję, że nie jesteśmy jego prawdziwymi rodzicami. Po co okłamywać dzieci?
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum