A ja jestem za utrzymaniem wieku 18 lat, i tak jest to dolna granica... Jest pewna ustawa o wychowaniu w trzezwosci i to ona zakazuje sprzedazy alkoholu osobom ponizej 18 lat, bo pic kazdy moze i zeby nie bylo iz kraj umozliwia rozpijanie sie gówniarzy gdzie i kiedy sie tylko da. Wiadomo, ze myslenie 16 latka i 18 jest inne i zmiana wieku owego problemu na np. 16 lat pociagnie za soba mase innych zmian i dojdzie do tego, ze doroslym bedziesz w wieku 16 lat... Pomysl dobry tylko z wykonaniem gorzej, bo jak wiadomo sa przecieki i niepelnoletni i tak bedzie w posiadaniu legalnego alkoholu nielegalnie sprzedanego mu. Choc moze juz kogos ten zakaz sprzedazy uratowal...?
_________________ Wielki zegar z krzywą tarczą, oglądają psy i tańczą w rytm melodii tam zza ściany, którą grał już kiedyś ktoś...
"Młodzież w takim wieku jest jeszcze nie odpowiedzialna, w wielu przypadkach nie wie co robi. Chce zaszpanować przed starszymi kolegami i co potem?"
Bardzo dobrze powiedziane... Uwazam ze na wszystko jest w zyciu czas, tak samo i na alkohol. Sama mam zaledwie 17 lat, lecz z doswiadczenia wiem, ze czlowiek upity robi dziwne rzeczy. Chlopcy w tym wieku czesto szukaja zaczepek, lub patrza tylko jakby tu zaliczyc jakas laske
Z wiekiem podejscie do tego typu spraw sie zmienia. (choc tez nie u wszystkich)
_________________ Spoko loko Buziak ^^ // Berecik90 Pewnie ze jestem zajebista ;PP
W sklepach widnieją informacje: `Osobom poniżej 18 roku życia alkoholu nie sprzedajemy.` Czy tak jest na prawdę?
Tak być powinno, ale nie wszędzie jest. Te informacje są wywieszone wszędzie, ale w wielu miejscach tylko na pokaz, bo sprzedawcy no i tak sprzedają alkohol nieletnim.
Cytat:
Czy wymagają od Was dowodu osobistego? Spotkaliście się z czymś takim, że sprzedawca sprzedał komuś alkohol lub papierosy?
Mieszkam w małej miejscowości gdzie każdy zna każdego. Sprzedawcy nie tylko że nie wymagają dowodu, ale oni nawet wiedzą ile lat mają osoby które kupują alkohol, bo z raci tego że wszyscy znają wszystkich, to i sprzedawca wszystkich zna Wiele razy sprzedawca sprzedawał mi alkohol. Sprzedawał go nawet młodszym ode mnie. W barze jest tak samo. Barman wie ile lat ma ten komu on sprzedaje alkohol lub tytoń, ale mimo wszystko nie ma żadnych zachamowań i sprzedaje. Chce sobie zarobić na małolacie który chce się spić
No wiadomo że nie wszędzie jest tak jak u mnie, ale niestety jest tak w wielu miejscach
Ja do osób, które sprzedają alkohol lub tytoń nieletnim, nie mam nic. To też ludzie i w ten sposób zarabiają na życie. Ale tak nie powinno być.
Daj spokoj kto tego przestrzega? dla sprzedawcow liczy sie tylko to ze oni zarobia...
Po cholerkę cytować taki długi kawał rozmowy żeby później napisać takie krótkie coś? Nieładnie / Buka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum