Nie wiem za co można chwalić Hitlera. Bla mnie on nie był normalnym człowiekiem. Bezlitosny drań, który za wszelką cenę chciał stworzyć idealny (dla niego) świat. Przyczynił się do rozpoczęcia wojny, śmierci milionów ludzi. I jak można go w ogóle szanować? Chyba młodzi robią to tylko po to, by pokazać jacy to oni są inni. Buntownicy. BO myślą inaczej niż inni. Wstawią sobie swastyk na fotkę i się cieszą.
mocik napisał/a:
ale wielu z tych ludzi zaklamuje historie albo poprostu jej nie zna
Podobno nawet w niemieckiej wikipedii (czy coś w tym stylu) było napisane, że obozy koncentracyjne zostały założone przez polaków. Tak samo Żydzi. Pałają nienawiścią do Polski, bo to przecież w niej zabito najwięcej Żydów.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Niektorzy lubia go za jego fascynujaca osobowosc. Poza tym, dokonal znaczacych zmian w historii. Zmian na gorsze. Jest postacia okrutna, strasznie kontrowersyjna. Dlatego własnie.
Nawet Hitler nie budzil się myslac: pozwolcie mi dziś zrobić najgorsza rzecz, jaka moge. Mysle, ze budził sie rano i uzywajac skrzywionej logiki, przystępował do robienia tego co uważał za dobre.
Udalo sie sporo zmienic Hitlerowi, Leninowi, Stalinowi, Mao itd... Mordercy tacy jak Che chcieli zmienic swiat, ale napewno nie na lepsze. Byli zbyt zaslepieni, zeby zobaczyc co tak naprawde robia.Lenin tez na pewno wierzyl, ze w Rosji bedzie lepiej. Hitler umarl za wizje wielkich Niemiec. Mao do konca zycia uwazal, ze to co robi jest sluszne. Czy to jest powod zeby ich wielbic? Wszyscy mieli ze soba wspolnego tak wiele, ze z pewnoscia mogli by sobie podac rece. Jednak setki, tysiace, miliony wolalyby zeby sie nigdy nie urodzili.
jak to nie ma za co chwalić Hitlera? a jego zawziętość, szczytna belitosność, dążenie do celu po trupach tylko po to by spełnić swoje marzenie. A to że był "nienormalny" to co innego. Bo nie można powiedziec że Hitler był głupi, skoro prawie udało mu się osiągnąć swoje chore marzenie.
A to że nienawidził żydów (antysemityzm) może jest odmianą rasizmu:)
Hitler nie jest moim idolem:) Tego co zrobił nie pochwalam. Podejrzewam że trochę winy jego jest w tym że nienawidzę języka niemieckiego, co jest silniejsze ode mnie.
Co do osób chwalących Hitlera: cóż mogę powedzieć, śmieszne to trochę. Tak jak napisał Aniołek, może jest to objawem jakiegoś tam buntu. "Jestem inny, lubię Hitlera, więc jestem fajny" :)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Moja koleżanka z klasy, która chodziła do szkoły w Niemczech mówiła, że oni tam za wszystko chwalą Hitlera. On dla nich jest prawie świętym. Mówią, że gdyby nie on, to nie mieliby takich autostrad
Hitler... inteligentny na pewno był.
Ale ja go ani nie chwalę, ani nie lubię, ani nie popieram.
Buka napisał/a:
Podejrzewam że trochę winy jego jest w tym że nienawidzę języka niemieckiego, co jest silniejsze ode mnie.
Ale niemiecki uwielbiam :P
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
hitlerowi jaki jedynemu na swiecie i tylko jemu udalo sie zlikwidowac calkowicie bezrobocie do stopy procentowej rownej zero;)
Jak zabił miliony ludzi, to nic dziwnego.
Buka napisał/a:
a jego zawziętość, szczytna belitosność, dążenie do celu po trupach tylko po to by spełnić swoje marzenie.
Marzenia? To nie były marzenia. To była chora idea stworzenia wspaniałego, czystego świata.
Buka napisał/a:
Bo nie można powiedziec że Hitler był głupi, skoro prawie udało mu się osiągnąć swoje chore marzenie.
A to że nienawidził żydów (antysemityzm) może jest odmianą rasizmu:)
Hitler po prostu nie rozumiał filozofii Fryderyka Nietzschego. Uważał, że istnieją nadludzie (Niemcy) i podludzie. A tych drugich należy niszczyć, by świat był czysty, idealny.
Głupi pewnie nie był, lecz chory psychicznie. I co najważniejsze, dla mnie byl jednym wielkim tchórzem. Zabijał miliony, a potem bał się odpowiedzialności i sam się zabił? I gdzie ta odwaga, gdzie te męstwo, co? ;)
Buka napisał/a:
Podejrzewam że trochę winy jego jest w tym że nienawidzę języka niemieckiego, co jest silniejsze ode mnie
I takiego podejścia to ja nie rozumiem. Nie rozumiem ludzi, którzy nienawidzą Niemców tylko dlatego, że w tym państwie mieszkał Hitler (lecz pochodził bodajże z Austrii). I co z tego? Działo się to dawno, teraz są inne czasu.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Marzenia? To nie były marzenia. To była chora idea stworzenia wspaniałego, czystego świata.
Ta i co z tego że to była jego chora ide, jednocześnie to było jego marzenie. W ogóle to dlaczego nie marzenie bo nie rozumiem?
Aniołek napisał/a:
I takiego podejścia to ja nie rozumiem. Nie rozumiem ludzi, którzy nienawidzą Niemców tylko dlatego, że w tym państwie mieszkał Hitler (lecz pochodził bodajże z Austrii). I co z tego? Działo się to dawno, teraz są inne czasu
Podejrzewam. Nie piszę że nie lubię Niemców. Piszę że nie lubię j. niemieckiego i nie piszę ze to właśnie przez Hitlera. Podejrzewam. Nie musisz tego rozumieć, bo ja tego też nie rozumiem. Po prostu tego języka nie lubię.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Na wstępie zaznaczę, że nie jestem fanem Hitlera :P
Ale i to chyba całkiem spore ale:
Był to człowiek cholernie inteligentny, a winę za wywołanie pierwszej wojny światowej wcale nie ponoszą Niemcy, a przynajmniej nie do końca i nie tylko. To, że zazwyczaj słyszy się o tym jakoby to Niemcy i Austro-Węgry sprokurowały wybuch wojny jest w sporej mierze zakłamaniem.
Po wybuchu wojny, wiadomo każdy chciał wygrać i coś z tego mieć dla siebie, Hitler też jak wiadomo miał swoją wizję nowego świata i rasy aryjskiej. Wojnę jednak przegrał. Wywołanie drugiej wojny światowej było niemal przesądzone: Niemcy zniszczone, gospodarka upadała, kraje Europy nałożyły olbrzymie sankcje finansowe. Wojna była jedynym ratunkiem dla tego kraju.
Czy można można powiedzieć, że Niemcy byli tą złą stroną? Zadajmy sobie pytanie czy w czasie wojny można o którejkolwiek ze stron mówić że jest tą złą stroną? Czy o żołnierzu walczącemu na froncie możemy powiedzieć że jest złym człowiekiem bo walczy o swój kraj?
Dobra, lecę dalej: Hitler był genialnym mówcą, miał dar przekonywania który potrafi wiele zdziałać. Naród niemiecki wierzył w każde słowo tego człowieka, oni wierzyli w lepsze jutro.
Co innego to co działo się "za plecami" czyli obozy zagłady i nienawiść tego człowieka do narodu żydowskiego która była chorobliwa i obłędna.
Podsumowując go jako człowieka, muszę stwierdzić, że gdyby nie jego chorobliwe żądze (wojnę mógł wygrać, ale chciał więcej i więcej) i pokręcony umysł mógłby zostać jednym z największych w pozytywnym znaczeniu tego słowa człowiekiem i przywódcą państwa, ale krótko mówiąc był szalony.
_________________ Strach przed życiem
Wzbudza niepokój
Bunt wisi w powietrzu
Śmierć będzie miała co robić
Lustra wytrzeszczą oczy
Zabić to jedyne przyjazne słowo
To jedyna niestety droga
Na odzyskanie wolności
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum