Ja tam jakoś nie za bardzo w to wierzę. Jeśli będzie koniec świata to na pewno nie 21 grudnia 2012 roku( tak sądzili majowie)
Cytat:
Ale o tym dniu i godzinie nikt nie wie: ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec.
fragment ewangelii wg. św. Marka, dotyczący końca świata.
Mimo że nie jestem zagorzałą katoliczką to wierzę w słowa, że nikt o tym dniu nie wiem, to się stanie niespodziewanie. W każdej chwili mógłby w nas rąbnąć jakiś meteoryt, ktoś mógł by pierdyknąć jakąś bombę która by zniszczyła kulę ziemską, może przyjść wielka trąba powietrzna i zmiecie nas wszystkich, wszystko się może zdarzyć, ale nikt nie jest w stanie przewidzieć kiedy.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Akurat w to nie wierzę, że akurat koniec roku przypada na 2012 rok. Ktoś sobie taką datę upodobał, tak jak każdą inną. I potem będziemy śpiewać, tak jak śpiewa Kurczat "Kolejny koniec świata nie zabrał mnie ze sobą".
Lecz jednak wszystko wskazuje na to, że ten koniec świata za niedługo nastąpi ^^ ludzie wariują, dostają do głowy. Wojna w Gruzji i Iranie. Rożne załamania atmosferyczne... czy kiedykolwiek były w Polsce takie wiatry, takie burzy jak są teraz? HaaH ^^ brakuje mi jeszcze tylko trąby powietrznej, która zerwie mi dach nad głową ^^
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
Jestem racjonalistką, więc oczywiście nie wierzę w przepowiednie.
Sądzę, że jeżeli koniec świata miałby nastąpić, to wiedzielibyśmy o tym wcześniej, bo to jednak rzeczy do przewidzenia, np. tor komety, albo jakiś duży meteoryt (długo przed uderzeniem bylibyśmy w stanie go zaobserwować).
Nie martwię się o to :P
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Wierze, że kiedyś nadejdzie koniec świata, ale nie, że za 4 lata. Gdyby zbliżało się do nas jakieś niebezpieczeństwo, ludzie wiedzieli by o tym. Jesteśmy rozwinięci technicznie, zauważyliby meteoryt.
Co do zmian klimatycznych, to na to potrzeba czasu. Nic nie dzieje się z dnia na dzień.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Gdyby zbliżało się do nas jakieś niebezpieczeństwo, ludzie wiedzieli by o tym. Jesteśmy rozwinięci technicznie, zauważyliby meteoryt.
Co do zmian klimatycznych, to na to potrzeba czasu. Nic nie dzieje się z dnia na dzień.
No nie powiedziałabym że ludzie by wiedzieli o zbliżającym ię niebezpieczeństwie. Dobra z meteorytem się zgodzę to by wiedzieli.
Ale zmiany klimatyczne wcale nie potrzebują dużo czasu. Coraz częściej mamy wichury, deszcze i burze które powoli powoli niszczą naszą ziemię i nas. Parę lat temu (chyba 5) niespodziewanie w nocy rozpętała się ogromna burz, padał grad, strasznie błyskało . Praktycznie było cały czas jasno bo przerw między błyśnięciami nie było. Pamiętam jak się wtedy baliśmy. Prawdopodobnie była jakaś trąba powietrza, bo dom który stał koło mojego runął, i jego upadku nawet nie było słychać. Dachówki z tego domu Poleciały na nasze okna i wybiły je. Wiatr postrącał również dachówki z naszego domu. Lało strasznie więc woda się zaczęła wlewać do środka. Wiatr tak wiał że aż wyrywał z ziemi drzewa z korzeniami. W mojej miejscowości runęło parę domów, na szczęście nikogo w nich nie było bo tak to by ludzie zginęli.
I na takie coś czasu dużo nie trzeba było, bo w dzień było ładnie i pogodnie nikt się nie spodziewał tego co się stanie w nocy.
W każdej chwili może się zdarzyć coś co zniszczy świat.
Tak jak pisałam wcześniej, ktoś może nie spodziewanie pierdyknąć jakąś bombę i rozwalić to wszystko.
Każdy wie jak teraz Ruskie wariują, nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć i co oni chcą zrobić. Może się nawet zdarzyć tak że rozpęta się kolejna wojna światowa. Nigdy nie wiadomo.
Aniołek napisał/a:
Wierze, że kiedyś nadejdzie koniec świata, ale nie, że za 4 lata
a ja wierzę że to może być nawet i za 4 lata, może i nawet jutro. Kto wie. To się może zdarzyć w każdej chwili. Ale nikt nie wie kiedy to się zdarzy więc nie wierzę w te głupie wyliczenia majów, że to w grudniu 2012 roku.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
No nie powiedziałabym że ludzie by wiedzieli o zbliżającym ię niebezpieczeństwie. Dobra z meteorytem się zgodzę to by wiedzieli.
Ale zmiany klimatyczne wcale nie potrzebują dużo czasu. Coraz częściej mamy wichury, deszcze i burze które powoli powoli niszczą naszą ziemię i nas. Parę lat temu (chyba 5) niespodziewanie w nocy rozpętała się ogromna burz, padał grad, strasznie błyskało . Praktycznie było cały czas jasno bo przerw między błyśnięciami nie było. Pamiętam jak się wtedy baliśmy. Prawdopodobnie była jakaś trąba powietrza, bo dom który stał koło mojego runął, i jego upadku nawet nie było słychać. Dachówki z tego domu Poleciały na nasze okna i wybiły je. Wiatr postrącał również dachówki z naszego domu. Lało strasznie więc woda się zaczęła wlewać do środka. Wiatr tak wiał że aż wyrywał z ziemi drzewa z korzeniami. W mojej miejscowości runęło parę domów, na szczęście nikogo w nich nie było bo tak to by ludzie zginęli.
I na takie coś czasu dużo nie trzeba było, bo w dzień było ładnie i pogodnie nikt się nie spodziewał tego co się stanie w nocy.
Gdzie Ty mieszkasz? ;p Nie no, żart oczywiście.
Ale czy 50 lat temu, czy 100 lat temu były w Polsce takie wichury? Świat się zmienia, ale nie z dnia na dzień.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Tak w ogóle okreslenie 'koniec swiata' jest zbyt szerokie. Niby wstaje rano o 7 i swiata niy widac... Jesli mialby nastapic taki no typowy koniec to wiazalbym go z kolizja z innym cialem niebieskim :) No, w ogóle taki temat mialem na maturze z polskiego.
_________________ Wielki zegar z krzywą tarczą, oglądają psy i tańczą w rytm melodii tam zza ściany, którą grał już kiedyś ktoś...
Raczej nie... Mama opowiadała mi,ze coś takiego miało być w 2000- nowe tysiąclecie- koniec. I nic się nie zdarzyło.Z drugiej strony 2012 to Euro w Polsce, a to może być naprawdę koniec swiata...
_________________ W życiu ważne jest to co osiągnąłeś...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum