Jest wiele bajek i kilka programów oferujących taką rozrywke dla naszych milusińskich ;)
ale czy są one dobrze dobierane dla dzieciaków i aby nie szkodzą ich rozwojowi :):)
dlaczego o to pytam :)
Wczoraj bawiąc sie z bratankiem mojego nażyczonego który ma 2.5 roczku więc takie dziecko juz wiele rozumijące oglądaliśmy bajki :):)
Pierwszy program z bajkami jaki właczyłam to leciała bajka gdzie wszędzie strzelano, zabijano i bito
no to przełaczam na następny a tam pan z kreskówki odzywa się do pani "cześć cizio".
Rzecznik Praw Dziecka zwróciła uwage na Teletubisie ale omineła już taką przemoc słowną czy fizyczną która jest powszechna w wielu produkcjach
Czy to faktycznie dobry repertuar filmowy dla tych najmłodszych ?
Też zwróciłam na takie coś uwagę. Kiedyś był taki program dotyczący bajek bez przemocy (już nie pamiętam, jak się nazywał).
Te stare bajki są dobre. A teraz to najpierw takie bajki z przemocą, a potem się dziwią, że dzieci na zbójów wyrosły... -,-
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
Absolutnie to nie bajki dla dzieci. Taki 6, 7 latek naogląda się tego, a potem w szkole nauczyciel nie może sobie z nim poradzić. Moja sąsiadka uczyła teraz 1 klasę i mówiła, że te dzieci teraz są okropne. Wcześniej nie było takich bajek, dzieci były mniej nerwowe i spokojniejsze.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Pewnie masz na myśli te kanały "dla niegrzecznych dzieci" typu fox kids (czy jetix to się chyba teraz nazywa) -- no cóż, trzeba Ci przyznać rację, nie jest to kanał, przed którym można bez obaw posadzić dziecko na cały dzień (co nie znaczy, że wartościowe bajki się nie zdarzają -- ale musi to być pod kontrolą rodzica, który wcześniej sprawdzi, czego może się spodziewać).
Ale są też kanały z bajkami kompletnie bez przemocy, jak np. mini mini (tylko z drugiej strony te bajki są nudne, dzieci również potrzebują emocji i adrenaliny).
Też uważam totalnie bezstresowe wychowanie za absurd. Ja wychowałam się na bajkach np. z looney tunes, gdzie np. biedny kojot wiecznie spadał w przepaść/przejeżdżał go pociąg/wybuchał mu dynamit w rękach -- ale wcale przez to nie byłam bardziej agresywna niż reszta dzieci. Poza tym cukierkowy i słodki świat jak z kucyków pony nie ma swojego odbicia w rzeczywistości -- i uważam, że dziecko może bardziej ucierpieć konfrontując swoje wyobrażenia z codziennością.
A niektóre bajki teraz są genialne (zwłaszcza te na duży ekran). Wall-e. był urzekający, nie wspominając już o takich klasykach jak epoka lodowcowa, czy madagaskar.
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Też uważam totalnie bezstresowe wychowanie za absurd. Ja wychowałam się na bajkach np. z looney tunes, gdzie np. biedny kojot wiecznie spadał w przepaść/przejeżdżał go pociąg/wybuchał mu dynamit w rękach -- ale wcale przez to nie byłam bardziej agresywna niż reszta dzieci. Poza tym cukierkowy i słodki świat jak z kucyków pony nie ma swojego odbicia w rzeczywistości -- i uważam, że dziecko może bardziej ucierpieć konfrontując swoje wyobrażenia z codziennością.
Ale Kojot i Struś to było co innego, jedna taka wśród bezprzemocowych ;)) A zresztą to były śmieszne zwierzątka a nie jakieś roboty. Apropo, to CS ma też wpływ na dzieci.
Co do Pony, to racja - potem tylko takie słodziutkie Barbie wyrastają ;]
A ja wyżyłam na takich bez przemocy - na Kubusiu, Smerfach i Tabaludze i chyba normalna jestem ;))
A wiecie co? Duży wpływ ma wychowanie przez rodziców. Znam takiego chłopaka, co tylko takie strzelaninki itp., ale ma świetnego tatę, który z nim dużo rozmawia, i jest normalny(chłopak, nie tata. Chociaż tata też );)
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
ostatnio byla u mnie rodzinka na jakis tydzien, moj kuzyn ogladal caly czas bajki, jakis ben10 (koles sie zamienia w potwory dzieki zegorkowi zeby walczyc z potworami, oczywiscie ratuje w ten sposob swiat)
te bajki byly dla mnie conajmniej... dzwiwne? i jakies takie nie dla dzieci.
ja sie wychowawem tez na takich normalnych bajkach typu smerfu no ale potem (jak wiekszosc rowiesnikow) to pokemony ogladalem ^^, ale wyroslem na normalnego kolesia ktory nie szuka 'problemu'
lisette napisał/a:
kanał, przed którym można bez obaw posadzić dziecko na cały dzień
lisette, jak dla mnie to nie powinno sie zostawiac dziecka na caly dzien przed tv, obojetnie jaki by to nie byl kanal oO powinno sie dzieckiem zajomowac a nie 'isc' na latwizne i zostawiac dziecko przed tv
_________________ Gość myslisz ze jestes zajebisty?
Zajebistym trzeba sie poprostu urodzic ^^,
Polski rodowód w aktach
Opieram się tylko i wyłącznie na faktach
Pragnę być nietypowy, niepowtarzalny
Jednorazowy i oryginalny
Jeśli kopiuję to tylko w punktach ksero
Gdy ktoś powiela kogoś
Uważam go za zero
Mówię prawdę szczerą
Bo nie lubię gdy ktoś kłamie
Służę pomocą, nie na każde zawołanie
Mój siostrzeniec przez rok chodził do niani, która sadzała go dziennie na 4h przed tv i puszczała Pokemony. Zrobił się z niego okropny dzieciak, wszystkim groził że pozabija, rozwalał jak mu się coś nie podobało... więc siostra zrezygnowała z pracy, kupowała mu bajki typu Bolek i Lolek, Tom i Jerry, Sąsiedzi... I zmienił się:) No i te bajki mają sens, nie tak jak zabijanie i walki w Pokemonach
lisette, jak dla mnie to nie powinno sie zostawiac dziecka na caly dzien przed tv, obojetnie jaki by to nie byl kanal oO powinno sie dzieckiem zajomowac a nie 'isc' na latwizne i zostawiac dziecko przed tv
mój drogi, ja tak robić na pewno nie będę, ale jednak takie rzeczy się ciągle zdarzają (nawet jak jeden rodzic jest ciągle w domu, to też czasem musi ugotować obiad, wyprasować dziecku ciuszki itp., a jednak posadzenie przed telewizorem to najłatwiejsze wyjście). tylko później trudno mieć pretensje do telewizji, jak się samemu nie potrafi przypilnować dzieci.
dlatego są też kanały bezstresowe.
mam wrażenie, że w ogóle nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi :P w żadnym razie nie próbowałam propagować takiego stylu wychowywania dzieci.
ciągle zdarzają (nawet jak jeden rodzic jest ciągle w domu, to też czasem musi ugotować obiad, wyprasować dziecku ciuszki itp., a jednak posadzenie przed telewizorem to najłatwiejsze wyjście)
jak wczesniej napisalem, jest to pojscie na latwizne. mozna dziecko w inny sposob zabawic, dogladac go co chwile i zajmowac sie obiadem, prasowaniem itd wystarczy troche pomyslow ;) oczywiscie nie mowie zeby telewizor byl caly czas wylaczony, bajki tez sie 'naleza' dziecku - po to powstaly - ale uwazam ze to nie jest alternatywa spedzania calego wolnego czasu.
Cytat:
mam wrażenie, że w ogóle nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi :P w żadnym razie nie próbowałam propagować takiego stylu wychowywania dzieci.
wiem wiem, tak tylko mowie ze nie powinno sie zostawiac dziecka z wlaczonym telewizorem i zajmowac sie swoimi sprawami. chodzby to byl kanal ktory na ktory dziecko moze patrzec (tak jak napislas te cale minimini). takie dziecko potem traci kontakt z rodzicami.
_________________ Gość myslisz ze jestes zajebisty?
Zajebistym trzeba sie poprostu urodzic ^^,
Polski rodowód w aktach
Opieram się tylko i wyłącznie na faktach
Pragnę być nietypowy, niepowtarzalny
Jednorazowy i oryginalny
Jeśli kopiuję to tylko w punktach ksero
Gdy ktoś powiela kogoś
Uważam go za zero
Mówię prawdę szczerą
Bo nie lubię gdy ktoś kłamie
Służę pomocą, nie na każde zawołanie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum