Z punktu widzenia biologii, albo ewolucji to jest bez sensu. Ale tak samo "bez sensu" jest np. homoseksualizm, więc trochę się boję stwierdzeń tego typu. Osobiście nie potrafię tego pojąć -- ale cóż, nikomu do łóżka zaglądać nie będę -- jeżeli ktoś jest szczęśliwy bez seksu to oczywiście ma do tego całkowite prawo.
Bo rozumiem, że oboje się na to zgadzają?
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Trochę to głupie według mnie. Jakby nie było to seks jest ważny. Bez niego małżeństwo jest..hmm niepełne (?) Ale zapewne takie małżeństwa są na wyginięciu.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Dla mnie to bezsensu. Skoro są małżeństwem, kochają się itd to dlaczego nie mieli by uprawiać seksu? Ale jeżeli lubią i oboje się na to zgadzają to okej. Ich życie ich sprawa.
_________________ W życiu nie ma prób, od razu zaczyna się przedstawienie. ;)
Ale jeżeli lubią i oboje się na to zgadzają to okej
i tego właśnie nie rozumiem, jak mężczyzna w dojrzałym wieku może się na takie coś zgodzić. To że kobieta by nie chciała to jeszcze zrozumiem, ale dla mężczyzn zazwyczaj to jest podstawa.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Skoro są małżeństwem, kochają się itd to dlaczego nie mieli by uprawiać seksu?
W artykule który czytałam bohaterami były osoby rozwiedzione z winy współmałżonka, a były one wierzące i bardzo chciały móc w pełni uczestniczyć w mszy świętej . Aby otrzymać komunie trzeba mieć rozgrzeszenie itp.
Aa to przepraszam bo myślałam, że to w małżeństwie.
To jest w małżeństwie tylko tyle, że te pary mają ślub cywilny. Prawo Kanoniczne nie przewiduje rozwodów, co najwyżej unieważnienie małżeństwa, ale jest to procedura dosyć trudna i skomplikowana. Dlatego te pary mając ślub cywilny a nie kościelny wobec Boga wg KK nie są małżeństwem. Tak, więc z tego faktu grzeszą uprawiając seks pozamałżeński.
Ja też czytałam ostatnio podobny artykuł, tyle tylko, że był on o kobietach, którym seks nie sprawia przyjemności. i chociaż są w małżeństwie, nie uprawiają go. Mężczyźni albo od nich odeszli, albo zaspokajają swe potrzeby z inna kobietą.
A co myślę o takich związkach? Nie wiem. Jeśli jest im dobrze, to niech tak żyją.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum