Wysłany: 2008-08-25, 16:22 By: 00enti00 Nowa klasa
Mieszkam w małym miasteczk gdzie jest tylko jedne gimnazjum i jedna podstawówka. Przeniosłam się do innej klasy, ponieważ moje byłe rówieśniczki mnie "denerwowały". I były tam tzn. grupy [ Podzielnone dziewczy coś jak gangi]. Miałam dość stawania się ofiarą tych "grup" więc się przeniosłam :/ Ale teraz kolejny probliem boje się reakcji ze strony dziwczyn z którymi będe w klasie do której się przeniosłam. Dobrze je znam i nie wiem czy będą zadowolone. Boje się głupich docinków z ich strony HELP!
miałam bardzo podobny problem, najlepiej z nimi pogadaj od razu jak przyjdziesz jeżeli lubią cie to nie będzie problemu ,jeżeli będą pytać dlaczego sie przeniosłaś to nie obkręcaj w bawełne tylko powiedz od razu jak sprawa wyglądała, jeżeli boisz sie bezpośredniej rozmowy to napisz do nich na gadu e-maila lub znajdź ich na nk i napisz pw
_________________ skończy się pokolenie JP2 zacznie sie pokolenie analfabetów
Gość kradnie orzeszki ze snikersów
Nie masz gwarancji czy w nowej klasie też nie będzie takich "grupek", zapewne będą bo są wszędzie.
I nie martw się, ważne jest to żebyś była sobą, nie udawała kogoś kim nie jesteś i żebyś była miła dla innych. No i nie obgaduj ani nie mierz wzrokiem swoich przyszłych koleżanek bo wtedy to już na pewno fajnie nie będzie;)
Nawet jak będą jakieś docinki to olać to. Nie każdy musi cię akceptować, najważniejsze to to żebyś ty akceptowała siebie taką jaką jesteś.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Powiem Ci tak... Ja przez całe 3 lata w gimnazjum rozmawiałam z jedną bądź dwoma koleżankami. A to tylko i wyłącznie dzięki mojej byłej "przyjaciółce", która zrobiła ze mnie wroga u wszystkich dziewczyn w klasie. Jakoś przeżyłam nie przepisując się. Miałam doły, często nawet załamywałam się na kilka tygodni. Ale da się bez "pseudo'' przyjaciółek żyć.... A jeżeli tak bardzo zależy Ci na tym by być lubianą w klasie, to albo z nimi porozmawiaj, albo stań się taką jak właśnie one same są... Aczkolwiek to drugie rozwiązanie jest bardzo głupie.
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
Zacznijmy od tego, że ja w ogóle uważam zmienianie klasy za głupi pomysł (bo to takie uciekanie od problemów -- zamiast stawienie im czoła i często wpada się w pewnego rodzaju pułapkę, rzadko się kończy na tylko jednej zmianie).
A teraz tak -- jeśli lubisz te dziewczyny i one Cię lubią -- to nie masz co się bać. Najlepiej by było, żebyś powiedziała przynajmniej tym, z którymi masz kontakt, że się przeniosłaś (to wtedy nie zaskoczysz ich 1-go września).
Zaś jeśli chodzi o to, żeby taka sytuacja się nie powtórzyła -- to musisz nauczyć się kilku rzeczy. Przede wszystkim nabrać dystansu do siebie i nauczyć się z siebie śmiać (w ogóle śmiech jest przydatną bronią). Jeżeli nie będziesz reagować na docinki, tylko się z nich śmiać, jakby to był najlepszy dowcip świata, to uwierz mi, szybko sobie znajdą inną ofiarę. Jeśli zaś zobaczą, że Cię to boli, bardzo to przeżywasz, zamykasz się w sobie itp. to będziesz znowu łatwym celem.
Musisz ponadto pokazać, że szkoła nie jest całym Twoim życiem, masz poza tym znajomych, potrafisz się dobrze bawić i bez nich. Do takich ludzi ciągnie, nie do nachalnych lizusów, ani do szarych myszek, tylko do zwyczajnych, spontanicznych i z optymistycznym nastawieniem do świata. Charyzmy da się nauczyć (;
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Martwisz się na zapas. I w ogóle po co to całe uciekanie? Jeśli one Cię nie polubią, to co, znowu zwiejesz? To nie jest rozwiązanie.
Co do nowej klasy, to nie trzęś już portami. Jeszcze wakacje są.
Bądź sobą, nie udawaj kogoś kim nie jesteś. Nie staraj się być lubiana na siłę, bo może to odnieść odwrotny skutek. Tak jak lisette napisała, miej dystans do siebie.
Powodzenia :)
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
dziś był pierwszy krok
Dziewczyna z tamtej klasy
Spytała się mnie czy się do nich przeniosłam
A ja potwierdziła dziękuje wszystkim za radę :P
Mam nadzieje że dalej też będzie tak dobrze :P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum