Wysłany: 2009-02-20, 21:39 By obudzić się wyspanym i wypoczętym
Jak wiadomo rok szkolny męczący jest już samym tym, że rano trzeba wstawać, ale problem w tym że nie zawsze się chce:) Zresztą nie tylko rok szkolny taki jest.
Macie jakieś sposoby na to aby rano budzić się wyspanym i wypoczętym?
I żeby w ogóle chciało się wstać?:)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Nie, ja raczej nie znam takiego sposobu. Nie ważne, o której położę się spać, zawsze rano wstaje zaspana. No chyba, że śpię sobie do 9 czy 10... To co innego. Ale w roku szkolnym nie da się spać tak długo :(
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
Nie znam takich sposobów. Najlepsze jest wyspać się do woli, ale wiadomo, że w czasie roku szkolnego jest to, niestety, niemożliwe.
Buka napisał/a:
I żeby w ogóle chciało się wstać?:)
Buahaha xD
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
próbowałam już wietrzenia pokoju przed snem, ćwiczyłam, piłam melisę, i nawet spać chodziłam wcześniej i nic nie pomaga:)
Mama cały czas mi powtarza że nie wysypiam się bo chodzę późno spać. Tyle że teraz w tygodniu chodzę spać po 22 i no i tak rano mam problemy z otworzeniem oczu.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
nie ma szans:D Nie ważne o ktorej pojde spac to i tak bede niewyspana, w roku szkolnym. Jednym z moim marzeń które się nigdy nie spełni jest budzenie się wyspaną i wypoczętą:P
_________________ To nie my przychodzimy na świat, lecz świat przychodzi do nas. Urodzić się, znaczy tyle, co dostać cały świat w prezencie
A bo jesteście śpiochy i tyle
Ja mogę wstać o 6, ponarzekam ze dwie godziny, że mi się spać chcę, a potem żyję normalnie. Nie piję kawy, nie chodzę jakoś wcześnie spać. Zawsze wietrzę pokój, czasem nawet z otwartym oknem spać chodzę i zawsze przed spaniem czytam książkę, słucham muzyki, albo się uczę ;P
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Ja probowalam, ale jak ide wczesnie to nie moge zasnąć. A jak sie juz na siłe uda zasnąć (ale nie znosze takiego zasypiania) to rano i tak jest to samo
BlackSmile napisał/a:
czasem nawet z otwartym oknem spać chodzę
No w wakacje ja zawsze, i jak jest cieplo to tez, bo w duchocie nie zasne. Ale jak w zimie zostawie okno otwarte to jest jeszcze gorzej, bo rano jest zimno w pokoju i wtedy z takiego cieplutkiego łóżeczka jeszcze gorzej wstać
_________________ To nie my przychodzimy na świat, lecz świat przychodzi do nas. Urodzić się, znaczy tyle, co dostać cały świat w prezencie
u mnie nie działa takie coś. Jak śpię zbyt długo to wstaję padnięta i źle się czuję^^ I tak źle i tak niedobrze. Ale no i tak sądzę że wcześnie się wybieram w kimono :)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Nie lubię rano wstawać, zwłaszcza jak spałam krótko, ale nigdy nie miałam z tym faktycznie problemu, tzn. budzę się po pierwszym sygnale budzika i po prostu wstaję. Później robię sobie kawę i idę pod prysznic, zwykle po prysznicu już jestem rześka i rozbudzona, a po kawie to w ogóle mogę podbijać świat. I -- o ile nie piłam alkoholu poprzedniego dnia -- to do wieczora zwykle nie odczuwam specjalnie zmęczenia. Poza tym zwykle w weekendy odsypiam sobie (przynajmniej do dziewiątej).
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum