Obawiam się, że psychicznie z tego dobrze nie wyjdę... O.o
E tam, da się wytrzymać. Ja te przygotowania traktowałam, jak spotkania towarzyskie. A że księdza miałam fajnego, to trochę mi brakuje tych spotkań ;P
Zagorzałą katoliczką nie jestem. Od czasu bierzmowania, które było na początku czerwca, jeszcze nie odwiedziłam kościoła.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
A ja chodze do kosciola regularnie jestem katoliczka i ciesze sie z tego,przed moja pierwsza komunia swieta kiedy moi rodzice chcieli isc ze mna do kosciola to udawalam ze jestem chora czy cos zawsze wymyslala...a juz po pierwszej komuni nawrocilam sie i zmienilam i to mi pomaga jak chodze do kosciolka sie pomodlic:-)
[ Dodano: 2008-07-30, 13:18 ]
chodze bo chce
[ Dodano: 2008-07-30, 13:20 ]
i mam taka potrzebe zgodze sie ksieza to dobrzy aktorzy znam pewne przyklady no ale co zrobic heh
E tam, da się wytrzymać. Ja te przygotowania traktowałam, jak spotkania towarzyskie. A że księdza miałam fajnego, to trochę mi brakuje tych spotkań ;P
Zagorzałą katoliczką nie jestem. Od czasu bierzmowania, które było na początku czerwca, jeszcze nie odwiedziłam kościoła.
Nasz przygotowania wyglądąły okropnie. Nikt Cię nie pytał czy chcesz iść czy nie, po prostu do tego zmuszali. Mieliśmy zbierać karteczki po mszy, wklejać do zeszytu, a na spowiedź ze specjalną karteczką chodzić. I co? Tydzień pzred bierzmowaniem okazało się, że nikomu nie chce się tego sprawdzać. Połowa nie zbierała, a i tak do bierzmowania przystąpiła. A te spotkania.. masakra ;p
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Nie no, ksiądz zawsze sprawdzał ocecność na spotkaniach i może 3 razy sprawdził w niedziele [jakoś tak się złożyło, że wtedy mnie nie było ;P]. A na spowiedź też musieliśmy z karteczkami chodzić, ten kto nie oddał karteczki nie mógł przystąpić do bierzmowania, ale to akurat uważam, że jest plusem.
A ile u Ciebie trwały przygotowania? U mnie 3 lata... ;P
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
A ile u Ciebie trwały przygotowania? U mnie 3 lata... ;P
Chyba pół roku ;) Zaczęliśmy na wiosnę, a w październiku już było po ;p
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Powiem szczerze ,że od czasu bierzmowania nie chodze do kościoła. Jedynie jak jakaś komunia czy poświęcić jajka xD. Bo to akurat lubie. Ogólnie nie chodze bo nie mam tej potrzeby a rodzice sa tego swiadomi. W sumie mam to po tacie bo jego zaciągnąc do kościoła to jedynie chyba traktorem .
_________________ NIE SŁUCHAM LUDZI KTÓRZY SĄ GŁUSI CHOCIAZ SŁYSZĄ :]
Nie pamiętam tego,
Co warte zapomnień,Robię co lubię, Nie zważając na słowa,Jeśli chcesz mnie skrytykować,
Lepiej milczenie zachowaj...
Tak ;p Bo niepotrzebnie to wszystko zbierałam. ;p Gdybym wiedziała że tak będzie, to olałabym to ;p
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Przemek
Wiek: 18 Posty: 269 Wysłał 1 piw(a) Skąd: Luboń
9.19 Punktów
Wysłany: 2009-01-02, 15:58
Oczywiście, że chodzę. W końcu Lektor musi chodzić nie tylko w niedzielę, ale chociaż jeden dzień roboczy. No ja jestem w III gim, to muszę jeszcze do tej klasy chodzić dwa dni robocze i na niedzielną mszę.
Przyznam się, że nie chodzę. Przynajmniej na mszę, bo co środę mam spotkania do bierzmowania, ale po nim zapewne będę w kościele baaardzo rzadkim gościem... :P
Właśnie - co do bierzmowania - od roku przesuwali termin, aż w końcu nareszcie jest ustalony i pod koniec kwietnia będzie po wszystkim. I po co mi było to zbieranie podpisów od pierwszej gimnazjum (no dobra, nie miałam za dużo, ale teraz i tak nikt tego nie sprawdza xD), cały ten cyrk ze spotkaniami, a to razem, a to w grupach, a to coś tam? Mogłam przyjść zapisać się w styczniu i wystarczyłoby w zupełności. :P
Nie chodzę. Dlaczego? Bo nie mam takiej potrzeby. Ostatni raz na mszy byłam 2 może nawet 3 lata temu. Po tym co się dzieje wokół Kościoła doszłam do wniosku, że to nie ma sensu. Kościół nie jest już taki sam jak kiedyś. Teraz to jedna wielka korporacja, która nie wyróżnia się niczym spośród innych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum