Wysłany: 2008-05-21, 21:42 Czy kosciół nas ogranicza
Czy czujecie się zniewoleni przez Kościól? Przez te wszystkie, dla nas bezsensowne i naruszające naszą prywatność zasady? Reguły, które nie pozwalałby by nam normalnie żyć?
co Wy o tym sądzicie?
Zapraszam do dyskusji.
zmienilam temat bo tamten niewiele mowil/buziak
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
on potepia albo pochwala
ale nie mowi jak mamy robic- bo kazdy ma wolna wole;)
a przy tym nakazuje. Sam dekalog, to 10 rzeczy, których nie powinniśmy robić.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
ale nie mowi jak mamy robic- bo kazdy ma wolna wole;)
Tutaj się nie zgadzam... Kościół mówi jak mamy żyć by żyć dobrze. Każdy człowiek ma być taki sam i tyle. Może i mówią, że mamy wolną wolę, al zobacz ile jest zakazów i nakazów. Z czego ile jest totalnie bez sensu. Mające na celu nie wiadomo co...
Oczywiście moja wypowiedź odnosi się do stylu prowadzenia polskiego katolicyzmu, a nie to samego katolicyzmu.
Pozdrawiam
_________________ "Rasta znaczy być wolnym, śmiać się, bawić,
Kochać, szanować i ufać. Wiedzieć
Skąd i dokąd, od czego i dlaczego
Poszukiwać, odkrywać, wędrować"
Habakuk
Tutaj się nie zgadzam... Kościół mówi jak mamy żyć by żyć dobrze. Każdy człowiek ma być taki sam i tyle. Może i mówią, że mamy wolną wolę, al zobacz ile jest zakazów i nakazów. Z czego ile jest totalnie bez sensu. Mające na celu nie wiadomo co...
przykazania mowia np Nie kradnij..
jezeli ukradniesz kosciol wykluczy Cie ze swojej wspolnoty..
NIE
jezeli zabijesz, wykluczy Cie?
nie...
on pokazuje jak mamy zyc- ale nie kaze:)
to nie praw swieckie tutaj za kradziez sankcji nie ma:):)
biorac prosty przyklad...
kosciol mowi nie- seksowi przedmalzenskiemu:)
wlicza to jako cudzołóstwo :)
ale czy np kaze pare gdze gdzie dziewczyna jest w ciazy?
nie- jesli chca daja im slub;)
Czy ogranicza? zalezy z której strony na to patrzeć. Kosciół ma swoje zasady idt i jezeli sie do niech stosujemy to nas organicza, a jezlei mamy je daleko gdzieś to i tak nie jestesmy ograniczeni.
_________________ ♥ Why do all good things come to an end? :((( ♥
Powiem, że Kościół nas nie ogranicza, bo nie ma takiego prawa. Tworzymy wspólnotę, gdzie jest nakazane, by sobie wybaczać. Każdy popełnia błędy. Nie powinniśmy sądzić kogoś, by nas nie sądzono. Kościół jest po to, by nakreślić nam drogę, którą powinniśmy podążać, by żyło się nam wszystkim lepiej na ziemi. Ludzie tego nie rozumieją, dlatego jest tyle przemocy, wojen, kradzieży, itp.
Kościół może nas ograniczać tylko w świadomości. Bo, ok, jest napisane, że nie wolno nam czegoś robić, bo to jest nieetyczne. Ale każdy w podświadomości wie, że nawet, jeśli to zrobimy, to nikt nas za to nie ukarze, Bóg nas nie przekreśli. I właśnie tutaj Kościół nas ogranicza w tym, żebyśmy mimo tej świadomości tego nie robili;)
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
Ostatnio zmieniony przez dupa na kołach. 2008-05-25, 18:57, w całości zmieniany 1 raz
przykazania mowia np Nie kradnij..
jezeli ukradniesz kosciol wykluczy Cie ze swojej wspolnoty..
NIE
Nie wykluczy, ale naznaczy Cię grzechem. I wtedy już musisz ponieść konsekwencje i iść się wyspowiadać. Według Twojego rozumowania, rodzice też nie ograniczają swoich dzieci. Zrobią coś co nie powinni, a rodzice tylko pokrzyczą, ale nadal są rodziną.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Według Twojego rozumowania, rodzice też nie ograniczają swoich dzieci. Zrobią coś co nie powinni, a rodzice tylko pokrzyczą, ale nadal są rodziną.
_________________
rodzice to inna sprawa..
bo moga ci zabronic wyjsc po 21 i raczej sie musisz do tego dostosowac:):)
Aniołek napisał/a:
Nie wykluczy, ale naznaczy Cię grzechem. I wtedy już musisz ponieść konsekwencje i iść się wyspowiadać.
nie musisz ponosic konsekwencje- bo nikt nie kaze sie sie spowiadac:)
spowiadasz sie z potrzeby odpuszczenia Swoich grzechow oraz checi przystapienia do sakamentu... a wdiamo ze spowiadasz sie wg swojego sumienia (Kosciol podpowiada co jest grzechem).
rodzice to inna sprawa..
bo moga ci zabronic wyjsc po 21 i raczej sie musisz do tego dostosowac:):)
dobra, kończmy z tym przykładem, bo zaraz dojdziemy do tego, że rodzice zamkną drzwi na klucz ;)
buziak napisał/a:
nie musisz ponosic konsekwencje- bo nikt nie kaze sie sie spowiadac:)
spowiadasz sie z potrzeby odpuszczenia Swoich grzechow oraz checi przystapienia do sakamentu... a wdiamo ze spowiadasz sie wg swojego sumienia (Kosciol podpowiada co jest grzechem).
Jako osoba wierząca, praktykująca- ponoszę konsekwencje (grzech). Dosłownie nas nie ogranicza, bo wiadomo, jak już to napisałaś, nie wykluczą nas z Kościoła. Ale w obawie przed potępieniem, piekłem, żyjemy, a przynajmniej staramy się żyć zgonie, z przykazaniami, Biblią, etc.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
I jeśli decydujesz się na przynależność do jakiejś wspólnoty - to decydujesz się na przestrzeganie wszystkich jej zasad a nie wybieranie sobie tylko tych, które są dla Ciebie wygodne.
Jeśli czujesz, że Kościół Cię ogranicza to przestań do niego należeć. Proste.
Dekalog nie jest wg mnie ograniczeniem. Dekalog to nie prawo, a wskazówka która ma ułatwić nam życie, tylko nie każdy umie to zrozumieć. A to, że kościół nie karze nas nie oznacza, że kary unikniemy. Może i nie spotka nas kara tu i teraz, ale po śmierci. Pomyślmy sobie co by było gdyby nie było zakazów i praw. Zapanowałby chaos. Niech ktoś rozwinie tę myśli bo ciężko mi się na ten temat jasno wyrazić.
Mówi się, że kościół zabrania seksu przedmałżeńskiego. Teraz niech mi ktoś powie, czy ponad 50% przestrzega się do tej zasady? Gdyby każdy tak chciał sobie przestrzegać praw kościoła, świat uległby przeludnieniu.
A poza tym, tak straszą, zakazują. Spójrzcie tylko ile księży-pedofilów. Wcale nie lepsi od zwykłych ludzi, tylko na mszy służą.
Wszyscy jesteśmy ludźmi. A alkohol, zabawa, czy seks jest dla ludzi
Aniołek napisał/a:
a przy tym nakazuje. Sam dekalog, to 10 rzeczy, których nie powinniśmy robić.
;) To raczej wynika czasem z prawa, nie tylko z dekalogu.
Nie zabijaj (Bo możesz iść za kratki)
Nie kradnij (Patrz wyżej )
Prawda jest taka, że kiedyś ludzie bali się Boga bardziej niż w tych czasach, po prostu, albo ktoś chciał wpłynąć na brutalnych barbarzyńców, albo Bóg istnieje.
Xoriend napisał/a:
Kościół mówi jak mamy żyć by żyć dobrze. Każdy człowiek ma być taki sam i tyle. Może i mówią, że mamy wolną wolę, al zobacz ile jest zakazów i nakazów. Z czego ile jest totalnie bez sensu. Mające na celu nie wiadomo co...
Cały mykens polega na tym, że nie każdy się do tego odnosi, widzisz, problem rozwiązany, bo Ty także nie musisz. Ale możesz, jeśli to uczyni Cię lepszym ;)
Bez tych praw świat może nie dożyłby nawet wczoraj, albo dnia który był 500 lat temu? Nie wiadomo.
Jak już powiedziałem, ludzie dawniej byli bardziej bogobojni, niż są teraz. Tyle tylko, że teraz mamy SWAT, Policję etc
Mamy też Rydzyka <3 Wuj Rydzyk nauczy nas jak żyć uczciwie, z godnością i ze współczuciem
Mówi się, że kościół zabrania seksu przedmałżeńskiego.
KK nie zabrania seksu przed małżeńskiego ale mówi iż jest to złe i jest grzechem:)
Gdyby zabraniał to np duchowni nie dawali by ślubu parą gdzie jest już dziecko albo Panna młoda ma już spory brzuszek;)
dla mnie wszystki religie służa ogłupieniu i ograniczaniu ludzi bog nas kocha ale jak nie bedziemy zyc wedlog jego zasad to spoloniemy w piekle:D a najglupsze dla mnie jest to ze niby kazdy ma wolna wole i moze decydowac o swoim losie ale przeciez bog jest wszechpoterzny ma swoj plan i zna przyszłosc wiec wie kto trafi do nieba a kto do piekla wiec dla mnie to jest niedorzeczne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum