Wysłany: 2008-09-05, 08:21 Czy wypada zaprosić chłopaka?
Słuchajcie, wypada zaprosić chłopaka na półmetek, któremu mówi się tylko "cze¶ć" na korytarzu nigdy nie zamieniłam z nim zadnia ale pisali¶my wiadomo¶ci prywatne na Naszej Klasie, poza tym poznałam go jak przyszedł do mnie do klasy zaliczać sprawdzian zaległy i usiadł na przeciwko mnie i ja mu pomagałam bo miałam słownik przy sobie :)
Chciałabym z nim i¶ć ale to nie tak jako¶ głupio??
przeniosłam do nowego tematu, żeby nie było offtopu/ Buka
_________________ W życiu nie ma prób, od razu zaczyna się przedstawienie. ;)
Zdecyduj się ;)) Potem będziesz żałować, że tego nie zrobiła¶
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać ¶wietny tekst.. potem słyszę w głowie cudown± muzykę... My¶lę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i u¶wiadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
Wiesz... powiem Ci tak z do¶wiadczenia ^^ że warto kogo¶ zaprosić =) Ja miałam dokładnie taki sam problem jak Ty. Tylko, że ja nie miałam z kim i¶ć na wesele. No i rozmawiałam tak z koleg± o tym... doradzał mi, pomagał... I tak jako¶ wyszło, że to wła¶nie on ze mn± szedł. I co? I już jeste¶my 5 miesięcy razem =))
Więc jeżeli bardzo zależy Ci na tym, by to wła¶nie on towarzyszył Ci w zabawie, to nie zastanawiaj się nad niczym, tylko go po prostu zapro¶ =)
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mie¶ci się ...
Minęły już dawno te czasy, kiedy na randki mógł zapraszać tylko chłopak i inne takie -- po prostu kobiety maj± prawo głosu, chwytaj± się "męskich" zawodów i nikt tak naprawdę już nie patrzy na to, czy co¶ wypada, czy raczej nie.
Moja rada jest więc taka -- podejdĽ do tego na luzie, tak, żeby nie wyszło, że to dla Ciebie sprawa życia i ¶mierci (a nuż chłopak poczuje się mało męski, jak zobaczy, że tylko do Ciebie należy inicjatywa). Jak odmówi -- to trudno, nie rozpaczaj, szybko znajdĽ kogo¶ innego. I oczywi¶cie opowiedz, jak to się skończyło (:
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Zaprosiłam i się zgodził. Zrobiłam to już w poniedziałek. Ale dzisiaj się dowiedziałam (od niego samego) , że ma dziewczynę. tylko ona mieszka 500km od nas. I nie wiem czy dalej wypada, żeby¶my szli razem na ten półmetek czy nie. W sumie ustaliłam z nim, że idziemy skoro ona się zgodziła i on się zgodził. Tylko ... ja osobi¶cie bym nie chciała zeby mój chlopak szedl z jaka¶ dziewczyn± na jej półmetek. I nie wiem co zrobić... ;/
_________________ W życiu nie ma prób, od razu zaczyna się przedstawienie. ;)
O zwi±zkach na odległo¶ć jest w innym temacie i chyba tam było jednogło¶nie, że szanse raczej małe Więc się dziewczyn± nie przejmuj, jak Ci się chłopak podoba. Wredne, ale czegóż się nie robi dla miło¶ci...
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać ¶wietny tekst.. potem słyszę w głowie cudown± muzykę... My¶lę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i u¶wiadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
O, to przykro mi, że to powiem, ale będzie problem ;P
Jeżeli zdecydujesz się go zaprosić, to się tam pilnuj. Albo jak mówi koleżanka wyżej... zwi±zki na odległo¶ć maj± marne szanse na przetrwanie...
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jeste¶my stworzeni z dwóch kontrastuj±cych idei: miło¶ci i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz zał±czać plików na tym forum Nie możesz ¶ci±gać zał±czników na tym forum