Wiesz, widziałam fajnego czarnego kota. A Tobie się podobają koty?
Mowa o czarnym kocie, ale czy pytanie jest sprecyzowane? Nie.
Podobna sytuacja jest w Twoim poście.
W sezonie ogórkowym brytyjską prasę brukową wypełniają dramatyczne historie o nastolatkach. Takie, jak historia Lucy Lanelly, którą opisuje Daily Mail. Dzisiejsza 18-latka w wieku 16 lat miała już cztery zabiegi przerwania ciąży za sobą. Pierwszą aborcję wykonała, gdy miała zaledwie 12 lat. Nie czuła poczucia winy, może trochę, bo zawiodła swoją mamę. Pamięta tylko wstyd i spojrzenia pełne dezaprobaty, kiedy pielęgniarki w prywatnej klinice dowiedziały się, ile lat ma pacjentka. Lucy nie bała się operacji, cieszyła się, że problem zostanie szybko rozwiązany. Z tego pierwszego razu pamięta ogromne uczucie ulgi. Mogła szybko zapomnieć, że kiedykolwiek była w ciąży i wrócić do szkoły. "Problem" przydarzył się Lucy jeszcze trzy razy, zanim doszła do 16 roku życia. Średnio wychodzi jedna aborcja na rok. O dwie pierwsze zatroszczyła się matka dziewczynki, kolejną zajęła się babcia, a ostatnią Lucy przeprowadziła sama, bez informowania kogokolwiek z rodziny. Mówi, że za każdym razem podjęła właściwą decyzję. Takich nastolatek, jak Lucy jest w Wielkiej Brytanii coraz więcej. Każdego roku ponad 1000 dziewcząt przerywa ciążę, 20 procent z nich nie skończyło jeszcze 14 lat. 82 nastolatki usunęły w 2006 roku trzecią ciążę. http://londyn.gazeta.pl/l...a_Wyspach_.html
Czytając taki tekst, może wydawać się, że jest to w miarę normalne rozwiązanie. Przynajmniej normalniejsze niż sytuacje opisane wyżej.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
może i tk jest w artykule co nie znaczy że w temacie rozmawiamy o dziewczynkach w tym oto wieku, nie o starszych.
Poza tym nawet jeśli źródła nie są iarygodne, to przecież zawsze o takim czymś można porozmawiać:P
oczywiście, że można porozmawiać, ale jak dla mnie -- to jest duża różnica, czy jest to rozmowa typu zwykła wymiana poglądów, czy dyskusja nad czymś, co ma być faktycznie wprowadzone w życie. Bo ten fakt mnie przeraził (:
tak samo widzę dużą różnicę w samej propozycji podawania hormonów dziewczynkom, które jeszcze nie miesiączkują, a takim, które już mogą zajść w ciążę.
ja bym mojej córki nie naszpikowała hormonami przed końcem okresu dojrzewania. zresztą -- żaden myślący lekarz by tak pewnie nie zrobił (:
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Jeżeli chodzi o Anglie to tam przyczyn zachodzenia w ciąże bym gdzie indziej szukała :):)
W wielkiej Brytanii wszystkie pigułki antykoncepcyjne są 100 proc. refundowane przez państwo. Tak też co za fatyga ruszyć się iść do gina po receptę i odebrać pigułki za darmo w aptece?
Tyle że tak jeżeli jest małoletnia matka to dostaje od państwa mieszkanie i dużą pomoc socjalną ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum