Ja byłam pierwszy raz u ginekologa jakieś 2 lata temu (chyba). I była to kobieta. Myślałam, że będzie mi łatwiej się rozebrać, położyć na fotel. A wcale łatwiej nie było. Więc dziewczyny, które jeszcze nie były u ginekologa, to odradzam Wam pierwszą wizytę u kobiety. Osobiście czułam się bardziej skrępowana przy młodej, miłej pani, niż przy starszym facecie.
Aaa! 100 post Hura!!!!
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
Ja byłam pierwszy raz u ginekologa jakieś 2 lata temu (chyba). I była to kobieta. Myślałam, że będzie mi łatwiej się rozebrać, położyć na fotel. A wcale łatwiej nie było. Więc dziewczyny, które jeszcze nie były u ginekologa, to odradzam Wam pierwszą wizytę u kobiety. Osobiście czułam się bardziej skrępowana przy młodej, miłej pani, niż przy starszym facecie.
to chyba zalezy od podejścia :):)
Bo ja bardziej swobodnie czuje się przy kobiecie :):)
ale ostatnio zmieniłam na faceta który jest dobrym specjalistą :):) ale to tak na przyszłość :P:P
Może faktycznie zależy od podejścia... ale nigdy w życiu nie czułam się tak skrępowana, jak właśnie byłam u pani ginekolog. Straszne przeżycie jak dla mnie. I wiem, że nigdy więcej nie pójdę do kobiety. No może wtedy jak na prawdę będę musiała iść do lekarza a nie będzie nikogo innego.
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
XxJustaxX, ja chodziłam do kobiety - może nie była wybitną specjalistką ale cykl miałam regularny żadnych ze mną problemu t tylko tak na badania kontrolne :):)
Ostatnio zmieniłam lekarza na męzczyzne w średnim wieku :) i to tylko dlatego że poleciła mi go bratowa mojego chłopaka - prowadził jej ciąże która była zagrożona no i odważyłam sie zmienić póki jeszcze mam grosz odwagii :) bo ja raczej przywiązuje się do lekarzy i w przyszłości jakby co to chciałabym abym on prowadził włanie moją ciąże :):)
Pan całkiem miły, zna się na rzeczy i przede wszystkim widac że zalezy mu na dobrze jego pacjentek co sobie chwale :) ale nadal czuje się lekko skrępowana u niego
BlackSmile, z pewnością tak... może właśnie dlatego byłam tak bardzo skrępowana. Ale nie jest według Ciebie bardziej krępujące rozebrać się prze mężczyźnie? Tak, byłam i u kobiety i u mężczyzny. I z łatwością, z większym wyluzowaniem siadałam na fotel u faceta niż u kobity ^^
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
To ja chyba jakaś dziwna jesteś ^^ stresuję się tylko przed wizytą i jak czekam w poczekalni. Jak już jestem w gabinecie, to jakoś wszystko po mnie spływa. Potem czy się rozbieram i "latam z gołą pupą" po gabinecie jakoś mnie nie stresuje. Co innego jak byłam pierwszy raz u kobiety... było to dla mnie krepujące. A teraz... jak już jestem u lekarza, to myślę tylko o tym, żeby wszystko było ok =)=) a tak w ogóle, jest to lekarz jak każdy inny. Tylko, że zagląda tam, gdzie nikt inny nam nie patrzy ^^
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
hehe.. najlepsze rozwiazenie:) ja wam powiemze nie bylam jeszcze i sie stresuje tez troche bo chcialabym isc niedlugo. ale wlasnie nie wiem czy do kobity czy do mezczyzny. widze ze zdania na ten temat sa odmienne.:) hehe.. ale powiem wam ze ci lekarze juz sa do tego przyzwyczajeni i niezwracaja za duzej wagi do tego jakie 'coś' jest. rozumecie mnie. to tylko wnaszych umysłach się kreuje takie przeświadczenie. dlatego lepiej iść wyluzowanym. z przeświadczeniem że dla tego lekarza to codzienność...:):)
_________________ W salonie dama
W kuchni kucharka
W sypialni dziwka
Pierwszy raz byłam u kobiety i tak pozostało. Słyszałam taką opinie, że mężczyzna ginekolog jest "delikatniejszy" od kobiet w tym zawodzie. Też nie lubię latać z odkrytą pupą więc zazwyczaj ubieram spódniczke.
Moja pierwsza wizyta była w III kl. gim.
Na szczęście nie musiałam siadać na fotelu, miałam przeprowadzone tylko badanie USG, ale i nawet przy nim się lekko krępowałam, bo trzeba było trochę odsłonić.. ginekologiem była kobieta, która okazała się bardzo miła, wspierała mnie, abym się nie denerwowała..
Przy drugiej wizycie byłam tylko po tabletki przeciwbólowe do miesiączki i żadnych badań nie miałam...
Pierwszy raz byłam u pani ginekolog gdy miałam 13 lat, musiałam. Ale miałam robione tylko USG na więcej się nie zgodziłam, bo nie było to konieczne. Nadal chodzę do tej samej kobieciny i nadal tylko na USG. Od niedawna niestety muszę brać hormony i jakieś inne dziwne tabletki.
Wiem że tzreba się w końcu wybrać na normalne badanie i wiem że im dłużej będę zwlekać tym trudniej mi będzie;) To nie to że się wstydzę czy coś, bo się nie wstydzę. Ja się raczej boję.
A jeśli już się zdecyduję na badanie to wiem że zmienię ginekologa i pójdę do faceta. Bo ostatnio nie spodobało mi się wykonanie USG, myślałam że mi babka wszystko w środku zgniecie. I zauważyłam że ona delikatna nie jest, więc najprawdopodobniej z niej zrezygnuję.
I tak dodam słowa mojej mamy, że gdyby nie chodziła do ginekologa to możliwe że już by jej na tym świecie nie było. Dzieki wczesnemu wykryciu zaczynających się zmian na szyjce macicy, moja mama została w pore zoperowana i jest ok;)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum