To ja się jeszcze wypowiem odnośnie łaciny -- język owszem, fajny, ale trzeba mieć trochę samozaparcia, żeby się jej uczyć (bo to nie tak, jak np. z angielskim, czy niemieckim, że można sobie włączyć BBC, albo kupić obcojęzycznego newsweeka). Generalnie to nauka wygląda zwykle tak, że się robi tłumaczenia ze słownikiem -- żmudna praca -- a słówka po pewnym czasie wylatują z głowy (bo trudno je używać w życiu codziennym).
Ale polecam, bo jej znajomość jest... może niespecjalnie przydatna, ale taka fajna i dobrze świadczy o człowieku. Uczyłam się przez trzy lata w liceum (ale po trzy godziny tygodniowo, więc właściwie dużo), w olimpiadach zajmowałam wysokie miejsca, no i coś mi w głowie zostało (zwłaszcza sentencje). Na studiach się jej nie uczę, ale używam i powiem wam, że na pewno łatwiej mi się uczyć nazw np. gatunków zwierząt, jak mogę jej z czymś konkretnym kojarzyć (i na pewno lepiej mi to wchodzi niż ludziom, którzy wcześniej styczności z łaciną nie mieli).
Wiem, że trochę offtopowo, ale w zasadzie to o języku obcym, więc myślę, że przejdzie (:
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum