Witam Wszytkich :)
Mam problem i postanowiłam zwrócić sie do osób, które mam nadzieje podejda z powaga do tego tematu... Własciwie nikogo z Was nie znam, ale czasem dobrze wygadac sie zupełnie obcym osobą i poczytac co maja do powiedzenia...
Otóż mój problem wygląda nastepujaco: Jest w moim życiu dwóch mężczyzn i nie wiem którego mam wybrac. Pierwszy ma na imie Adam. Był moja pierwsza miłościa. Poznaliśmy sie kilka lat temu. Byliśmy ze soba 7 miesiecy, a po zerwaniu kontakt zupełnie sie urwał. Po roku do rozstania sie z Adamem poznałam Kamila... Zaczelismy sie spotykac. Byliśmy razem niecałe 3 lata. Bardzo sie kochalismy, ale wkurzało mnie w nim to, ze on czesto wyjezdzał do pracy za granice, a w lutym tego roku poszedł do wojska i to, ze wszytskiego mi zabraniał podczas jego nie obecności. Chiał żebym siedizała w domu, nie hcodziła na żadne imprezy... Czekałam na niego... Byłam mu wierna. Ale w głebi serca przez cały czas myślałam o Adamie... Pragnęłam, abysmy byli razem, ale wiedziałam, ze to niemozliwe. Byłam z Kamilem, do momentu kiedy przyznał sie do tego, ze kontroluje moja poczte na internecie. Sprawdza z kim i co pisze... Do tego doszły jeszcze jakies jego podejrzenia o zdrade. Zerwałam... Kiedy przechodziłam złe chwile na horyzoncie pojawił sie Adam z otwartymi ramionami. Powiedział, że mu zalezy na mnie i takie tam. Jestesmy razem, ale on nie jest juz tym człowiekiem którego kiedys znałam. Czuje, jak bym osiagneła mój upragniony cel i nie zalezy mi na nim az tak bardzo. Za to bardzo dużo myśle o Kamilu... Wiem, dziwna sytuacja. Ale nie radze sobie juz z tym wszytskim... POMOCY!!!
_________________ ...W życiu piękne sa tylko chwile...
Byliśmy ze soba 7 miesiecy, a po zerwaniu kontakt zupełnie sie urwał.
Hmm a zdradzisz jaki był powód waszego zerwania?
Kamil też dobrze nie robił, że Cię tak kontrolował. Był zazdrosny, bo pewnie chciał żebyś była TYLKO jego. I dlatego takie zachowanie.
Jeśli jesteś teraz z Adamem i czujesz że to nie jest to czego potrzebujesz, to nie jestem do końca pewna że go kochasz..
Jest w moim życiu dwóch mężczyzn i nie wiem którego mam wybrac.
Nie obraź się, ale to jest trochę głupie i kojarzy mi się z pustymi nastolatkami. To Twój wybór i to zależy od Ciebie. Sama powinnaś wiedzieć kogo kochasz, my za Ciebie nie wybierzemy. Możemy jedynie doradzić, ale i tak uważam, że nie powinnaś się sugerować głównie naszym zdaniem, lecz tym co Ty czujesz (:
Mówisz, że on wyjeżdżał za granicę, a później poszedł do wojska.. istnieje cos takiego jak związek na odległość, ale to jest trudne. Nie łatwo jest, gdy osoba Ci bliska jest gdzieś daleko.
Martyna napisał/a:
kontroluje moja poczte na internecie. Sprawdza z kim i co pisze...
W związku zazdrość jest potrzebna. Ale on w ukryciu kontrolując Cię, nie był wobec Ciebie w porządku. Związek bez zaufania nie ma szans na przetrwanie.
Martyna napisał/a:
Czekałam na niego... Byłam mu wierna. Ale w głebi serca przez cały czas myślałam o Adamie...
No i już w tym momencie powinnaś dać sobie spokółj z Kamilem. Skoro myślałaś o innym chłopaku niż Kamil to nie było sensu tego dalej ciągnąć.
Nam, tutaj na forum ciężko jest określić i Tobie doradzić. Nie znamy ani Ciebie, ani Adama czy Kamila. Przede wszystkim powinnaś być z tym chłopakiem, którego kochasz.
_________________ "Najbardziej straconym dla człowieka jest dzień, w którym się nie śmiał."
Nie no, a właściwie na czym polega twój problem. Na końcu twojego posta nie ma ani pytania ani nic(bo raczej powinno być coś w stylu-kogo wybrać). Pisze tylko "pomocy" ale ja się nie domyślam jakiej ty pomocy potrzebujesz. Mam przyjść i zbić Kamila albo zeswatać Cię z Adamem? No to część mniej oficjalną mamy z głowy, tego cio napisałam noie odbieraj jako ataku czy coś, po prostu wypada zadać jakieś pytanie albo coś podobnego bo poznałam historię twoich miłości ale nie wiem jakiej pomocy oczekujesz.
Jeśli zastanawiasz się kogo wybrać to patrz wyżej.
Gdybym była na Twoim miejscu to nigdy ale to nigdy do Kamila bym nie wróciła, bo to co robił (o ile to robił) to chamstwo.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Moim zdaniem, jak się kogoś kocha, to się nie ma wątpliwości tego typu ("kto byłby lepszy?"). Po prostu to się wie, czuje, po prostu. Więc moim zdaniem nie kochasz żadnego z nich i po prostu nie powinnaś żadnego wybierać.
Bo miłość to nie prosta kalkulacja "plusów i minusów", tylko po prostu coś więcej. Może mam zbyt romantyczne podejście do życia (w czasach, gdy inni są wyrachowani), ale nie uważam, żeby podejście "być z kimś, byle z kimś być" było dobre.
Jesteś młoda, poczekaj jeszcze.
Na moment, kiedy będziesz wiedzieć.
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum