Dojrzewanie jest takim wrednym czasem, w którym występuje często bunt. Nie panujemy nad sobą. Czy często kłócicie się z rodzicami? A może dochodzi do poważnych utarczek słownych, wyzywania? Jakie macie stosunki z Waszymi rodzicami ?
Myślę, że moje stosunki z mamą są bardzo dobre. Kiedyś co drugi dzień się kłóciłyśmy, wyzywały... ale burza na szczęście przeszła i zaatakowała moje relacje z ojcem.. które zresztą od dawna były napięte. Żremy się i warczymy na siebie 24 na dobę.
Ale nie tylko wiek ma tu coś do gadania, także mój charakterek daje się we znaki . Ja myślę, że dużo wspólnego z wiekiem dojrzewania ma burzliwy charakter i usposobienie. Przecież niektórzy nastolatkowie w ogóle nie odczuwają "wieku dojrzewania" oczywiście pod względem psychicznym. Ale tak naprawdę to w większości wszystko zależy od rodziców. Kiedy stajemy się nastolatkami zaczynają od nas więcej wymagać równocześnie wynajdując sobie nowe problemy - narkotyki, alkohol itd... My zaczynamy się buntować, no bo jak to jesteśmy już prawie dorośli a oni ciągle nam czegoś zabraniają... Ale szczera rozmowa, jakiś kompromis, trochę pracy i da się przetrwać to apogeum. Naprawdę.
_________________ Niech nikt nie mówi jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum