buziak, też to powiedziałam ojcu zakonnikowi. On mi odpowiedział, że po to jest ta przyjemność żeby prokreacja nie była aktem przykrym,
no ale gdyby tp było nie przyjemne to logiczne by było że nie jest przykre tylko obojętne z wyższym celem- prokreacyjnym który chcemy osiągnąć ;) oni sami się mylą w logice
Dlaczego? bo sam JP II napisał w swojej książce jeszcze jak nie był papieżem (lecz potem ją poparł ) że z aktu miłosnego powinna płynać przyjemnoś dwojga ludzi i mąż również musi wziąć pod uwage to aby kobieta czerpała z seksu przyjemność :]
buziak, mi nie musisz tłumaczyć, bo ja nie należę do konserwatystów, ale ojca zakonnika i tak nie przekonasz xD
_________________ "Proszę nie mów muszę odejść, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet jeśli to co było już nie wróci,
nawet jeśli dziś już nic to nic nie znaczy."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum