Czy wasza szkoła, nauczyciele reagują jakoś na zbyt mocny makijaż albo nie przyzwoite ubieranie się lub kolczyki w różnych częściach ciała?
A może jest im to całkiem obojętne?
Czy waszym zdaniem to dobrze gdy szkoła zabrania mocnego makijażu, jakiegoś tam ubioru itp?
ja chodze do norweskiej szkoły i u nas nie ma z tym problemu.
Nauczyciele dali nam tak zwaną wolna ręke
Każdy może ubierać się i malować jak mu się tylko to podoba.
_________________ ..:Kochasz ten kraj, gdzie wszyscy są komediantami :..
W gimnazjum bardzo przestrzegali niestosownego ubioru, mocnego makijażu, farbowaniu włosów. I sądzę, że to dobrze, bo to jednak szkoła, a nie jakiś klub.
Teraz w liceum jest mniej tego pilnowania, ale jest też mniej uczniów w wyzywających strojach, mocnych makijażach.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
U Nas tylko dyrektorka i w-ce dyrektorka zwracają uwagę na takie rzeczy. Noi baba od fizyki.
A moim zdaniem wszyscy nauczyciele powinni. Bo niektóre laski często przeginają z makijażem i ubieraniem się jak dzi.... to znaczy Panie do towarzystwa
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
Gdy chodziłam do gimnazjum to nauczyciele żadko zwracali uwagę na takie rzeczy, tylko nieliczni zwracali, ale też nie wszystkim. Według mnie nauczyciele nie powinni dawać "wolnej ręki" uczennicom. Szkoła to szkoła, miejsce w którym jednak należy się jakoś zachować. Gdybym ja była nauczycielką to tępiłabym dziewczyny wytapetowane z pępkami na wierzchu, dekoltami po pas i pupami na widoku.
W moim liceum (jest to liceum katolickie) nie zauważyłam żeby ktoś chodził nie przyzwoicie ubrany, ale panienek z tapetą na twarzy jest masa i nikt nie zwraca na to uwagi.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
U nas jest na uczelni napisane, że wybierając się do dziekanatu należy mieć strój przyzwoity czyli panowie garnitur a panie odpowiedni kostiumik- garsonkęJ tego tez raczej nikt nie przestrzegaJ
Co do makijażu i wyglądu, pewne wymogi być powinnyJ Nie czepiam się farbowania włosów na przyzwoite dosyć naturalne kolory włosów, ale różowy na głowie czy fioletowy to lekka przesada dla mnie JJ paznokcie wymalowane delikatne też mile widziane, ale ogromniaste tipsy w czerwonych odcieniach J bluzki z ogromniastym dekoltem i pępkiem na wierzchu też mi jakoś nie pasują do szkoły.
a u mnie ... ubierać to tam każdy sie ubiera jak chce . :D .
kolczyki nikomu nie przeszkadzają . ;D ani farbowane włosy . ;)) .
a z makojazem to niektórzy nauczyciele upominają a niektórym to jest obojętne . ;)) .
[ Dodano: 2008-10-24, 13:21 ]
makijażem* miało byc . :D
W mojej szkole(opowiem na przykładzie dziewczyn oczywiście)
jest tak, że dziewczyny mogą robić sobie co chcą i ile chcą ze swoim ciałem
a ubiór? hmm już dawno od dyrektora był komunikat, że krótkie bluzki i odkryte ramiona nie są ubiorem szklonym i że jak ktoś tak przyjdzie do szkoły to za karę będzie musiał nosić fartuszek cały dzień no ale to tylko słowa "puszczone na wiatr" bo i tak każdy ubiera się jak chce
Moim zdaniem to, źle jak szkołą zabrania robić makijaży dziewczyną itp dlaczego? Nie to, że inny bali się by chodzić do szkoły widząc dziewczynę bez makijażu- bez obrazy , ale dlatego że same nauczycielki mają na sobie kilo pudru i zabraniają tego czego sami nie przestrzegają to jest moje zdanie tyle
_________________ Jestem idiotą że to co mam przy sobie najpiękniejsze trace coraz bardziej odsówa ona sie...
dlatego że same nauczycielki mają na sobie kilo pudru i zabraniają tego czego sami nie przestrzegają to jest moje zdanie tyle
Nauczycielki są dorosłe, a uczennice? Sorry, ale jak widzę takie 13-latki z twarzą całą w tapecie to mi się rzygać chce.
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
Zero gołych brzuchów, zero dekoltów po pępek. Makijaż owszem, ale z umiarem.
Jak to nasza nauczycielka mówi, że poziom szkoły można ocenić po 5 min przebywania w niej.
Mi to nie przeszkadza. Malować się maluję, delikatnie, tak żebym dobrze się czuła. :)
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Czy wasza szkoła, nauczyciele reagują jakoś na zbyt mocny makijaż albo nie przyzwoite ubieranie się lub kolczyki w różnych częściach ciała?
Raczej nie :) Dziewczyny chodzą ubrane jak chcą... gołe brzuchy, dekolty po brzuch... gołe tyłki ^^ Wiadomo... nauczyciele zwrócą uwagę, ale tylko na tym się kończy.
Co do makijażu... Najbardziej czepia się dyrektorka. Raz zatrzymała mnie i koleżankę na korytarzu i się nas pyta z której klasy jesteśmy, kto jest naszym wychowawcą. No to wszystko jej powiedziałyśmy, a potem się pytamy o co jej chodzi. To nam powiedziała, że mamy za mocny makijaż i porozmawia o tym z naszą panią. Taa... mocny makijaż (czyt. kredka, tusz i cienie). Ale mi to mocny makijaż... Może jeszcze wyzywający :p
Buka napisał/a:
Czy waszym zdaniem to dobrze gdy szkoła zabrania mocnego makijażu, jakiegoś tam ubioru itp?
Czy dobre, to ja tam nie wiem... Szkoła, to szkoła, więc powinno się wyglądać jak w szkole. Ale na dzisiejszą młodzież żadne zakazy nie działają :) więc to są tylko daremne stresy nauczycieli :p
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
Szkoła -- oprócz uczenia -- powinna także wychowywać, więc uważam, że nauczycielka, która zwraca uwagę gimnazjalistce, że ma zbyt wyzywający makijaż, robi dobrze. Zwłaszcza dlatego, że to jest nieestetyczne, inaczej człowiek powinien się malować do szkoły, inaczej na wielką nocną imprezę i dobrze, żeby dzieci zdawały sobie z tego sprawę (a często jest tak, że rodzice są zbyt zabiegani, żeby to w ogóle zauważyć, albo po prostu nie widzą w tym nic złego).
W moim liceum czepiano się głównie odkrytych brzuchów, albo krótkich spodenek u chłopców (w sumie nic dziwnego, nie chodzi się do szkoły ubranym jak na plażę, kiedyś się tego trzeba nauczyć, żeby nie odstawić żenady w przyszłej pracy). Makijażu nikt się nie czepiał (zwłaszcza, że miałam dość normalną pod tym względem klasę, zbyt wysoki poziom na tlenione blondyny bambo solaris), a wręcz wychowawczyni potrafiła czasem powiedzieć: "fajny cień, gdzie go kupiłaś?", albo "pasuje do ciebie ten brąz" itp., mieliśmy naprawdę przyjazną atmosferę.
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Gdyby to był strój bardzo kontrowersyjny np. krótka mini, kaberetki i lateksowe buty, to pewnie by ktoś zwrócił uwagę, ale jeśli makijaż i ubranie mieszczą się w granicach zdrowego rozsądku, to nie wtrącają się. Poza tym połowa szkoły to ludzie pełnoletni, więc nie ma problemu.
_________________ "Proszę nie mów muszę odejść, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet jeśli to co było już nie wróci,
nawet jeśli dziś już nic to nic nie znaczy."
połowa szkoły to ludzie pełnoletni, więc nie ma problemu
mimo wszystko szkoła to szkoła, a nie jakiś bar. Nawet osoby pełnoletnie powinny zachowywać jakieś umiary. Tak samo jakby ktoś przyszedł do kościoła w małej czarnej z wielkim dekoltem i powiedział "mi można bo jestem pełnoletnia". Są miejsca gdzie powinno się ubierać, malować przyzwoicie. To co że takiej osobie wymalowanej to nie przeszkadza. Ale może przeszkadzać innym.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum