Może ktoś z was słyszał o Manifeście Grudniowym? Tak przeglądając strony w internecie trafiłam na poniższą strone: http://www.wesolych-swiat.com.pl/texts/view/1
Jak ktoś jest za tym może poprzeć manifest.
Jak myślisz czy handlowcy, marketingowcy odbierają nam magię świąt?
Ale ktoś te wszystkie pierdoły na pewno kupuje! A dla handlowców wiadomo, liczy się kasa. Gdyby nikt tego badziewia nie kupował, to pewnie w listopadzie byłby spokój. Jak ludzie sami tego chcą, to tak jest.
Jeżeli tego nie chcecie, to cholera nie patrzcie na to, nie dajcie się namówić na świąteczne zakupy w październiku i będzie ok. Sklepy nie będą mieli klientów, wy nie będziecie mieli `odbieranej magii świat`.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Napewno magia świąt na tym traci (moim zdaniem)
Już przed pierwszym listopadem obok przedziałów ze zniczami stały przedziały z artykułami świątecznymi ;/ jak dla mnie takie coś jest trochę niesmaczne.
Owszem nie muszę nic kupować. Ale jak na to nie patrzyć, skoro to jest już prawie wszędzie? musiałabym z domu nie wychodzić, żeby tego nie widzieć:) już nawet samo wejście do marketu itp. jest dziwne jak słychać piosenki o tematyce świątecznej a na około bombki/łańcuchy/mikołaje/itp/itp.
Mimo że jestem nie mile nastawiona do świątecznego przedwczesnego szału, to akcji tak jakby nie popieram, bo ona no i tak nic nie da:)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
A ja właśnie chciałam taki temat założyć... Niestety mnie wyprzedziłaś :)
Ja również nie popieram takiego manifestu. Święta są pod koniec grudnia, a zdarza się, że można już spotkać ozdoby nie ozdoby w supermarketach już w październiku. Czy to nie jest lekka przesada? Według mnie jest to przegięcie... i to wielkie przegięcie. Ja rozumiem, że jest to w pewnym sensie jakiś sposób zarobku dla przedsiębiorstw. Ale czy nie mogą trochę z tym poczekać? Czy my już w listopadzie, wchodząc do sklepów, musimy słuchać piosenek związanych ze świętami? Co innego jak wchodzi się do sklepu parę dni przed świętami... wszystko jest świetnie wystrojone, świecące... w radiu zamiast zwykłych piosenek lecą kolędy czy pastorałki... Od razu weselej jest, i człowiek czuje się tak fajnie. Ale jeżeli to całe przedstawienie jest robione w październiku czy listopadzie? Dla mnie to trochę śmieszne...
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
13720 jest za. I co z tego? Co to zmieni?
Nasi politycy wprowadzą ustawę zabraniającą wystawianie artykułów świątecznych przed 1 grudnia? (w sumie czemu nie, skoro nawet teletubisiów się czepiają)
Nie oszukujmy się, czas świat to ogromy zarobek dla firm. Im dłużej świąteczne produkty będą w sklepach, tym więcej kupimy, A im więcej kupimy, tym oni będą szczęśliwsi. Jedna wielka komercja. Liczy się kasa i tyle. Pozdejmują bombki, powieszą różowe serduszka. Bo przecież walentynki idą.
Oczywiście, że to psuje magię świat. Bo nim zdążą przyjść święta, my mamy ich dosyć. Ile można oglądać choinki, stroiki, bombki?
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Cóż, może jestem dzwiwna, ale ozdoby świąteczne w połowie listopada nie spędzają mi snu z powiek (: nie czuję się odarta z nastroju, ani nie mam przeczucia, że coś mi się odbiera. Po prostu są sobie ozdóbki -- i cóż, niech będą, ktoś na tym zarabia kupę kasy (chwała mu za umiejętność manipulacji).
Właściwie to mi się kojarzy już nawet bardziej z zimą niż samymi świętami, jest po prostu pewien okres, kiedy są choinki w sklepach.
Poza tym -- dużo ludzi kupuje prezenty wcześniej, żeby uniknąć szału kupowania "dzień przed", co może niektórych męczyć (więc dobrze, żeby "obniżki świąteczne" były szybciej niż 20 grudnia).
Więc nie, nie podpiszę tego manifestu, bo akurat bardziej mnie boli głód na świecie, czy kiepskie podejście do ekologii niż mikołaj w polowie listopada. Mam wrażenie, że ludzie z nudów wymyślają sobie problemy.
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum