Moi na studiach, zwyczajnie. Do tej pory nie wiem, co ich do siebie ciągnęło -- bo to skrajnie różne osobowości, no ale może, jak to mówią "przeciwieństwa się przyciągają".
Jakoś tak bez większych emocji, poznali się, jeździli razem na narty i zwiedzać Europę, później się pobrali, po roku przyszłam na świat ja, no i chyba tyle.
No może tylko tyle, że oboje są bardzo inteligentni, lubią czytać książki i potrafią ze sobą rozmawiać na różne tematy.
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
Muszę zrobić dokładnie to samo co WifeOfDevil. Jak się dowiem, to zaraz się tym pochwalę. No że chyba mnie Aniołek wyprzedzi. To już nie będę miała o czym pisać ^^
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
Moi rodzice znają się od najmłodszych lat. Tato mieszkał w pobliskiej wsi. Jest starszy od mamy o 4 lata. Przychodził do niej, razem się bawili. Gdy trochę podrośli tato zaczął się śmiać i mówić do mojej babci "teściowa" (miał wtedy gdzieś tak 12 lat).
Niby zawsze coś między nimi było. Oczywiście po drodze zdarzyło się tak że każde poszło w swoją stronę, ale po jakimś czasie ich drogi znowu się połączyli i od tamtej pory idą zawsze tą samą drogą;) Więcej szczegółów nie znam, to znaczy znam ale one są mało istotne;)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Moi rodzice poznali się jak mieli mama 15 lat, a tata 16. Zawsze sie lubili. Przez długi czas się po prostu kolegowali. Później kolezeństwo przeobraziło się w przyjaźń, a następnie w miłość. Później ślub, dzieci itp. (:
_________________ "Najbardziej straconym dla człowieka jest dzień, w którym się nie śmiał."
oczywiscie ze wiem
duzo rozmawialam o tym z moimi rodzicami.
Fajnie jest wiedziec jak to bylo z nimi
Kiedys i ja opowiem swoim dzieciom jak to mama i tata sie poznali
_________________ ..:Kochasz ten kraj, gdzie wszyscy są komediantami :..
Buka, no dobra,
A więc mojemu tacie mama podobała się bardzo długi czas.
Ale ona miała chłopaka więc chciał sobie odpuścić.
Ku jego szczęściu okazało sie że ten chłopak ja zdradził.
I wtedy obok niej pojawił się mój tato.
Zakochali się w sobie zaczeli chodzić i po kilku latach wzieli slub
_________________ ..:Kochasz ten kraj, gdzie wszyscy są komediantami :..
moi poznali się na lodowisku. Tata miał wtedy 18 lat, mama 15. Podobno mama na początku strasznie go nie cierpiała, bo ją wkurzał z każdego powodu, a potem już żyć bez siebie nie mogli. Tata pisał do mamy dużo listów, ja bym go o taki romantyzm nie podejrzewała, no ale listy mama zachowała. Wiem, że są,, ale ich nie czytałam ;) Lubie chodzić na to lodowisko, chyba właśnie z tego powodu.
Moi poznali się na jakiejś imprezie, a właściwie dancingu jak się to kiedyś określało.
_________________ "Proszę nie mów muszę odejść, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet jeśli to co było już nie wróci,
nawet jeśli dziś już nic to nic nie znaczy."
Moja mama miała przeznaczonego sąsiada. Wszyscy mysleli ze to już bedzie para na amen. Niestety, na ktorejś imprezie pojawił sie moj tato. I tak się zaczęło. A po paru latach ślub.
_________________ W życiu nie ma prób, od razu zaczyna się przedstawienie. ;)
Hm w przypadku moich rodziców, to jak zwykle musi być wszystko trochę nie z tej ziemi :D
Ale w końcu moja Mutti w wieku młodzieńczym była jeszcze głupsza ode mnie więc co tu się dziwić =D
Poznali się w autobusie :]
Mutti miała gdzieś 17, czy tam 18 lat a mój Vati około 22. :D
Uwaga cytat mojej Mamy,,Jak Go tam zobaczyłam to od razu się zakochałam. Kiedy wyszedł z autobusu zaczęłam Go śledzić, żeby wiedzieć gdzie mieszka, mimo że powinnam wysiąść parę przystanków wcześniej ale nie mogłam zaprzepaścić takiej szansy. Potem podeszłam do Niego i zapytałam niepostrzeżenie o drogę w stronę Katedry. I tak się zaczęło...''
Z kolei mój Vati ma inną trochę wersję.
On powiedział, że od razu zauważył mamę w autobusie ale za nic nie przyszłoby Mu do głowy aby zagadać, bo był nieśmiały. I potem jak On wyszedł to zobaczył że Ona ciągle idzie za Nim ^^
Potem w wersji mojego Taty On jednak zapytał się mojej Mamy, czy czasem nie zabłądziła :D
Bo ciągle za nim chodziła ^^
No i potem zaczęły się randki itp.
Potem moja Mutti w ciąży z moją siostrą, ślub i potem JA ^^
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum