Smiem watpic by tu byly na forum osoby z duzym zyciowym doswiadczeniem. Osobiscie twierdze, ze najlepszym wiekiem w zyciu jest dziecinstwo. Zazwyczaj nie ma problemów, klód rzucanych pod nogi etc...
_________________ Wielki zegar z krzywą tarczą, oglądają psy i tańczą w rytm melodii tam zza ściany, którą grał już kiedyś ktoś...
Dobra: niech nikt nie pisze że nie wie jaki to wiek bo jest za krótko na tym świecie, piszcie jak jest waszym zdaniem.
A więc wielu ludzi uważa że najpiękniejszym wiekiem w życiu człowieka jest beztroskie dzieciństwo, gdzie istnieje tylko zabawa. Zgadzam się z tym. Dzieciństwo jest piękne.
Ale sądzę że takich lat jest parę, nie tylko dzieciństwo.
Myślę że czas taki wiek jak np.16 też jest pięknym wiekiem, poznajemy nowych ludzi, pierwsze miłości i rozczarowania i takie tam inne głupoty
Na pewno piękny jest też czas studiów, szczególnie jak się jest w jakimś akademiku czas zabaw, jakby nie było.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Moim zdaniem, tak jak napisała Mistines, 15-18 lat, to wcale nie jest taki najlepszy wiek w życiu. Chciałabyś być już dorosłą, ale jeszcze nie możesz. Chciałabyś podejmować decyzje sama za siebie, ale nie możesz. Chciałabyś po prostu robić to, co osoby dorosłe, ale jeszcze Ci nie wolno. No i okres buntowania... ugh... chyba najgorsze coś co może być...
Pamiętam, jak byłam jeszcze taka malutka^^, zawsze chciałam mieć 16 lat. Wydawało mi się, że jak będę miała te upragnione 16 lat, to już będę mogła wszystko. No i 16 lat minęło, nawet nie pamiętam jak szybko. I powoli leci mi 18-stka =| niby fajnie... będę już dorosła, będę miała dowód. A co najlepsze będę mogła w końcu decydować sama o sobie. Szczerze... nie pili mnie do tego... Wolałabym wrócić do tych czasów, kiedy to rodzice decydowali za mnie, kiedy moje życie było takie spokojnie, o nic się nie martwiłam.
No i myślę, że chyba nie ma takiego najlepszego wieku w życiu. Każdy patrzy na to inaczej. Jedni mówią, że lata dziecięce, drudzy zaś dojrzewanie. A trzecia osoba powie, że jak ma już się rodzinę i swoje życie. A ja nie wiem jaki wiek jest najlepszym
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
W liceum się świetnie bawiłam, trzeba to przyznać, naprawdę mile wspominam ten okres. Jednak uważam, że wiek, w którym jestem teraz mimo wszystko z nim wygrywa.
Bo w zasadzie mogę robić co chcę, mieszkam gdzie chcę i jak chcę, uczę się tylko tego, co chcę, zarabiam pieniążki na drobne przyjemności, a rodzice mimo wszystko jeszcze mi pomagają, bo czują się zobowiązani, dopóki się uczę (tak więc nie jestem przytłoczona dorosłością).
Tak więc stawiałabym na studia. W liceum było cudownie, ale jednak byłam w stu procentach zależna od rodziców.
Ps. najgorszy jest okres przejściowy, tzn. 18-19 lat. -- bo ma się już dowód i jest się "wielkim dorosłym" ale jednak życie w ogóle się nie zmienia :P co więcej -- słyszy się od rodziców "najpierw zdaj maturę, później będziemy rozmawiać" (:
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum