Nie jestem ani tym ani tym. Jestem raczej po środu;) umiem dostrzec swój błąd, nie jestem w sobie zakochana (ale lubię siebie bo ktoś w końcu mnie lubieć musi )
nie jestem do siebie krytycznie nastawiona, czasem mi się zdarza że mam żal sama do siebie bo jakoś niewłaściwie się zachowałam albo zrobiłam lub powiedziałam coś głupiego
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Bliżej mi do autokrytyka ;P
Chyba lepiej, żebym wytykała w sobie wady, a nie zalety. Przynajmniej wiem nad czym mam popracować.
Chociaż narcyzm też czasem się we mnie budzi xD
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Hmm... Myślę, że ani to, ani to. Staram się nie być bardzo autokrytyczna, bo to dołuje, a zresztą gdzieś czytałam, że jak myślimy o sobie dobrze, to lepiej wyglądamy Ale do narcyza mi daleko, nigdy nie uważałam się za jakąś najpiękniejszą, najmądrzejszą ect.
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
Myślę, że coś po środku.
Staram (chociaż przyznam, że nie zawsze mi to do końca wychodzi) się oceniac siebie obiektywnie. Akceptuje siebie, ale mam świadomość, że nie jestem idealna i tak jak każdy - mam wady.
_________________ "Najbardziej straconym dla człowieka jest dzień, w którym się nie śmiał."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum