Nie zamierzam zabierać ich ze sobą do grobu. Od prawie roku nosze w portfelu "Oświadczenie woli' - czyli oświadczenie na podstawie którego po mojej śmierci mogą wziąć wszystkie sprawne narządy jakie znajdą. Jeśli miałoby to komukolwiek pomóc - to czemu nie.
Ja nie mam nic przeciwko skoro komus się moga przydać i dac szczescie bo uratowac zdrowie:):)
ale niezdecydowalabym sie raczej oddac swojego ciala do Akademi Medycznej w celu po to aby studenci sie mogli na nim uczyc:)
rozumiem ze musza sie na czyms uczyc a robia to rczej na martwych cialach bo musza ich oskalpobwac poucinac zeby dosc do roznych narzadow, zylek miesni itp:)
ale mimo wszystko na takie cos bym sie nie zgodzila
Jeśli umrę młodo, w wyniku jakiegoś wypadku i moje narządy mogą się komuś przydać- jestem za. Nie ma sensu zabierać organów do grobu, gdzie nie będzie z nich pożytku. Gdy już skończę 18'nastkę, też będę nosić ze sobą takie 'oświadczenie woli', bo jak na razie to byłoby całkowicie bez sensu, bo odpowiadają za mnie rodzice.
A gdyby ktoś z moich bliskich zginął (już to wyplułam ;p) i jego narzady byłby w porządku- wyraziłabym zgodę na pobranie ich.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Gdy już skończę 18'nastkę, też będę nosić ze sobą takie 'oświadczenie woli', bo jak na razie to byłoby całkowicie bez sensu, bo odpowiadają za mnie rodzice.
właściwie to jest sens:)
Bo wg prawa gdy narzady nadaja sie do przeszczepu kazdy lekarz ma prawo je pobrac- chyba że sam "właściciel" wyrazil pisemy sprzeciw:)
Tyle ze w Polsce raczej lekarze sie pytaja rodziny i respektuja i szanuja ich zdanie:)
ale gdy nie masz 18stki zawsze mozesz napisac takie oswiadczenie a moze... moze sie przyda- gdyby lekarz sie na to zdecydowal to nieodpowiadal by karnie;)
właściwie to jest sens:)
Bo wg prawa gdy narzady nadaja sie do przeszczepu kazdy lekarz ma prawo je pobrac- chyba że sam "właściciel" wyrazil pisemy sprzeciw:)
a nie jest czasem tak, że o jej narządach jako osoby niepełnoletniej i tak w takiej sytuacji zadecydują rodzice ?
tak właśnie jest, że o osobie niepełnoletniej w tej sprawie decydują rodzice
Też mi się tak wydaje. Że osoba niepełnoletnie nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Przeszczep ex mortuo to pobranie narządów ze zwłok w celach diagnostycznych, leczniczych, naukowych i dydaktycznych. Jest to możliwe, ponieważ prawo zakłada tzw. zgodę domniemaną dawcy, która polega na braku wyrażonego za życia sprzeciwu jego samego albo prawnego opiekuna.
Jednak Buziak chyba nie masz racji. :)
Jeśli dziecko nie ma prawa decydować o sobie, robi to za niego opiekun. I w tym przypadku również on ma decydujące zdanie.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
zgodę domniemaną dawcy, która polega na braku wyrażonego za życia sprzeciwu jego samego albo prawnego opiekuna.
Jednak Buziak chyba nie masz racji. :)
Jeśli dziecko nie ma prawa decydować o sobie, robi to za niego opiekun. I w tym przypadku również on ma decydujące zdanie.
\
w wieku 13 lat ma sie ograniczona zdolnosc do czynnosci prawnych i tak jest w tym wypadku - poza tym wiadomo jak np bedziesz nosic takie osiadczenie woli to inaczej beda na to rodzice patrzyc podczas sytuuacji takiej ;)
Ja myśle, że oddawnie swoich narządów po śmierci to całkiem dobry uczynek. Po co zabierać je ze sobą do grobu, skoro mogą komuś uratować życie? I uważam, że pomimo iż nie jestem pełnoletnia i to rodzice za mnie musieliby podjąć tę decyzję, to chyba spełniliby moją ostatnią wolę, wkońcu, co mogliby na tym stracić?
I uważam, że pomimo iż nie jestem pełnoletnia i to rodzice za mnie musieliby podjąć tę decyzję, to chyba spełniliby moją ostatnią wolę, wkońcu, co mogliby na tym stracić?
rodzicom ciężko jest się pogodzić ze śmiercią dziecka i gdy przychodzi im decydować czy oddać narządy czy nie, to większość rodziców się niestety nie zgadza.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
w wieku 13 lat ma sie ograniczona zdolnosc do czynnosci prawnych i tak jest w tym wypadku - poza tym wiadomo jak np bedziesz nosic takie osiadczenie woli to inaczej beda na to rodzice patrzyc podczas sytuuacji takiej ;)
może i spojżą inaczej, ale decydująca decyzja i tak chyba należy do nich.
Buka napisał/a:
rodzicom ciężko jest się pogodzić ze śmiercią dziecka i gdy przychodzi im decydować czy oddać narządy czy nie, to większość rodziców się niestety nie zgadza.
Gdy dziecko umiera, to przecież jest ogromny szok dla rodziny. Nic dziwnego, że nawet o tym nie pomyślą.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum