Myśle że jest wiele takich rzeczy lecz wiele z tego co sie uczymy poprostu zapominamy a cos zawsze nam zostanie- z biologii czy może matematyki :)
Nie ejsteśmy w stanie opracować takiego programu który miałby w 100 zastosowanie w przyszłości
Na studiach też sie ucze wielu rzeczy których nigdy nie bede stosowała :)
Ja uważam, że nawet jeżeli uczymy się rzeczy, które nigdy w życiu nam się nie przydadzą w przyszłości -- to i tak się przez to rozwijamy (ćwicząc pamięć i w ogóle myślenie).
Poza tym uważam, że trzeba wielu rzeczy spróbować, żeby później wybrać coś, co naprawdę najbardziej nas interesuje. Bo nie oszukujmy się, mało kto w takim np. gimnazjum jest już na 100% pewien tego, co chce robić w przyszłości.
Jasne, że szkolnictwo powinno bardziej skupić się na zajęciach praktycznych niż samym wkuwaniu na pamięć (jak jest na zachodzie), ale jak widać nie ma do tego póki co warunków (czyt. pieniędzy).
A jeśli chodzi o matmę, to bardzo mnie cieszy, że znów wprowadzili ją obowiązkową na maturze -- bo ludzie, którzy ją całkowicie olewają mają później problemy z podejmowaniem najprostszych operacji logiczno-myślowych. Warto więc coś tam z niej wiedzieć (:
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
A jeśli chodzi o matmę, to bardzo mnie cieszy, że znów wprowadzili ją obowiązkową na maturze -- bo ludzie, którzy ją całkowicie olewają mają później problemy z podejmowaniem najprostszych operacji logiczno-myślowych. Warto więc coś tam z niej wiedzieć (:
no ja jestem 1 rocznikiem ...
niebardzo mi sie to usmiecha bo mamy nieciekawa pania z matmy, gada sama do siebie i potem kazdy robi co chce a ona... gada o temacie sobie po cichu...
w domu zeby sie uczyc to... brak czasu? (czyt lenia mam)
ciezko bedzie z mata, trzeba bedzie sie przylozyc ostro ;(
_________________ Gość myslisz ze jestes zajebisty?
Zajebistym trzeba sie poprostu urodzic ^^,
Polski rodowód w aktach
Opieram się tylko i wyłącznie na faktach
Pragnę być nietypowy, niepowtarzalny
Jednorazowy i oryginalny
Jeśli kopiuję to tylko w punktach ksero
Gdy ktoś powiela kogoś
Uważam go za zero
Mówię prawdę szczerą
Bo nie lubię gdy ktoś kłamie
Służę pomocą, nie na każde zawołanie
W podstawówce, gimnazjum, liceum są przedmioty ogólne przygotowujące do dalszego kształcenia i matury. Zgadzam się z tym, że wiele rzeczy jest niepotrzebnych. Uczą nas tego, co za tydzień zapomnimy i jeszcze każdy nauczyciel wymaga, abyśmy wielbili jego przedmiot i byli zawsze przygotowani.
lisette napisał/a:
A jeśli chodzi o matmę, to bardzo mnie cieszy, że znów wprowadzili ją obowiązkową na maturze -- bo ludzie, którzy ją całkowicie olewają mają później problemy z podejmowaniem najprostszych operacji logiczno-myślowych. Warto więc coś tam z niej wiedzieć (:
Jakbyś Ty miała ją pisać, to byś pewnie tak nie mówiła
Chociaż ja na matmę nie narzekam. Zawsze jakoś lubiłam ten przedmiot. Mogłabym pisać 10 matur z matmy od 1 z polskiego ;P
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
A jeśli chodzi o matmę, to bardzo mnie cieszy, że znów wprowadzili ją obowiązkową na maturze -- bo ludzie, którzy ją całkowicie olewają mają później problemy z podejmowaniem najprostszych operacji logiczno-myślowych. Warto więc coś tam z niej wiedzieć (:
moja Pani z matematyki mówiła wyrażnie że matematyka nie powinna być obowiązkowa- bo polski to kwestia wykłucia i można się jego nauczyć podobnie jak angielskiego i innych takich podobnych przedmiotów :)
a z matematyką jest tak ze jak ktoś nie ma umysłu wchłaniającego wiedze ścisła to naprawe nie trudno go nauczyć :):)
Poza tym ja z matmy nie ukrywam zawsze byłam noga- ale jakoś tam zipałam a na studiach mialam logike i to na dosyć wysokim poziomie- jak z matmy kulałam to na studiach z logicznego myślenia zdałam egzamin i wszystkie zaliczenia na 5 więc nie dokońca w tym sęk
Jakbyś Ty miała ją pisać, to byś pewnie tak nie mówiła
Na pewno bym tak mówiła (; wybrałabym wtedy rozszerzoną i zdała ją dobrze (; ja miałam cichą nadzieję, że jednak i mój rocznik się załapie (bo i bez tej matury zbijałam naprawdę niezłą kasę na korkach).
buziak napisał/a:
moja Pani z matematyki mówiła wyrażnie że matematyka nie powinna być obowiązkowa- bo polski to kwestia wykłucia i można się jego nauczyć podobnie jak angielskiego i innych takich podobnych przedmiotów :)
a z matematyką jest tak ze jak ktoś nie ma umysłu wchłaniającego wiedze ścisła to naprawe nie trudno go nauczyć :):)
no wiesz co? :D
podstawową maturę z matmy zdałoby dobrze całkiem przeciętne dziecko z gimnazjum, przecież tam wszystko jest podane, hm, uważam, że trzeba by się było bardzo postarać, żeby jej nie zdać.
A jeżeli kogoś przerasta dodawanie i podstawianie do gotowych wzorów, to moim zdaniem nie powinien się w ogóle wybierać do liceum (:
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Na pewno bym tak mówiła (; wybrałabym wtedy rozszerzoną i zdała ją dobrze (; ja miałam cichą nadzieję, że jednak i mój rocznik się załapie (bo i bez tej matury zbijałam naprawdę niezłą kasę na korkach).
to w takim razie dlaczego jej nie wybrałaś?
to co jest dobre dla Ciebie- nie musi być dobre dla wszystkich.
Tak samo ja moge rzec że matura z historii powinna być obowiązkowa bo jest banalna a każdy powinien znać historie - choćby tej polski ;)
Ja ją znam dobrze lecz zdaje sobie sprawe że wielu osób ma problemy z tym przedmiotem bo poprostu im nie wchodzi ;)
http://www.cke.edu.pl/ind...id=585&Itemid=2
Tu sa takie arkusze egzaminacyjne z matematyki:)
Ciekawa jestem czy każdy gimnazjalista z tego forum da sobie z tym rade:)
Bardzo prosze o opinie jeżeli takowy się tutaj znajduje :)
a tu jak chce to niech sobie ktoś przeglądnie arkusze egzaminu gimanzjalnego żeby miał porównanie jaka jest odskocznia poziomowa :)
http://www.cke.edu.pl/ind...id=97&Itemid=97
Gdyż ja pamiętam jak to było w moim roczniku i u mnie w klasie mature zdało z matmy kilka osób wszyscy Ci którzy mieli 5 z matematyki na koniec (chodziłam do klasy humiansitycznej) i 2 nie zdały matematyki choć umiały ją dobrze :)
sama moja nauczycielka z Matematyki mówiła iż obecna matura jest trudniejsza gdyż w starej miałeś 5 zadań i chyba 2 z tych 5 do wyboru a na rozwiązanie 5 h- jak ktoś nie umiał to przez te 5 godzin mógł od kogość przydko mówiąc zwalić.
Niektóre zadania są tam łątwe- ale w wiekszości nie wystarczy sama umiejętnośc czytania ze zrozumieniem i podstawienia pod wzór.
więc polecam nie mierzyć wszystkich jedną -swoją miarą:)
podstawową maturę z matmy zdałoby dobrze całkiem przeciętne dziecko z gimnazjum
Hmm no wiem. Wydaje mi się, że teraz przesadziłaś lisette z tym stwierdzeniem, ponieważ niektóre zagadnienia są dopiero wtłaczane w szkole średniej albo po prostu są bardziej rozszerzone niż to co mieliśmy w gimnazjum.
podstawową maturę z matmy zdałoby dobrze całkiem przeciętne dziecko z gimnazjum, przecież tam wszystko jest podane, hm, uważam, że trzeba by się było bardzo postarać, żeby jej nie zdać.
Jasne, jasne
Może i by zdał taki wyjątkowy gimnazjalista, ale minimalnie. Co to taka matematyka w gimnazjum? Uczymy się tylko logicznego myślenia. Wydaję mi się, że w liceum dopiero zaczynają się schody. Ale jeszcze wiele zależy od nauczyciela, czy potrafi wytłumaczyć, czy sobie to olewa.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
buziaczku, bo nie była mi potrzebna do rekrutacji (; poza tym zdawałam pięć innych przedmiotów na poziomie rozszerzonym, chociaż faktycznie -- uczę się na błędach i gdybym jeszcze raz chodziła do liceum pewnie zdałabym ją dla własnej przyjemności.
ok, może masz rację, różnica poziomów -- w mojej klasie wszyscy zdali maturę, w całej szkole z mojego rocznika -- jedna osoba nie zdała (i w dodatku z języka polskiego).
też byłam na humanie i nie uważam się za matematycznie upośledzoną, bo na moich studiach też bez problemu miałam piątkę z matematyki wyższej.
wszystko jest dla ludzi i uważam, że matura z matmy to dobre rozwiązanie -- bo ludzie zaczną się w końcu do niej przykładać (a nie olewać jak większość -- bo łatwo sobie wytłumaczyć swoje problemy nieposiadaniem ścisłego umysłu, a trochę trudniej przyznać, że to po prostu lenistwo)
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
hehe.. rodzice mi opowiadali że kiedyś w szkołach uczyli bardziej potrzebnych rzeczy. praktycznych, które im się do dziś przydają. teraz tego nie ma. tak naprawdę to większość nam się nie przyda. uczymy się tego tylko aby zdać do następnej klasy i zdać maturę.
załóżmy taka matematyka, np funkcje.. hmm.. nie wiem do czego nam to potrzebne w życiu. albo:dlaczego Konrad był bohaterem romantycznym.. niektóre rzeczy naprawdę nie są nam potrzebne do szczęścia..
_________________ W salonie dama
W kuchni kucharka
W sypialni dziwka
Moim zdaniem przedmioty takie jak chemia, fizyka jak najbardziej powinny być w gimnazjum. Wtedy uczeń ma szansę się z nimi zaznajomiś i dojsć d wniąsku że to coś co go kręci. Ale nie rozumiem po co mi, w liceum, na profilu humanistyczno-art., chemia i fizyka. Naprawdę mnie to drażni.
Są przedmioty które tak raczej si9ę niektórym nie przydadzą, czyli tak jak już wcześniej wspomniałam np. chemia i fizyka.
A matma, geografia i biologia powinna być wszedzie. Są to ważne przedmioty. Głupio jest nie wiedzieć ile to jest 2+2, z której strony ma się serce, albo ujakie są województwa w Polsce;)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Ale nie rozumiem po co mi, w liceum, na profilu humanistyczno-art., chemia i fizyka. Naprawdę mnie to drażni.
Po co mi na biol-chemie historia? I to jeszcze przez całe 3 lata? ;P
Cytat:
A matma, geografia i biologia powinna być wszedzie.
Ehe, ale żeby jeszcze uczyli na tych przedmiotach czegoś ważnego, a nie czegoś co wykujemy na pamięć, a po lekcji zapomnimy.
W mojej szkole humany nie mają biologii w pierwszej klasie. I dobrze, po co im to? Po co mają się uczyć budowy komórek eukariotycznych, prokariotycznych, cyklu rozwojowego mszaków i paproci? ;P
A geografia? Przedmiot, którego strasznie nie lubię. Przez 3 lata w gim uczyliśmy się rzeczy, których już nie pamiętam. Dlaczego nie uczą nas tych państw, stolic, województw?
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum