Wysłany: 2009-01-07, 15:23 Nie kończący się.. uśmiech
Są ludzie, którzy śmieją się ciągle i ze wszystkiego. Zbyt wielcy optymiści.
Czy wieczny uśmiech na twarzy obracanie wszystkiego w żart "nie branie zycia na serio" to dobre cechy czy złe?
Czy dobrze się czujecie w towarzystwie i w rozmowie z takimi osobami?
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Przemek
Wiek: 18 Posty: 269 Wysłał 1 piw(a) Skąd: Luboń
9.19 Punktów
Wysłany: 2009-01-07, 15:30
Nie lubię takich osób. Nie traktują życia poważnie. Nawet najważniejsze sprawy uważają za głupie żarty. W mojej szkole jest kilku takich debili, co ze wszystkiego się rechoczą. Ehh...nie cierpię tego ich śmiechu.
Śmiech to zdrowie. Sama wole towarzystwo osób z uśmiechem na twarzy, bo takie osoby po prostu przyciągają i dobrą energię przelewają na ciebie.
Sama znam kilka osób, które każdą rzecz, sprawę biorą na "śmiech". Niepodoba mi się to, bo w niektórych sytuacjach trzeba zachować się bardziej poważniej.
Cholera, ja taka jestem i znajomi na mnie nie narzekają
Ale takie osoby, które właśnie żartują, śmieją się, starają się, żeby nie było napiętej atmosfery, również potrafią być poważni. Żartują gdy trzeba i zamykają się, gdy trzeba. Trzeba być wesołym, śmiać się, ale trzeba w tym też zachować umiar ;)
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Ale takie osoby, które właśnie żartują, śmieją się, starają się, żeby nie było napiętej atmosfery, również potrafią być poważni. Żartują gdy trzeba i zamykają się, gdy trzeba. Trzeba być wesołym, śmiać się, ale trzeba w tym też zachować umiar ;)
No, to ja się do takich zaliczam
Zazwyczaj właśnie śmieję się z byle czego, ale jeśli trzeba być poważnym, to jestem. Czy tam jak mam gorszy humor. Nie da się być zawsze uśmiechniętym, ale osobiście robię to kiedy tylko się da
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
We mnie złe odczucia wzbudzają osoby które cieszą się z byle czego. Nawet jeśli czasem potrafią być poważne. Ale już samo to że powie się coś głupiego a taka osoba nic tylko się śmieje, próbujesz jej coś powiedzieć a ta brecht, spytasz się o coś-brecht, to naprawdę mnie czasami odrzuca. Albo taki zbytni optymizm i obracanie wszystkiego w żart, to nie zawsze na dobre wychodzi. Bo nie można wszystkiego w taki żart obracać.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Ale już samo to że powie się coś głupiego a taka osoba nic tylko się śmieje, próbujesz jej coś powiedzieć a ta brecht, spytasz się o coś-brecht, to naprawdę mnie czasami odrzuca. Albo taki zbytni optymizm i obracanie wszystkiego w żart, to nie zawsze na dobre wychodzi. Bo nie można wszystkiego w taki żart obracać.
Aż tak źle to ze mną nie jest. Lubię się śmiać z wielu rzeczy kiedy tylko jest okazja, ale bez przesady
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
ja właśnie znam osobę, która brechta nawet bez okazji. Jedni którzy mają z nią mniej kontaktu mówią że po prostu jest wesoła. Ale Ci którzy widzą się z nią codziennie przez parę godz. i muszą cały czas słuchać jej śmiechu z byle czego, mają jej serdecznie dosyć. Poza tym zdarza sie ze gdy ktoś czegoś nie rozumie albo czegoś nie dosłyszy to nadrabia uśmiecham:) mojej koleżanki ojciec pracował w Niemczech i mówił że czasem jak czegoś nie zrozumiał to po prostu się uśmiechał i przyznał że w niektórych momentach musiało to dziwnie wyglądać:)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Nie mam nic do osób, które posiadają optymistyczne podejście do życia. Chwalę ich za to, że potrafią zarazić innych uśmiechem i są pozytywnie nastawieni. Jednak osoby o wiecznie głupkowatym wyrazie twarzy i charakterze zgrywusa denerwują mnie maksymalnie. Nie znoszę kiedy ktoś nie umie opanować ataku "radości" i śmieje się praktycznie ze wszystkiego. Nie traktuję takich ludzi poważnie.
_________________ "Proszę nie mów muszę odejść, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet jeśli to co było już nie wróci,
nawet jeśli dziś już nic to nic nie znaczy."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum