Wysłany: 2008-10-10, 13:20 Nie potrafie zyc w stalym zwiazku
Heh to troche glupia sprawa, ale chyba wreszcie znalazlam odrobine odwagi zeby o niej napisac... Bardzo czesto, czuje sie strasznie samotna, marze o milosci mojego zycia, pragne byc przytulana, calowana, dostrzegana w sposob szczegolny przez druga osobe. To wydaje sie dosc realne. W dodatku nie jestem jaka brzydula, tak wiec na powodzenie narzekac nie moge. Ale mimo wszystko problem tkwi we mnie ;/ Spotykam chlopka widujemy sie jakis czas, jest milo, po kilku tygidniach zblizamy sie do siebie. Czuje sie swietnie... Przychodzi moment gdy chlopak chcialby byc ze mna, czuje to samo.. ale po czasie zaczynam byc taka znudzona, unikam go na wszelkie sposoby!! Boze to nie zdarzylo sie raz!! co z tym zrobic?! ranie ludzi :((
_________________ Spoko loko Buziak ^^ // Berecik90 Pewnie ze jestem zajebista ;PP
Po prostu nie jesteś gotowa na stały związek. Tak moja poprzedniczka myśle, że powinnaś z tym poczekać. Miej kolegów, posiadaj kontakt z nimi w końcu ten czas nadejdzie i poczujesz że to właśnie ten.
przyłączam się do wypowiedzi wyżej.
Ale istnieje możliwośc że może czujesz że chłopak ci jednak nie podpasi że to nie ten i może też dlatego;)
Masz chyba prawie 17 lat i możesz pomyśleć że słowa "nie jesteś gotowa na taki związek" są głupie. Ale każdy w innym wieku dojrzewa do poważnego, w ogóle do związku. Jeśli nie jesteś pewna swoich uczuć co do chłopaka to daj wam trochę więcej czasu, nie zgadzaj się na związek. Trzeba umieć rozróżnić zauroczenie od prawdziwego poważnego uczucia. I nie myśl że jeśli nie masz chłopaka to jesteś jakaś inna. Po prostu nie każdy chłopak jest odpowiedni;)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum