Wyobraźnia to proces poznawczy, definiowany jako umiejętność:
przypomnienia sobie lub wytworzenia w umyśle dowolnych bodźców odbieranych przez zmysły: obrazów, dźwięków, zapachów, smaków, wrażeń dotykowych.
Wyobraźnia pozwala na mniej lub bardziej szczegółowe tworzenie w umyśle dowolnych sytuacji zaistniałych, hipotetycznych lub nie mogących zaistnieć w rzeczywistości. Ma związek z marzeniami sennymi.
Czyli, żeby sobie coś wyobrazić, trzeba wcześniej mniej więcej wiedzieć jak coś wygląda ;P
Buka napisał/a:
Np. osoba nie widoma dotyka twarzy innej osoby i wyobraża sobie jak ta osoba wygląda, ma okrągłą twarz mały nos itp itd.
Prawda. Ale koloru już nie jest w stanie sobie wyobrazić.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Prawda. Ale koloru już nie jest w stanie sobie wyobrazić.
No i jakby nie było to z tego wynika że taka osoba ma jakieś tam wyobrażenie otaczającego ją świata;P
BlackSmile napisał/a:
Cytat:
Wyobraźnia to proces poznawczy, definiowany jako umiejętność:
przypomnienia sobie lub wytworzenia w umyśle dowolnych bodźców odbieranych przez zmysły: obrazów, dźwięków, zapachów, smaków, wrażeń dotykowych.
Wyobraźnia pozwala na mniej lub bardziej szczegółowe tworzenie w umyśle dowolnych sytuacji zaistniałych, hipotetycznych lub nie mogących zaistnieć w rzeczywistości. Ma związek z marzeniami sennymi.
Czyli, żeby sobie coś wyobrazić, trzeba wcześniej mniej więcej wiedzieć jak coś wygląda ;P
tak szczerze to nigdy chyba nie wiedziałam że to właśnie znaczy wyobraźnia i niegdy nie wiedziałam że żeby coś sobie wyobrażać trzeba mniej więcej wiedzieć jak to wygląda. W takim razie nigdy tak naprawdę nie wyobrażałam sobie niczego
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
A ja myślę, że oni nie mają potrzeby wyobrażania sobie świata takiego, jakim my go widzimy. Po prostu nie czują tego, że coś stracili, tak jak my np. nie wyobrażamy sobie piątego wymiaru (zazwyczaj). Chodzi o to, że oni coś np. dotykają i to coś ma jakąś określoną fakturę -- i to wystarcza, bo to dla nich jest już to "coś", nie mają potrzeby wyobrażania sobie tego w jakiś sposób, bo to już jest namacalne, istnieje. My musimy sobie pomóc trochę mózgiem, dlatego, że mamy jakiś punkt odniesienia (jak np. dotykamy coś z zamkniętymi oczami).
Nie wiem, czy wyraziłam to, co miałam na myśli (sama mam wrażenie, że się trochę poplątałam).
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum