Teoria ewolucji (czyt. pochodzenie od małpy) jest troszkę dziwna. Pierwsze i to co najłatwiej zauważyć to to, że małpy nie umieją np. mówić więc dlaczego ludzie się rozwinęli a małpy nie? Po drugie stworzenie świata w tak krótkim czasie nie jest możliwe bez udziału siły wyższej.
Pochodzimy od małpy, czy tez jesteśmy dziełem bożym?
jakie jest wasze zdanie na ten temat?
troche dziwi mnie ten temat bo jedno drugiego nie zaprzecza co wiecej Kosciol Katolicki przyjmuje teorie rewolucji czlowieka od malpy:)
a ksiega Rodzaju ktora ma charakter symboliczny ma za zadanie tylko pokazac nam ze mimo wszystko stworzeni zostalismy przez Boga:)
dlatego wiara i ta teoria w pewien sposob sie uzupelniaja;)
Dziełem Bożym mozemy być zakładając obie wersje.
Ten cały ogród, wąż, jabłka, to może być jedną wielką metaforą. Bo jak inaczej wytłumaczyć niewykształconym ludziom jak powstało wszystko dookoła?
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Nie wiem w co wierzyć. W małpę, czy w dzieło Boże. Jestem katoliczką, więc bardziej powinnam w tą drugą wersję. Ale bardziej prawdopodobna jest ta pierwsza. Tymbardziej, że religii jest wiele, a ludzie, jako istoty są takie same i powstały tak samo.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Uwierzyć ciężko, ale jeżeli naukowcy znajdą małpę i stwierdzają, że np miała włosy (Nie wiem po czym? Może po szkielecie?) To serdecznie pozdrawiam. I jeżeli ktoś wierzy w teorię ewolucji znaczy, że nie myśli.
Jeśli już tak twierdzisz, poprzyj swoje zdanie argumentami.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Oczywiście, że jesteśmy dziełem Boga! Mam nadzieję, że żaden katolik w to nie wątpi. Może i na początku ewolucji były w nas jakieś geny małpy czy coś, ale wkońcu człowiek to zawsze człowiek... więc jedno nie wyklucza drugiego
Głowną zasadą naszej wiary poza Jezusem Chrystusem jest to że jesteśmy dziełem boga:)
To nie jest żadna zasada. Tak naucza nasze religia. I to że ktoś w coś wątpi nie skreśla go i nie znaczy że nie jest katolikiem. Błądzić jest rzeczą ludzką, wątpić też.
I nie znam takiej zasady która by mówiła "skoro wierzysz że jesteś z małpy to nie jesteś katolikiem"
buziak napisał/a:
sorrki ale te zdanie jest zwykła negancja bo jedno przeczy się z drugim:):)
po pierwsze nie przeczy się tylko zaprzecza i nie sądzę żeby to że nie do końca wierzę że jestem dziełem Boga mnie skreślało.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum