Wysłany: 2008-08-26, 22:54 Okres, współżycie a rodzice
Jak to u was jest? Czy rozmawiacie o swoich sprawach intymnych z rodzicami? Czy kiedykolwiek zdarzyło wam się porozmawiać z tat± o okresie lub seksie? (wiadomo, z mam± to inaczej, normalnie). Jak wy znosicie takie rozmowy, jak je znosz± wasi rodzice?
Hmm... jak z mam± rozmawiam, to tata zawsze jest w pobliżu. Więc wszystko słyszy. Ale nie wyobrażam sobie usi±¶ć wygodnie na kanapie z tat± i zacz±ć rozmowę o seksie. Jezu... ja bym się spaliła ze wstydu ^^
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mie¶ci się ...
Z tat± nie rozmawiałam nigdy o okresie- chyba się odsun± od edukowania mnie w tej dziedzinie i cał± pałeczke przekazał Mamie:)
Z Mam± rozmawiam o tym czasami :) i bez krępowania
Co do seksu to z moj± mam± mogę normalnie porozmawiać (wiadomo nie zswierzam się jej z takich spraw bo nie czuje potrzeby). Choć powiem że mimo tego że mogę z ni± o tym porozmawiac to tego nie robie zbyt czesto gdyż róznica pokoleniowa nie raz mnie mieżdży W każdym razie zawsze mmi mówi tak "Róbcie to tak abys podwójna nie wróciła bo wesele z brzuszkiem to już nie jest taka przyjemna sprawa jak bez"
Kiedy¶ moja mamu¶ka, gdy jechałam nad jeziorko próbowała mi wytłumaczyć czego mam nie robić z chłopakami;) Ale co¶ jej ta rozmowa nie wyszła. Zreszt± jestem w takim wieku że nawet nie mam ochoty o tym z ni± rozmawiać. A o okresie to czasem nawet muszę z ni± porozmawiać i takie rozmowy nie krępuj± ani jej ani mnie. Z tat± o takich sprawach nie rozmawiam. Ale raz zdarzyła się taka sytuacja że tato powiedział że słyszał jak rozmawiałam z mam± o moich problemach i jak mama namawiała mnie na ponown± wizytę u gina i tatu¶ poprosił żebym się nad tym zastanowiła. Ciężko mu się pewnie o takim czym¶ gadało, ale cóż, martwi się o mnie i wcale mu się nie dziwię, bo jestem narażona na wszelkiego rodzaju dziwne choroby.
A no i parę razy się zdarzyło że porozmawiałam z braćmi o okresie. To raczej nie była rozmowa tylko ja na nich krzyczałam, bo akurat cudem miałam okres i byłam bardzo nerwowa i co¶ tam brat który¶ powiedział że tylko siedzę i nic nie robię, to się wkurzyłam i "powiedziałam" że on nie wie jak to jest być dziewczyn± i na końcu zadałam moje głupie retoryczne pytanie "wiesz jak to jest mieć okres". I to go zabiło;)
_________________ ...czasem trzeba zamilkn±ć,
żeby zostać wysłuchanym ...
odpowiedĽ na pytanie w temacie brzmi nie.. nie rozmawiam z rodzicami o tym. nie to że się wstydze ale nie mam z nimi na tyle więzi żeby o tym rozmawiać. moze czasem w zartach. ale oni maja zal o to do mnie ze sie ich nie pytam roznych rzeczy. no trudno sie mowi..
a o miesiaczce rozmawialam z moja starsza o kilka lat przyjaciolka. takze nie mialam z tym problemow. teraz tez jak czegos nie wiem to sie do niej zwracam. ona pracuje jako polozna w szpitalu takze wiele wie. ale oczywiscie odnosnie ciazy itd sie pytam, bo reszte to juz chyba kazda dziewczyna w moim wieku wie..:):)
_________________ W salonie dama
W kuchni kucharka
W sypialni dziwka
O seksie nie rozmawiałam jeszcze z rodzicami..O tych sprawach to z koleżankami rozmawiam czasami, które co¶ na ten temat już wiedz±. A o okresach to i z tata i z mam± normalnie gadam, bo uważam, że okres to normalna sprawa u kobiet i nie ma się czego krępować..
no pewnie.
Odkad mam stalego chlopaka i jestem juz dorosla rozmawiaja o tym ze mna czesto.
Wiedza co my robimy i chca zebysmy byli swiadomi tego, ze moge zajsc w ciaze itp. itd
_________________ ..:Kochasz ten kraj, gdzie wszyscy s± komediantami :..
Mieszkam tylko z mam±. O okresie rozmawiam z ni± na luzie i mogę w tych sprawach o wszystko się zapytać i zwierzyć, je¶li jest co¶ nie tak. Ale je¶li chodzi o seks, to jeszcze nie ten etap. Ten typ (mama) ma tak, że do wszystkiego trzeba j± przygotowywać bardzo powoli.
_________________ "Operacja wyrwania serca, przeprowadzona w normalnych warunkach jest całkowicie bezbolesna. Trwa od dwóch do trzech minut. Zostaje po tym blizna, zwana również ¶więtym spokojem."
widzę, że nikt z Was nie rozmawia z tat± na 'te' tematy, wydaje mi się to troszkę dziwne bo u mnie jest to normalka. Mój tata zawsze wie kiedy mam miesiaczke, doradza mi(^^) i czasami kupuje podpaski. Nie wyobrażam sobie żeby mój tata nie wiedzial co sie ze mna dzieje. To jest bardzo fajne uczucie, kiedy wiesz, ze mozesz sie wygadać i poradzic z obydwoma stronami. ;)
_________________ Tylko głupiec mógłby pokochać anioła z marzeń sennych.
O okresie mogę rozmawiać na luzie z mam± i tat±. Je¶li chodzi o tematy zwi±zane z seksem, to rozmawiam tylko z mam± i tez nie jest to na zasadzie, że idziemy razem do apteki po gumki. Raczej mówimy tak ogólnie.
_________________ "Proszę nie mów muszę odej¶ć, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet je¶li to co było już nie wróci,
nawet je¶li dzi¶ już nic to nic nie znaczy."
U mnie w domu temat "okres" to nie jest temat tabu. Wiem kiedy okres ma mama ona wie kiedy ja mam i tato też to wie (przeciez ¶lepy nie jest?)
Co do współżycia do jako¶ nie mam potrzeby żeby o tym rozmawiać (jeszcze) ale zawsze przed jakimi¶ wyjazdami mam pogadankę w stylu "z pierwszym lepszym sie nie idzie do łóżka" .
_________________ W życiu nie ma prób, od razu zaczyna się przedstawienie. ;)
Ja tak jako¶, nie za bardzo mam potrzebę gadania o tym z rodzicami.
Wiem, o co chodzi z gazet i Wychowania Do Życia w Rodzinie :D
Jak na razie ta wiedza mi wystarczy.
:)
Wiem, o co chodzi z gazet i Wychowania Do Życia w Rodzinie :D
<wali głow± w klawiaturę> wybacz, nie mogłam się powstrzymać.
U nas w sumie w domu, okres to normalna sprawa. Czy rozmawiam o tym z ojcem, raczej nie, ale zawsze mówię żeby kupił podpaski lub tampony ;p
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszło¶ci, ani w przyszło¶ci. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Je¶li kiedy¶ uda ci się trwać w teraĽniejszo¶ci, staniesz się szczę¶liwym człowiekiem.”
Rzeczywi¶cie wiarygodne Ľródło, nie to co wikipedia.
_________________ "Proszę nie mów muszę odej¶ć, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet je¶li to co było już nie wróci,
nawet je¶li dzi¶ już nic to nic nie znaczy."
W tym okresie mojego życia kiedy nie zamierzam z nikim chodzić do łóżka ani nic z tych rzeczy ta wiedza mi wystarcza.
Nasza pani od Wychowania Do ŻwR tłumaczyła naprawdę wszystko i każdy musiała na koniec roku wiedzieć wszystko, naprawdę na tych zajęciach była dyscyplina.
I jestem pewna że wiem tyle ile dowiedziałabym się od rodziców :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz zał±czać plików na tym forum Nie możesz ¶ci±gać zał±czników na tym forum