Noszę. Pół roku temu dowiedziałam się, że jestem krótkowidzem. Może nie tyle, że się tego wstydzę, co po prostu uważam, że mi w nich nie pasuję. I to nie jest kwestia złego dobrania okularów. Po prostu źle się w nich czuję. I chodzę w nich tylko po domu. Gdy gdzieś wychodzę, zakładam soczewki kontaktowe. O niebo lepsze :)
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Tak, tak! Oba szkiełka na -0.75, czy jakoś tak. Krótkowidz, innymi słowy. Niby ze 2 miesiące je mam, ale...chyba już się do nich przyzwyczaili ci, którzy mnie znali bez okularów ^_^ Jak ich nie noszę, to się wypytują, dlaczego Ja jeszcze czasami zapominam brać...ech, sklerotyk ze mnie, ot co. Ale ostatnio zaczynam po prostu nosić je całymi dniami. Może się przyzwyczaję nie zapominać
A soczewek mi nie potrzeba. Okulary lepiej widoczne Teraz wszyscy zaczęli mnie nazywać profesorem, doktorem, czy tam magistrem. Nie wiem, dlaczego, bo żaden ze mnie prymus...ale jakby porównać mnie do reszty uczniów z klasy, to kto wie, czy nie jestem wśród tamtych tumanów (zdecydowana połowa klasy taka jest..) prymusem
_________________ Kto nie chce kiedy może, ten nie będzie mógł kiedy będzie chciał.
Tchórz nie zazna życia,
Bohater nie zazna śmierci...
ja powinnam niestety nosic ale nie nosze ;/ ... no tylko w domu, na komputer itp.
nosiłam całą podstawówkę ale wzrok mi się praktycznie nic nie poprawił więc olałam to xD no i nie jest nawet tak źle :) w szkole na tablice na przykład wszystko widziałam :) no ale w domku ponosze żeby nie było :p
neczkaa jeśli Ci przeszkadzają okulary, to zainwestuj w soczewki ;p
Może Twoj wzrok się nie poprawiał, ale tez nie pogarszał. To chyba i tak dobrze ;p
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Przemek
Wiek: 18 Posty: 269 Wysłał 1 piw(a) Skąd: Luboń
9.19 Punktów
Wysłany: 2008-12-31, 10:51
Mam okulary ogniskowe, czyli do wszystkiego (czytania, chodzenia, pisania) i się ich nie wstydzę. Mój cylinder soczewek to - 1,75. Z początku nie nosiłem ich do szkoły, ale później zdałem sobie sprawę, że jak tak będę robić, to moje oczy się nie wyleczą, wręcz przeciwnie - się pogorszą, także tylko przy myciu i podczas czytań na Mszy zdejmuje okulary. No i na noc jak idę spać rzecz jasna, a tak to mam cały czas założone.
Noszę szkła kontaktowe, do szkoły, jak gdzieś wychodzę itp. Dużo wygodniejsze niż okulary, i lepiej się w nich czuje niż w okularach. Okulary mam po domu.
A nosić któres z tych musze bo mam ogromna wadę. Ok. -4 na obydwu oczach.
_________________ To nie my przychodzimy na świat, lecz świat przychodzi do nas. Urodzić się, znaczy tyle, co dostać cały świat w prezencie
ja mam wzrok idealny, aż się pani okulistka dziwiła i mówiła że za dobry:) Od zawsze dużo czytam, czasem przy słabym świetle, więc tym bardziej ją to dziwiło:) I jak narazie okulary są zbędne.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum