Wysłany: 2008-11-17, 22:24 oszczędzanie czy to sknerstwo?
Sprawa niby banalna ale czuję sie trochę jak sknerka chociaż lubię jak nazbiera mi się trochę kaski hihihi czuję się pewniejsza:) dziwne uczucie jestem chyba materialistką :)))
chyba nie rozumiem o co Ci chodzi. Ja wole sobie zaoszczędzić pieniądze, żeby móc spędzić ferie na nartach z moim chłopakiem i wcale nie czuje się jak sknera, jeśli nie wydaje pieniędzy na prawo i lewo.
U mnie różnie to bywa. Potrafię ciułać i odmawiać sobie różnych rzeczy, żeby mieć pieniądze nie przeznaczone na konkretny cel (to chyba jest skąpstwo), ale umiem też wydać je na przyjemności i zostać z pustym portfelem. Na szczęście rzadko mi się to zdarza.
_________________ "Proszę nie mów muszę odejść, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet jeśli to co było już nie wróci,
nawet jeśli dziś już nic to nic nie znaczy."
Oszczędzanie daje poczucie bezpieczeństwa, takiego wewnętrznego na wypadek nieprzewidzianych sytuacji. Nie jest to sknerstwo, bo tak naprawdę jest to " gra warta świeczki" o czym wiele osób przekonało się na własnej skórze. Warto oszczędzać aktywnie pomnażając swoją gotówkę. I nie ma w tym nic a nic złego że oszczędzasz... Grosz do grosza...
Ja generalnie mam bardzo dobrze rozplanowane wszelkie wydatki -- co nie znaczy, że nie zdarza mi się "zaszaleć" (chociaż nigdy na tyle, żebym np. nie miała później co jeść). Oszczędzanie nie jest przejawem sknerstwa, tylko przyszłościowego myślenia, zorganizowania i jest generalnie pozytywne.
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Ja jak jestem przy przypływie gotówki, a żyje jeszcze na rachunek rodziców, to jestem rozrzutna. A jak mam jakiś cel (ciuch, rzecz) to zbieram i potrafie dużo rzeczy sobie odmówić. I nie uważam to za sknerstwo,
_________________ W życiu nie ma prób, od razu zaczyna się przedstawienie. ;)
Sknerą nie jestem, rozrzutną też nie. Nie wydaję pieniędzy na głupty które mi się na nic nie przydadzą. A gdy tylko coś mi się zachce to wtedy kupuję. Nie jestem osobą która jedyną radość czerpałaby z robienia sobie prezentów. Mimo że stać mnie na to. Wolę oszczędzać i taka już jestem:) Poza tym lubię mieć coś w portfelu i nie lubię jak jest pusty, zresztą pusty to on nigdy nie był:)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Moja mama mówi, że jestem skąpa
Ale ja nie mam potrzeby wydawać całej kasy od razu. Wolę poczekać, uzbierać wystarczającą pieniędzy i kupić sobie naprawdę coś fajnego. Nie lubię wydawać kasy na jakieś bzdury ;P
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Jak mam większy przypływ gotówki to pół wydaje pół sobie zostawiam na dalsze, pózniejsze zakupy. Jak dostaje jakieś drobniejsze sumy to wydaje je od razu. Zdaje mi się, że bliżej mi do osoby która wydaje pięniądze niż je przechowuje i oszczędza.
Ja mam tak, że jak mi się coś podoba i jest w dogodnej cenie, to kupuję. Jeżeli oczywiście posiadam w danym momencie fundusze. Chyba, że coś mi się bardzo podoba i jest drogie, to składam. Ale ogólnie to raczej rozrzutna jestem
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum