Kiedyś, kiedy byłam młodsza często postanawiałam pisać pamiętniki. Ale zazwyczaj kończyło się... na pierwszym 'wpisie' ;p Nie miałam czasu ani ochoty na opisywanie tego, co zrobiłam (bo wtedy myślałam, ze tylko o tym mogę pisać ;p).
Jednak niecały rok temu stwierdziłam, że może znowu spróbuję. I okazało się to strzałem w dziesiątkę. Co z tego, że przez ten niecały rok nie pisałam dużo, co dwa, trzy tygodnie, a czasem nawet przez miesiąc nie pisałam, ale kiedy miałam potrzebę wygadania się, przemyślenia swojego zachowania, brałam do ręki zeszyt i pisałam. Nie pisałam o tym gdzie byłam, co robiłam, tylko o tym, co czułam w danej chwili. Czy był to gniew, smutkek czy ogromna radość. Uczucia, o których człowiek zapomina po godzinie, zostały utrwalone na kartce z papieru.
Ostatnio naszła mnie pewna refleksja nad sensem mojego życia. Wzięłam pióro (z czarnym atramentem, moje ulubione ;p ) i pisałam co myślę, co czuję. Jak na razie nie wracam do tego co było, nie czytam. Może zajrzę tam za rok, zobaczyć czy się zmieniłam, czy zmieniło się moje myślenie i nastawienie do świata.
Uff.. ale się rozpisałam. Prawie jak w moim pamiętniku ;p Noo.. Bo niby rzadko piszę w nim, ale jak zacznę to skończyć nie mogę. Czasem aż mnie ręka boli ;p
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Ja pamiętnik piszę chyba już od 3 lat. Nie piszę codziennie. Piszę tylko wtedy gdy w moim życiu zdarzyło się coś dziwnego, wyjątkowego , ważnego. Piszę gdy jest mi smutno i nie mam z kim porozmawiać o tym co mnie trapi. Wiadomo, śa takie rzeczy których się nikomu nie powinno mówić i wtedy powinno się to opisać w pamiętniku. Taki zeszyt, a jak bardzo mu można zaufać, wiadomo że on nigdy nie zdradzi naszych sekretów
Czasmi od czasu do czasu przeglądam swoje stare pamiętniki. I gdy je czytam to raz chce mi się śmiać a raz płakać. 3 lata temu miałam takie błahe problemy i tak je przeżywałam
Opisane są tam moje "pierwsze miłości" (które naztywam moimi porażkami).
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Ja prowadziłam pamiętnik przez 6 miesiecy i opisywałam ta prawie wszystko nawet to jak się zabujałam w piłkarzu teraz gdy do tego wracam śmieje się ,ale warto jest czasami wrócić do takich wspomnień...
_________________ W życiu ważne jest to co osiągnąłeś...
Ja pamiętniki prowadziłam już dużo razy. Jak czytam te poprzednie, to się sobie dziwię, że mogłam takie rzeczy wypisywać! Ale czytając wasze wypowiedzi widzę, że nie tylko ja xP Kiedyś zamiast pamiętnika prowadziłam bloga, ale koleżanka odkryła i powiedziała chłopakowi, który mi się podobał... A o nim tam było w dużej mierze... Ale on albo się nie domyślił, albo udawał, bo nie pisałam tam imion. Ale łatwo było dojść... Myślałam, że się wtedy zapadnę pod ziemię...
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
Jak byłam małą dziewczynką, to owszem, pisałam pamiętnik, zapisałam cały jeden od pierwszej strony do ostatniej. Zmieściłam w nim chyba z 5 lat.
No i cóż mogę powiedzieć? Kawał dobrej literatury :P
Czasem jestem pod wrażeniem moich genialnych przemyśleń (: ale zazwyczaj jednak zwijam się ze śmiechu. Fajna sprawa.
Teraz nie mam takiej potrzeby, bo po pierwsze nie mam czasu, a po drugie mam chłopaka-przyjaciela od moich smutków i przemyśleń, więc dopóki mu starczy cierpliwości nie będę musiała się uciekać do pisania pamiętnika.
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Kiedyś próbowałam pisać, ale wszystkie takie akcje kończą się u mnie równie szybko co się zaczęły. Nie wiem czemu, ale po prostu nie lubię pisać pamiętników. Także tych internetowych, zwanymi blogami . Jak byłam mała, to panowała moda na wpisywanie się do pamiętników koleżanek. Wierszyki typu: "na górze róże" były wszędzie znane i codziennie pisane ;D.
Prowadziłam pamiętnik kilka lat temu. I pisałam tam o wszystkim... O tym, co się stało, kto z kim się pokłócił... O tym jaki chłopak mi się podoba i w ogóle o takich bzdetach ^^ fajnie teraz tak sobie usiąść i to poczytać. Dużo śmiechu jest... No i od niedawna, może jakieś 2-3 miesiące, postanowiłam zacząć pisać na nowo. Piszę tam głównie o swoich przeżyciach... o tym, co teraz czuję.. Piszę tam to, czego nie mogę komuś powiedzieć. Nie jest to pisanie z dnia na dzień, tak jak kiedyś. Otwieram go jak czuję taką potrzebę. Biorę długopis w rękę i zaczynam pisać... =)
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum