Denerwują tacy faceci. Dla mnie pantoflarz równa się osobnikowi, który nie ma własnego zdania na żadem temat i działa jak zaprogramowany przez swoją partnerkę robot. Oczywiście kompromis i zgoda w niektórych sytuacjach nie jest objawem pantoflarstwa, ale są pewne granice ustępliwości, których nie należy przekraczać.
_________________ "Proszę nie mów muszę odejść, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet jeśli to co było już nie wróci,
nawet jeśli dziś już nic to nic nie znaczy."
Zgadzam się z polą.
Wszystko ma swoje granice, a dawanie sobą pomiatać, nie mieć swojego zdania czy po prostu o wszystko pytać swoją drugą połówkę czy inna osobę to pantoflarstwo.
_________________ W życiu nie ma prób, od razu zaczyna się przedstawienie. ;)
dla mnie facet zbyt uległy to nie facet i nie chciałabym się z kimś takim związać. Facet powinien być twardy i mieć swoje zdanie a nie zawsze słuchać tylko partnerki
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum