Wysłany: 2008-05-25, 18:48 Pelnoletni- ale dziecko w szkole:)
Nio wlasnie ja mialam taka sytuacje w szkole gdzie np bedac juz w klasie maturalnej mialam ukonczone 18 lat (czyli mialam wszelkie zdolnnosci do czynnosci prawnych) ale ale
Wychowawczyni nie przyjmowala od nas zwolnien czy usprawiedliwien- wymagala tych z podpisem rodzica:):)
jak sadzicie czy tak powinno byc:)
bo niby 18latkowi mozna kupic legalnie alkohol moze miec prawo jazdy, jest osoba dorosla zgodnie z prawem..
ale nie moze napisac zwyklego usprawiedliwienia:)
Czy u Was w szkole tez tak jest:)?
Wszędzie tak jest. Dlatego, że osoby, mające 18 lat, mogłyby po prostu sobie olać szkołę i przestać chodzić, bo mają obowiązek uczęszczania do szkoły do osiemnastego roku życia. Wtedy mogliby wagarować i sami pisać sobie usprawiedliwienia bez żadnych konsekwencji, bo rodzice by nawet o tym nie wiedzieli.
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
Wszędzie tak jest. Dlatego, że osoby, mające 18 lat, mogłyby po prostu sobie olać szkołę i przestać chodzić, bo mają obowiązek uczęszczania do szkoły do osiemnastego roku życia. Wtedy mogliby wagarować i sami pisać sobie usprawiedliwienia bez żadnych konsekwencji, bo rodzice by nawet o tym nie wiedzieli.
no spoko tylko jest pewno ale a raczej konkluzja wolno mi wiele wiecej podpisywac umowy wiazace itp mam pelna zdolnosc do czynnosci prawnych ale ale nie moe podpisac glupiego zaswiadczenia;)
ja przez to wlasnie w lo wyladowalam na dywaniuku u dyrektora
Wszędzie tak jest. Dlatego, że osoby, mające 18 lat, mogłyby po prostu sobie olać szkołę i przestać chodzić, bo mają obowiązek uczęszczania do szkoły do osiemnastego roku życia. Wtedy mogliby wagarować i sami pisać sobie usprawiedliwienia bez żadnych konsekwencji, bo rodzice by nawet o tym nie wiedzieli.
No i to jest właśnie najzabawniejsze. Osoba pełnoletnia może skończyć ze szkołą, jeśli tego będzie chcieć, a takiego głupiego papierka nie przyjmą.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Tak już bywa:) Prawa nie zmienisz. Z tego co wiem, to w każdej szkole w Polsce tak jest. Co innego w Niemczech, tam można wiele.
Mnie się wydaje jednak, że to jest dobre, że nie możemy sami pisać usprawiedliwień. Bo poszliśmy do szkoły niepełnoletni i po osiągnięciu pełnoletności uczęszczamy do tej samej szkoły. Zasady się nie zmieniły - to my staliśmy się dorośli:)
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
Tak już bywa:) Prawa nie zmienisz. Z tego co wiem, to w każdej szkole w Polsce tak jest. Co innego w Niemczech, tam można wiele.
tak dla wyjasnienia- to nie jest prawo bo jakbym to rzucila na obrady rzecznika praw obywatela czy cos to pewnie by ylo o tym glodsno- bo prawo nic nie mowi o zakazie usprawiedliwiania sobie nieobecnosc..
mozwe mowic o tym co najwyzej regulamin szkolny ale jak wiadomo w hierarchi jest on najnizszym aktem prawnym porownujac go do ustawy czy konstytucji;) -wiec kazda inna ustawa o tym by do wyrzucila niwelujac tym samym ta luke w prawie ktora powstaje;)
tak dla wyjasnienia- to nie jest prawo bo jakbym to rzucila na obrady rzecznika praw obywatela czy cos to pewnie by ylo o tym glodsno- bo prawo nic nie mowi o zakazie usprawiedliwiania sobie nieobecnosc..
Chodziło mi raczej o prawo w szkole, inaczej zasady lub statut : )
Cytat:
mozwe mowic o tym co najwyzej regulamin szkolny ale jak wiadomo w hierarchi jest on najnizszym aktem prawnym porownujac go do ustawy czy konstytucji;) -wiec kazda inna ustawa o tym by do wyrzucila niwelujac tym samym ta luke w prawie ktora powstaje;)
buziak napisał/a:
ja przez to wlasnie w lo wyladowalam na dywaniuku u dyrektora
Czemu mu tego nie powiedziałaś? Wg Ciebie, masz prawo podpisywać papierki, wg niego i praktycznie każdego dorosłego, który ma dzieci [i niektórych uczniów], tego prawa nie posiadasz.
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
buziak napisał/a:
ja przez to wlasnie w lo wyladowalam na dywaniuku u dyrektora
Czemu mu tego nie powiedziałaś? Wg Ciebie, masz prawo podpisywać papierki, wg niego i praktycznie każdego dorosłego, który ma dzieci [i niektórych uczniów], tego prawa nie posiadasz
wlasciwie za to wyladowalam na dywaniuku u dyrektorki bo zaczelam sie sprzeczac i tym samym podwazac autorytet wychowwczyni:):)
oczywiscie sprawa przycichla bo kazdy wiedzial ze ja mam racje i gdybym ja poniosla jakies konsekwecje z tytulu tej spczeki wiadoma sprawa- ze szkola by przegrala;)
mój sąsiad skończył 18 lat i sie ze szkoły wypisał powiedział że nie będzie na nią czasu marnował a stoi pod blokiem i popija piwo ale to już nie moja sprawa ;] czyli najlepiej sie wypisać jak sie nie chce do szkoły chodzić i bez problemu, w sumie to słuszne to jest ;]
_________________ " ... To Wszystko Minęło, Nigdy Już Nie Wróci ... " ;D
W starszcyh klasach z tego co sie orientuje tak jest... Ale tylko czasem (zalezy duzo od danego nauczyciela):D
Ja ogolnie pisze sobie i tak sam zwolnienia i usprawiedliwienia poniewaz moja mama nie zawsze ma kiedy.. a ja czasem zapominam jej dać zeszycik.. ;p heh
Oj ale to głupota żeby dorosły czlowiek sam nie mogl sobie usprawiedliwic godzin w szkole.... Wszytskie inne prawa ma.. a skzola go deprawuje w pewiem sposob pod tym wzgledem.
_________________ ♥ Why do all good things come to an end? :((( ♥
Jeżeli każdy by miał prawo do pisania sobie usprawiedliwień, to po co w ogóle obecność sprawdzać? Po co do szkoły chodzić, jak można przynieść sobie jakiś papierek ze swoim podpisem. Tacy `uczniowie` zajmują tylko miejsce w szkole, nie lepiej się z niej wypisać? Przynajmniej zaoszczędzą na wkładach do długopisów...
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Uważam, że rodzice są za nas 'odpowiedzialni' do końca naszej nauki.
Tzn. nie w sensie, że pilnują czy umyjemy zęby po kolacji czy też nie tylko jeśli chodzi
o edukację, bo wydaje mi się, że w liceum to jeszcze starzy fundują nam życie, no nie wszystkim, bo niektórzy się usamodzielniają. Przecież to naszym rodzica najbardziej zależy, abyśmy wyszli na ludzi ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum