kiedyś było tak że jak mnie chłopak gdzieś zaprosił to wiadomo, on płacił, innym razem gdy obydwoje gdzieś chcieliśmy wyjść, to jeśli ten wypad kosztował sporo to każdy płacił za siebie.
Krótko to trwało, a teraz jestem "samotna" ;)
I moim zdaniem powinno być tak że jeśli chłopak dopiero poznaje dziewczynę i ją gdzieś zaprasza to on płaci. A jeśli jest się w stałym lub po prostu związku to wiadomo że nie ma sensu cały czas chłopaka na koszty naciągać.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
dla tych którzy nie mają Ukochanej osóbki niech napiszą jak być powinno wg Was.
No więc ja myślę, że czasem mógłby chłopak zapłacić, bo dziewczynie tak miło będzie i w ogóle ;) Ale, tak jak powiedziała Buka
Buka napisał/a:
nie ma sensu cały czas chłopaka na koszty naciągać.
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
mamy wspólne pieniądze generalnie (:
wprawdzie ja bardziej szaleję, a mój chłopak jest powiedzmy bardziej praktyczny i oszczędny, to jednak się dobrze dogadujemy w tej kwestii, tak mi się zdaje (:
a tak naprawdę to nigdy nie lubiłam, jak ktoś za mnie płacił i widzę, że teraz coraz częściej pary dzielą się kosztami, tak jest chyba najlepiej.
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
NIe polecam czegoś takiego jak wspólny interes z partnerką ;/ mam złe doświadczenia jeśli chodzi o ten temat ;/ Kiedyś postanowiłem założyć z nią interes :) i doprowadziło to do rozpadu :( pojawiły się liczne kłótnie i nieporozumienia ;/ aż nastał koniec
Zależy kto zaprasza ;]
Wiadomo, że chłopak robi to częściej i wtedy wypada, żeby zapłacił za dziewczynę. Ale jak para szykuję się na jakiś większe i kosztowniejsze wyjście, to wtedy najlepiej podzielić się kosztami.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
U mnie w związku raczej za wszystko mój chłopak płaci. Na początku mnie to krępowało, nie byłam przyzwyczajona do tego, że ktoś musi za mnie płacić. No ale mi powiedział parę słów no i teraz jest jak jest. Jak tak czasem sobie siedzimy w domu a mam pieniążki, to zapraszam go na piwko i wtedy ja płacę.... Ale jeżeli coś już kosztuję więcej, jakiś wyjazd czy coś, no to wtedy koszty są dzielone na pół =)
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
No to my pieniazki raczej mamy wspólne
Ale jeśli chodzi i wyjście do kina czy do jakiś obiadek to płaci mój Ukochany :):) Jakoś się źle czuje i minka mu się krzywi gdy chce zapłacić za siebie. No ale my to już prawie jak małżeństwo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum