Wysłany: 2008-05-21, 23:41 Pierwszy krok. Chłopak czy dziewczyna?
Niby jest równouprawnienie, i te sprawy. Ale czy według Was, wypada dziewczynie chłopaka wyrwać na randkę, po prostu robią pierwszy krok. A co myślicie o oświadczynach? Czy dalej to ma wychodzić z inicjatywy chłopaka?
Zachęcam do dyskusji ;)
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Hmm... Myślę, że równouprawnienie nie dotyczy takich sytuacji. Tak, myślę, że nadal powinny takie rzeczy wychodzić z inicjatywy chłopaka. No chyba, że para zamieniła się rolami w związku... ^^
_________________ "Rasta znaczy być wolnym, śmiać się, bawić,
Kochać, szanować i ufać. Wiedzieć
Skąd i dokąd, od czego i dlaczego
Poszukiwać, odkrywać, wędrować"
Habakuk
Tak, myślę, że nadal powinny takie rzeczy wychodzić z inicjatywy chłopaka.
czyli według Ciebie, dziewczyny powinny zawsze czekać na pierwszy krok chłopaka?;p
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
czyli według Ciebie, dziewczyny powinny zawsze czekać na pierwszy krok chłopaka?;p
Nie, dziewczyna powinna okazywać zainteresowanie chłopakiem i dawać mu znaki, że można zrobić jakiś pierwszy krok... :)
_________________ "Rasta znaczy być wolnym, śmiać się, bawić,
Kochać, szanować i ufać. Wiedzieć
Skąd i dokąd, od czego i dlaczego
Poszukiwać, odkrywać, wędrować"
Habakuk
Nie, dziewczyna powinna okazywać zainteresowanie chłopakiem i dawać mu znaki, że można zrobić jakiś pierwszy krok... :)
tak, tak. Nikt Wam nie może odebrać tej przyjemności "zdobywania" ;p
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
tak, tak. Nikt Wam nie może odebrać tej przyjemności "zdobywania" ;p
Taaaak! To jest to xP. Koocham zdobywać ^^
Ale wy też lubicie zdobywać xP
_________________ "Rasta znaczy być wolnym, śmiać się, bawić,
Kochać, szanować i ufać. Wiedzieć
Skąd i dokąd, od czego i dlaczego
Poszukiwać, odkrywać, wędrować"
Habakuk
No czasem,czasem ;p Ale dziewczyny dużo bardziej lubią być zdobywane. ^^
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Ale dziewczyny dużo bardziej lubią być zdobywane. ^^
A jednak! xD
Wydało się :P
Wo z reguły dziewczyny to lenie i nie chce im się zdobywać :P
_________________ "Rasta znaczy być wolnym, śmiać się, bawić,
Kochać, szanować i ufać. Wiedzieć
Skąd i dokąd, od czego i dlaczego
Poszukiwać, odkrywać, wędrować"
Habakuk
A jednak! xD
Wydało się :P
Wo z reguły dziewczyny to lenie i nie chce im się zdobywać :P
Nie tyle lenie, co po prostu lubimy, jak ktoś się nami interesuje i wyraźnie nam to pokazuje ;p
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Hmm co do oswiadczyn.. ha ! jednak rola chlopaka....
A co do tego randkowania... Czasem mozna chlopakowi podsunac pomysl np isc do kina. Ja osobiscie czasem jak sie nudze lubie zadzwon do swojgeo kumpla i go na piwo zaprosić :D Ale nie nzwala bym tego randka hehee ;)))
_________________ ♥ Why do all good things come to an end? :((( ♥
ja nie widze problemu aby dziewczyna delikanie zaproponowala chlopcowi spotkanie;)
ale delikatnie- dziewczyny maja na to swoje sposoby;)
alleee narzucanie sie to juz nie :P
Aniołek napisał/a:
. A co myślicie o oświadczynach? Czy dalej to ma wychodzić z inicjatywy chłopaka?
ja moze powiem tak jak u mnie bylo heheh:)
ogolnie ze bylismy ze Soba dlugo to rozpoczal sie temat slubu troche moim przysli tesciowie to zapoczatkowali hehe:)
nio i zaczelismy rozmawiac:)
a oswiadczyny wygladaly jak :)?
na poczatku na spacerze On poprosil mnie o reke w samotnosci bez piersciona zadnych ceregielii itp ja sie zgodzilam:)
a potem na drugi dzien uknulismy spisek i stwierdzilismy ze powiem rodzica- mielismy z tym czekac do niedzieli ale stwierdzilam ze nie wytrzymam hehehe:P
nio i przszedl na kolacje z pieknym koszem roz dla mnie (80 dlugich roz czerwonych bylo w nim) i z bukietem dla mojej Mamy- zdeka sie zdziwila heheh:) z flaszka dla Tatuska hehehehe
nio i jak siadlismy do kolacji (stwierdzilismy ze powiemy im po kolacji nie w czasie zeby sie nie udlawili przypadkiem :P) i moj Ukochany spytal sie rodzicow czy Oddadza mu core:) nio i wiadomo ze to tylko taki byl rytual ale sadze ze powinien byc zachowany:)
i to jest ladny akt ze strony przyszlego ziecia gdy spyta sie rodzicow o reke ich corki - niby symboliczny ale pokazuje iz przyszly maz liczy sie z zdaniem rodzicow swojej ukochanej heheh:)
nio i wtedy dostalam sliczny pierscionek ktory jest wprost cudny:)
a po tygodniu mielismy juz impreze z moimi rodzicami i przyszlymi tesciami przy jednym stole taka zapoznawcza:P
ja nie widze problemu aby dziewczyna delikanie zaproponowala chlopcowi spotkanie;)
ale delikatnie- dziewczyny maja na to swoje sposoby;)
alleee narzucanie sie to juz nie :P
Aniołek napisał/a:
. A co myślicie o oświadczynach? Czy dalej to ma wychodzić z inicjatywy chłopaka?
ja moze powiem tak jak u mnie bylo heheh:)
ogolnie ze bylismy ze Soba dlugo to rozpoczal sie temat slubu troche moim przysli tesciowie to zapoczatkowali hehe:)
nio i zaczelismy rozmawiac:)
a oswiadczyny wygladaly jak :)?
na poczatku na spacerze On poprosil mnie o reke w samotnosci bez piersciona zadnych ceregielii itp ja sie zgodzilam:)
a potem na drugi dzien uknulismy spisek i stwierdzilismy ze powiem rodzica- mielismy z tym czekac do niedzieli ale stwierdzilam ze nie wytrzymam hehehe:P
nio i przszedl na kolacje z pieknym koszem roz dla mnie (80 dlugich roz czerwonych bylo w nim) i z bukietem dla mojej Mamy- zdeka sie zdziwila heheh:) z flaszka dla Tatuska hehehehe
nio i jak siadlismy do kolacji (stwierdzilismy ze powiemy im po kolacji nie w czasie zeby sie nie udlawili przypadkiem :P) i moj Ukochany spytal sie rodzicow czy Oddadza mu core:) nio i wiadomo ze to tylko taki byl rytual ale sadze ze powinien byc zachowany:)
i to jest ladny akt ze strony przyszlego ziecia gdy spyta sie rodzicow o reke ich corki - niby symboliczny ale pokazuje iz przyszly maz liczy sie z zdaniem rodzicow swojej ukochanej heheh:)
nio i wtedy dostalam sliczny pierscionek ktory jest wprost cudny:)
a po tygodniu mielismy juz impreze z moimi rodzicami i przyszlymi tesciami przy jednym stole taka zapoznawcza:P
Zazdroszcze Ci :D Tzn Twojemu wybrankowi xP
_________________ "Rasta znaczy być wolnym, śmiać się, bawić,
Kochać, szanować i ufać. Wiedzieć
Skąd i dokąd, od czego i dlaczego
Poszukiwać, odkrywać, wędrować"
Habakuk
Niby to nie robi różnicy kto zrobi pierwszy krok, bo przecież każdy może. Ale ja wolę jak to chłopak robi ten wielki krok w moją stronę;)
Aniołek napisał/a:
A co myślicie o oświadczynach? Czy dalej to ma wychodzić z inicjatywy chłopaka?
Trudno powiedzieć. Zapewne było by to bardzo oryginalne i szokujące gdyby to dziewczyna się oświadczyła, ale mało chyba mamy takich odważnych;) Ja tradycyjnie uważam że raczej z chłopaka strony to powinno wyjśc, ale co kto woli;)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Myślę, że tutaj już nie gra różnicy kto zrobi pierwszy krok, do bliższego poznania się. Obojętnie czy to chłopak, czy dziewczyna. Może to nawet wyjść z inicjatywy dwóch osób (:
Ale zareczyny - to juz jak najbardziej działka chłopaka.
_________________ "Najbardziej straconym dla człowieka jest dzień, w którym się nie śmiał."
Moja znajoma ma koleżankę (bodajże 18 lat ma, jej chłopak 20). Mieszkają już od jakiegoś czasu razem. Dziewczyna zdobyła się na odwagę i oświadczyła się chłopakowi. I wiecie co jest najlepsze? Chłopak jej odmówił. Nie wiem jak ja bym zareagowała na odmowę. Ale na pewno miło by mi nie było. A dziewczyna się nie poddała. I chyba jeszcze dwukrotnie się mu oświadczyła. Za każdym razem chłopak jej odmawiał.
Niby jest równouprawnienie... dziewczyny chcą robić to samo co chłopaki. Ale według mnie oświadczyny, to działka facetów. I ja bym się nigdy nie odważyła na tak duży krok. Randka, czy jakieś spotkanie oczywiście :) jeżeli widzę, że chłopak jest nieśmiały, widzę, że zaeżu mu na mnie to dlaczego nie :) mogę się poświęcić. Lecz zaręczyny odpadają :)
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum