Wysłany: 2008-10-25, 18:20 Pocałunek na pierwszej randce
Idziesz na randkę z kimś kogo niezbyt dobrze znasz.
Rozmawiacie, śmiejecie się i tu nagle Twój partner/ka całuje Cię.
Co o tym myślisz?
Czy zdarzyło Ci się takie coś, jak zareagowałeś/aś?
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Myślę, że jest szybki...
Co bym zrobiła w takiej sytuacji...? Nie wiem bo nigdy się w takiej nie znalazłam...
Może najpierw bym się z nim dalej całowała, a potem już więcej nie poszła na randkę z nim, a może zrobiła bym zupełnie inaczej? Sama nie wiem...
Miałam kiedyś taką sytuację, że na pierwszej że tak powie randce koleś chciał mnie pocałować, ale się mu nie dałam xD I gdyby to się powtórzyło to zrobiła bym tak jeszcze raz. Do takich spraw mam pewnego razu intuicję i czułam że z tego nic nie będzie tym bardziej że nic do niego nie czułam;) No i oczywiście nic z tego nie wyszło.
Kiedyś byłam na wspaniałej "randce" rozmawialiśmy, śmialiśmy się, ale buzi buzi nie było;) dopiero za drugim spotkaniem się pocałowalismy, było przyjemnie bo chłopak mi się podobał i później zostaliśmy parą;)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Ile razy całowałem się z dziewczyną na pierwszej randce jejku jakoś nigdy mi się nie zdarzyło odczuć "negatywne wibracje" z ich strony, miło, pozytywnie i przyjemnie Nie wiedzę w tym nic złego przecież od całowania dzieci się nie robi
_________________ Jestem idiotą że to co mam przy sobie najpiękniejsze trace coraz bardziej odsówa ona sie...
Ja tak raz miałam:) znajomość z tym panem była niedługa, lecz nie akurat z tego powodu.
W umie to zaskoczył mnie na tyle, że przez 5 najbliższych minut dojść do siebie nie mogłam.
Znalazłam się raz w takiej sytuacji. Była to osoba, która mi się spodobała.. wpadliśmy sobie w oko. Więc jakby nie było prędzej czy później pocałunek by nastąpił. Co zrobiłam? Hmm... w sumie to nic ^^ Całowałam się dalej, ale szybko zakończyłam :) a co pomyślałam? Hmm... na pewno, że koleś jest szybki... później się zastanawiałam, czy dobrze postąpiłam dając się całować... i takie tam inne :P
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
Bez przesady (:
Całować się można i przed pierwszą randką, niekoniecznie z factem/dziewczyną, z którym chce się spędzić resztę życia. Prawda, seks po pierwszym spotkaniu może być trochę dziwny, ale pocałunek? Chociaż wiadomo, jak się troszkę chłopca pozwodzi, to będzie się bardziej starał (:
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Powiem tak. Osobiście nie wyszłabym z inicjatywą pocałunku na pierwszej randce, ale jezeli chłopak który mi się podoba i dobrze się przy nim czuję (podkreślam) to pozwoliłabym mu na to, choć nie przeżyłam jeszcze swojego pierwszego ;)
_________________ Tylko głupiec mógłby pokochać anioła z marzeń sennych.
Jeżeli ma się ochotę, to czemu nie. Mi się zdarzało i nie uciekałam z krzykiem. Raz mało brakowało, ale to inna bajka, bo chłopak nie umiał całować.
_________________ "Proszę nie mów muszę odejść, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet jeśli to co było już nie wróci,
nawet jeśli dziś już nic to nic nie znaczy."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum