Czy macie jakieś sprawdzone sposoby na poprawę humoru? Co robicie gdy macie "doła"?
_________________ "Proszę nie mów muszę odejść, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet jeśli to co było już nie wróci,
nawet jeśli dziś już nic to nic nie znaczy."
Nie mam żadnego sposobu na doła. Jak sam przyszedł to i sam pójdzie. Jedynie co robię, gdy się dołuję, włączam sobie piosenki Comy i dołuję się jeszcze bardziej :) Wiem, że to głupota... ale jak już mam zły nastrój, to lubię się tak mocniej posmucić :) takie moje odchylenie od normy :)
Pamiętam, jak w gimnazjum miałam chyba przez miesiąc doła :) Nie pamiętam dokładnie co się wtedy ze mną działo. Pamiętam tylko, że mama ciągle chodziła i się pytała co mi jest. A ja, gdzie usiadłam, tam się zawieszałam... Straszne to było...
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
włączam sobie piosenki Comy i dołuję się jeszcze bardziej :) Wiem, że to głupota...
Ja uważam, że nie jest to głupota. Kiedy masz zły humor nie da się słuchać wesołych piosenek, bo to jeszcze bardziej rozdrażnia. Wiele osób tak ma.
_________________ "Proszę nie mów muszę odejść, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet jeśli to co było już nie wróci,
nawet jeśli dziś już nic to nic nie znaczy."
Jedynie co robię, gdy się dołuję, włączam sobie piosenki Comy i dołuję się jeszcze bardziej :)
Też tak mam. Niekoniecznie sama Coma. Częściej Dżem.
Jak to nic poważnego, to zaczynam od wolnych piosenek, przechodzę w coraz szybsze, a w końcu humor zaczyna mi się poprawiać.
A jak poważniej, to słucham smutnych piosenek w oczekiwaniu, aż samo przejdzie.
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
zbyt często nie mam tego 'dola', ale jak juz cos takiego jest to albo sam bardzo szybko przechodzi, np. ktoś mi poprawi humor, a to nie jest trudne, bo z reguly ciagle chodze usmeichnieta:) Albo jak jest coś cięższego, to wlączam muzykę. Zazwyczaj jest to Stare Dobre Małżeństwo, obowiazkowo polskie. Ostatnio mi, aż sie sama dziwię, bardzo pomogła piosenka Myslovitz Acidlant. Słuchałam jej na okrągło przez chyba 3 dni, ciagle, do snu, na spacerze, wszędzie, a tam jest taki tekst który sobie wzielam do serca i mi naprawdę pomoglo;)
_________________ To nie my przychodzimy na świat, lecz świat przychodzi do nas. Urodzić się, znaczy tyle, co dostać cały świat w prezencie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum