Nie drażnią was błędy ortograficzne, brak przecinków, brak polskich znaków?
Zwracacie na to uwagę?
Staracie się pisać poprawnie?
Jeśli tak, to czy na gadu gadu również? Bo, wiadomo, przez komunikatory się szybko pisze i czasem można zgubić końcówki:)
Jeśli ktoś was poprawi, to czy jesteście wtedy poirytowani?
A może sami poprawiacie błędy innych?:)
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
Ja nie mam zwyczaju poprawiac czyjis bledow:)
co do mnie - nie pisze polskich znakow:):)
Nawyk ten zaciagnelam z niemczech i jak bywalam zagranica badz pisalam w obcym jezyku tam takiego konfortu na klawiaturze nie mialam wiec sie oduczylam i sie przyzwyczaic nie moge
Nie lubię, gdy ktoś nie pisze polskich znaków. Jest taka piosenka Łony - ą, ę, właśnie o polskich znakach. Jeśli się czyta tak, jak jest napisane, to to naprawdę głupio brzmi. Czasem ludzie przekręcają też litery, wtedy trudno ich zrozumieć:)
Ciebie też, buziaku:) Jestem przyzwyczajona, że ludzie piszą do mnie poprawnie po polsku. Odzwyczaiłam się od rozszyfrowywania, co kto pisze:)
Czasem poprawiam, chociaż ostatnio mniej. Najbardziej denerwują mnie błędy 'z kąd' albo tym podobne. To jest lenistwo, a nie dysleksja czy inna wymówka.
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
wiesz swoich nawykow pismienniczych juz raczej nie zmienie- jak pisze prace do szkoly czy cos podobnego staram sie pisac poprawnie- bo wiadomo ze to bedzie rowniez brane pod uwage;)
w necie - nie istnieja dla mnie polskie litery;)
kwestia przyzwyczajenie:)
moze dlatego ze w niemczech mnie cos trafialo gdy nie bylo ą badz ę
Moim zdaniem, język reprezentuje osobę, która pisze;) Ja, o ludziach, którzy nie używają polskich znaków, mam wyobrażenie, że są leniwi, niezdyscyplinowani, bez zasad, itp. [ale też spontaniczni, np;D], więc wiesz;) Ja jestem, że tak powiem, 'porządna', lubię, jak wszystko jest dopięte na ostatni guzik, również, gdy piszę na forum.
Mój język, to ja:)
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
Faktycznie zgodze sie ze jak na realu nasza wizytowka jest zazwyczaj wyglad czy schudnosc to tu jezyk;)
ale nie oceniajmy pochopnie pewnych osob;)
tym bardziej ze moja Droga ja ze swojego przyzwyczajenia nie planuje rezygnowac;)
tylko dlatego aby dopasowac sie do upodoban pewnych osob;)
jestem jaka jestem- trudno;)
tylko troche dziwi mnie fakt iz tak pedantycznie podchodzisz do literek przecinkow a przeklinanie i inne wulgarne slownictwo cie nie zdrazni a w pewien sposob to propagujesz;)
to dosyc zastanawiajacy fakt:)
nio ale nic pewnie tego nie zrozumiem:)
tym bardziej ze moja Droga ja ze swojego przyzwyczajenia nie planuje rezygnowac;)
tylko dlatego aby dopasowac sie do upodoban pewnych osob;)
jestem jaka jestem- trudno;)
Nie chciałam, byś odniosła wrażenie, że namawiam Cię do zmiany upodobań:)
Ja potrafię zaakceptować fakt, że ktoś pisze bez polskich znaków, ok, ale nigdy tego nie poprę, ponieważ mnie się to nie podoba.
I jeszcze, nie oceniam ludzi po literkach, ale, jak napisałam, odnoszę wrażenie, że osoba jest hm... nieporządna:)
Mogę się mylić, oczywiście:) Nie znam Cię:)
buziak napisał/a:
tylko troche dziwi mnie fakt iz tak pedantycznie podchodzisz do literek przecinkow a przeklinanie i inne wulgarne slownictwo cie nie zdrazni a w pewien sposob to propagujesz;)
to dosyc zastanawiajacy fakt:)
nio ale nic pewnie tego nie zrozumiem:)
Hah, wiesz, różne są przekonania:)
To jest osobny temat, ale napiszę to tutaj.
Przekleństwa wymyślili ludzie. Ja ich nie uznaję, a raczej, nie rażą mnie tak, jak innych ludzi. Lubię przeklinać. I powiem Ci, że każdy wyobraża sobie, że osoba, która przeklina, nie ma swojej kultury albo coś w tym stylu.
Ja nie będę mówić, że nie mam w sobie czegoś z tych wyobrażeń, bo mam:) Ale to trzeba by mnie było poznać, bo po jednym dniu nie da się tego stwierdzić.
Grzeczna nie jestem, to i przeklinam:)
Jednak, jeśli trzeba, potrafię się zachować, lub dostosować do ogółu. Powiedziałyście, nie przeklinaj, ok, ja się dostosuję. Bo nie jestem tutaj sama.
Ale przekleństwa też trzeba umieć pisać poprawnie;)
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
Zazwyczaj nie piszę polskich znaków, ew pisze tak różnie. :D:D
Hmm błedy ortograficzne typu "muj" "twuj" "zeka" "ktury" drażnia mnie strasznie... Bo nie umiem pojąć tego jak człowiek konczy szkołe podstawową nie wiedzac jak sie pisze takie wyrazy... grr :/ az mnie wtedy nosi..
Ale czasem sama też robie błędy (bo nie będę szukała po słowniku jak sie pisze jakiś wyraz, którego dobrze nie znam, ew nie jestem pewna).
_________________ ♥ Why do all good things come to an end? :((( ♥
Nie lubię jak ktoś robi błędy, drażni mnie to.
Sama staram się pisać poprawnie. Jasne, zdarzy się, że coś `zgubię`, `połknę`.
Raczej nie poprawiam błędów innych. No, może czasami.
Jeśli ktoś mnie poprawi czasem jestem mu wdzięczna, a czasem trochę poirytowana. Zależy jaki mam humor. ;)
Na gadu-gadu staram się pisać poprawnie, bez błędów, ale, że tam pisze się raczej szybko i tak bardziej na luzie to czasem nie zwracam na to uwagi.
Na gadu-gadu staram się pisać poprawnie, bez błędów, ale, że tam pisze się raczej szybko i tak bardziej na luzie to czasem nie zwracam na to uwagi.
Ano, racja, racja:) W postach zawsze można poprawić błędy, a na gadu-gadu często pisze się bardzo szybko, pisząc na raz parę długich zdań, które chce się wypowiedzieć:) Dlatego gubi się ogonki, albo przestawia literki. Chociaż już prędzej gubię ogonki, ale często się poprawiam:) Najgorzej się pisze, gdy rozmawia się z kilkoma osobami na raz:)
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
ja za bardzo nie zwracam na to uwagi ale najczęściej poprawiam kolegów z klasy bo oni piszą tragicznie. Ja jestem dyslektyczką ale staram sie pisać bez błędnie ;]
_________________ " ... To Wszystko Minęło, Nigdy Już Nie Wróci ... " ;D
Mnie strasznie denerwuje brak polskich znaków, gdy z kimś piszę. Po to mamy język polski, aby się nim posługiwać. Na gg zawsze piszę poprawnie, tak samo jak zwroty grzecznościowe piszę dużą literą. Taki nawyk ;)
Kto ma problem z ortografią, niech ściągnie sobie mozillę, sama poprawia błędy. Ja z niej nie korzystam, ale jak nie wiem jak napisać dany wyraz, to pomagam sobie wordem. Dużo czytam, może dlatego nauczyłam się pisać poprawnie nawet w necie :)
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Ja tak na forach, albo gdzieś w necie staram się pisać polskimi znakami, a na gg to szybko piszę, więc piszę be polskich znaków, choć to też zależy z kim klikam ^^
Ogólnie to z ortografii jestem dobra, i wkurza mnie jak ktoś zrobi jakiś głupi błąd typu: 'ktury' zamiast 'który' i przeważnie poprawiam :)
Może w ten sposób, mam dysleksję i błędy są u mnie bardziej częste niż rzadkie... Rozumiem problemy z pisownią oczywiscie...
Hm... nienawidze zniekształcania języka polskiego, tzn błędów językowych, zdaje sobie z tego sprawę że nie zawsze wypada poprawiac takie błędy- robię to, no trudno to nasz język narodowy i musimy używac jego prawdziwej postaci.
_________________ "I cry, when angels deserve to die"
Nie drażnią was błędy ortograficzne, brak przecinków, brak polskich znaków?
drażnią mnie tylko błędy ortograficzne, ale tylko wtedy gdy ktoś pisze/zwraca się do mnie. (Np. pisałam kiedyś z chłopakiem który pisał do mnie "marsz jusz czas?" albo "morzesz wyjść" i gdy on tak do mnie pisał to ja coraz bardziej miuałam "wstręt" do niego)
Pamiętajmy też o tym że istnieje coś takiego jak dysortografia
dupa na kołach. napisał/a:
A może sami poprawiacie błędy innych?:)
czasami poprawiam koleżanke która ma dysortografię, ale to dla jej dobra to ją chyba trochę wkurza, ale jak wspomniałam to dla jej dobra
dupa na kołach. napisał/a:
Tak. Uważam, że jestem tolerancyjną osobą
Gdybyś była tolerancyjną osobą to tolerowałabyś to że ktoś robi błędy ortograficzne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum