Jestem w takim wieku że nic nie można brać na poważnie. Mój "związek" był krótki. Rodziców chłopaka znałam wcześniej, moi rodzice nie wiedzieli że w ogóle z kimś chodzę.
Kiedyś przyjdzie taki dzień że powiem "mamo, tato to ON".
Kiedyś, kiedyś.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Moim rodzice mojego faceta poznali jak jeszcze nie był ze mną =)=)
A ja poznałam jego rodziców na urodzinach jego brata. No kurcze stres był, wiadomo... ale jakoś tego zbytnio nie przeżywałam. Starałam się wypaść jak najlepiej =)
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
ja jeszcze nie będąc parą z moim chłopakiem poznałam jego mamę, bo spotykaliśmy się co jakiś czas u niego i u mnie. Cieszę się, że tak wyszło, bo jakby miał mnie przestawiać to pewnie bym się strasznie stresowała. On moich rodziców nie zna, bo mama mieszka za granicą a z tatą nie mieszkam i weź tu zapoznaj
Był mały stresik, ale nie przejmowałam się tym za bardzo. Mój chłopak przedstawił mnie rodzicom, a ja banan na buźce do nich A później już było tylko lepiej.
Nigdy nie miałam problemu z przedstawianiem swojego partnera rodzicom. Może dlatego, że moi rodzice są bardzo tolerancyjni i otwarci na ludzi. Każdy mój znajomy po spotkaniu z moją mamą lub tatą mówi, że są niesamowicie wyluzowani i można z nimi normalnie pogadać.
Co do poznawania rodziców moich chłopaków - trochę się zawsze stresowałam, ale zawsze wychodziło w końcu dobrze. :)
_________________ "To co widzisz w lustrze to nie jest odbicie. To tylko maniera. To nie jest życie." - Naiv
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum