W moim życiu ostatnio dużo się dzieje... Najlepsza przyjaciółka chce się zabić, były chłopak do którego chciałabym wrócić , ale on nie jest zdecydowany... Ciągle kłótnie z rodzicami.
To pewnie w zupełności normalne. Ale ja po prostu już nie mam siły stawiać temu czoła...
Wiem jedno, że nie potrafię oderwać się od przeszłości na co dowód ten mój były chłopak. Strasznie mi to utrudnia życie... Nie potrafię docenić tego co dzieję się teraz. Ale po prostu nie widzę żadnych pozytywnych stron swojego życia... Nie umiem pomóc koleżance...
Nie wiem jak się wziąć się w garść jakoś ogarnąć... Ciągle mi odbija...
Jeszcze jednym powodem jest fakt, że już od roku z nikim się nie spotykałam ( chodzi o to że nie miałam chłopaka )... To również jest jednym z moich problemów...
Samotność to chyba temat codzienny ... ^^
Nie widzisz pozytywnych stron swpjego życia? Zapewne masz dwie nogi i ręce, widzisz słyszysz, możesz się normalnie poruszać. I to już jes powód do szczęścia
No i ważne jest też to ile masz lat. Prawdopodobnie to taki wiem kiedy myśli się że wszystko jest do dupy. Też tak miałam. Ale wyrosłam z tego 2 centymetry:)
A koleżanka dlaczego chce się zabić? Emo?
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Wiesz, nawet Cię rozumiem. Ale pozytywne strony zawsze jakieś są, no np. te które Buka napisała ^^
Jeżeli ja załamałbym z powodu dziewczyny ( fakt, nie mam żadnej od 1 klasy gim ;/ ) to rzeczywiście miałbym problem. Ale zawsze trzeba szukać jakiś plusów w życiu i pod żadnym pozorem nie należy się załamywać i poddawać.
Trzeba myśleć o tym co dopiero może być a nie o tym co już było. Nie ma sensu rozpamiętywać nieudanej przeszłości.
A Twojej przyjaciółce z pewnością przejdzie, był taki okres ( czasu ) że i moja przyjaciółka chciała się "zabić", może to próba ściągnięcia na siebie uwagi chłopaka ( :P ) a może tak jak i w Twoim przypadku nagromadzenia problemów z którymi ciężko jest sobie poradzić.
Wyrośniesz z tego i wszystko się ułoży, zobaczysz
_________________ Bo najważniejsze w życiu to iść dalej...
były chłopak do którego chciałabym wrócić, ale on nie jest zdecydowany
kurcze ile razy juz takie coś słyszałem. Jeśli nie umie się zdecydować znajdź innego.
Cytat:
Jeszcze jednym powodem jest fakt, że już od roku z nikim się nie spotykałam ( chodzi o to że nie miałam chłopaka )
no tak...bardzo dobijający powód.
Ja też nie mam dziewczyny, ale nie podetne sobie żył przez to. Problemy ma każdy z Nas. Jedne są większe inne mniejsze, ale są. Więc nie tylko Ty je masz. Świat w sumie jest piekny, tylko my sami sprawiamy że jest do dupy. Pomyśl sobie tak: kłocisz sie z rodzicami, ale ich masz, miałas chłopaka więc nie jesteś żadną niechcianą przez nich i możesz kolejnego mieć, przyjaciólke też masz. Inni nie mają tego czego wymieniłem, więc powinnas dziewczyno się cieszyć, a Ty narzekasz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum