Nie mam, ale Ty także ich nie posiadasz. A jak posiadasz to przepraszam (:
Mam. Znam wiele ludzi, którzy są na tym świecie tylko dlatego, że kilkanaście lat temu przez przypadek coś pękło.
Mam wspaniałych przyjaciół, których poznałam na prawdę przez przypadek.
Mogę wymieniać dalej, ale to chyba głupota
Ania napisał/a:
To, że ich to nie nauczy nie znaczy, że nie miało nauczyć.
Ale to całe Wasze przeznaczenie chyba jest po to, żeby dana sytuacja się spełniła i żeby się jednak czegoś nauczyć.
A co do Twojego opowiadania - szczęście ma chłopak i tyle.
Są ludzie, którzy siedzą w domu i zdarzy im się wypadek, a są takie, które zawsze wychodzą cali i zdrowi z problemów.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Mam. Znam wiele ludzi, którzy są na tym świecie tylko dlatego, że kilkanaście lat temu przez przypadek coś pękło.
Mam wspaniałych przyjaciół, których poznałam na prawdę przez przypadek.
Mogę wymieniać dalej, ale to chyba głupota
I to jest pięknme o takim czymś by można było rozmawiać i rozmawiać. A skąd wiesz czy to przypadek czy nie? przecież chyba nie da się odróżnić przypadku od przeznaczenia ani ich rozpoznać;P
Cytat:
Masz na to jakieś dowody?
Niby nie jest to żadnym dowodem, ale lubię gadać, pisać lubię, więc napiszę.
W lutym tego roku moja babcia miała udar mózgu. Nie rozumie terraz zbyt wiele, nie potrafi się wysłowić, czasami nic do nich nie dociera. Niedawno umarł mój dziadek. Na upartego można by było sądzić że udar mojej babci nie był przypadkiem, bo gdyby ona tego udaru nie miała, to nie zniosła by rozstania z dziadkiem i byśmy ją stracili. Więc ktoś może pomyśleć że tak miało być, że ten udar "pomógł" i że to było przeznaczenie(?)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Mam. Znam wiele ludzi, którzy są na tym świecie tylko dlatego, że kilkanaście lat temu przez przypadek coś pękło.
Ok, dla nich może to było przypadkiem, ale skąd możesz wiedzieć czy to nie było zaplanowane przez siły wyższe?
BlackSmile napisał/a:
Mam wspaniałych przyjaciół, których poznałam na prawdę przez przypadek.
j.w
BlackSmile napisał/a:
Mogę wymieniać dalej, ale to chyba głupota
Pewnie, ze głupota, bo nei jesteś pewna, ze to przypadki.
To, ze człowiek czegoś nie planuje, nie znaczy, ze to nei jest zaplanowane przez kogoś innego.
Cytat:
Ale to całe Wasze przeznaczenie chyba jest po to, żeby dana sytuacja się spełniła i żeby się jednak czegoś nauczyć.
Tak, jest po to aby nauczyć, ale nie każdy umie sie nauczyć czegoś w danej sytuacji.
BlackSmile napisał/a:
Są ludzie, którzy siedzą w domu i zdarzy im się wypadek, a są takie, które zawsze wychodzą cali i zdrowi z problemów.
Wiem i widocznie tak ma być.
Buka napisał/a:
przecież chyba nie da się odróżnić przypadku od przeznaczenia ani ich rozpoznać;P
Dokładnie. Dlatego nie mozna być pewnym, ze to jest akurat przypadek.
_________________ "Najbardziej straconym dla człowieka jest dzień, w którym się nie śmiał."
przecież chyba nie da się odróżnić przypadku od przeznaczenia ani ich rozpoznać;P
Wy czytajcie czasem ze zrozumieniem
Jak pisałam, dla mnie takie coś jak przeznaczenie nie istnieje.
Buka napisał/a:
bo gdyby ona tego udaru nie miała, to nie zniosła by rozstania z dziadkiem i byśmy ją stracili.
Skąd taka pewność?
Wiele ludzi traci bliskie sobie osoby. Na początku jest smutek, żal, mówią, że życie jest bezsensu, ale w końcu uświadamiają sobie, że każdy kiedyś umrze i żyją dalej.
[ Dodano: 2008-10-09, 17:35 ]
Ania napisał/a:
Ok, dla nich może to było przypadkiem, ale skąd możesz wiedzieć czy to nie było zaplanowane przez siły wyższe?
Bo według mnie nie istnieje takie coś, jak `siły wyższe`?
Ania napisał/a:
To, ze człowiek czegoś nie planuje, nie znaczy, ze to nei jest zaplanowane przez kogoś innego.
Przez kogo? Aniołki, elfy czy skrzaty?
Ania napisał/a:
Dokładnie. Dlatego nie mozna być pewnym, ze to jest akurat przypadek.
W moim wypadku można ;)
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Wy czytajcie czasem ze zrozumieniem
Jak pisałam, dla mnie takie coś jak przeznaczenie nie istnieje.
A czemu niby uważasz że tak nie czytamy? Skoro my nie, to ty też nie. Sadzisz że przeznaczenie nie istnieje że wszystko to przypadek, ale nie masz takiej pewności bo tego się nie da rozpoznać. Więc to że dla Ciebie ono nie istnieje nie wyklucza jego istnienia. Bo nie ma dowodów na istnienie przeznaczenia i nie ma też dowodów na to że wszystko jest przypadkiem.
BlackSmile napisał/a:
Skąd taka pewność?
Pewności to my nigdy w niczym nie mamy. Ale napisałam "na upartego, można by sądzić.."- i te słowa właśnie świadczą o tym braku jakiejkolwiek pewności.
BlackSmile napisał/a:
W moim wypadku można ;)
chciałaś dowody na istnienie przeznaczenia, więc ja poproszę o dowody na ten jeden wielki przypadek;P
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Ja wierze jak najbardziej w przeznaczenie, wierze ze wszystko co sie dzieje w naszym zyciu ma swoj "cel" ? nie wiem jakiego slowa tutaj uzyc Ale napewno nic nie dzieje sie bez przyczyny. Co do Boga... Jestem osoba wierzaca i wydaje mi sie, ze czlowiek zostal obdarzony rozumem aby samodzielnie z niego kozystac.
_________________ Spoko loko Buziak ^^ // Berecik90 Pewnie ze jestem zajebista ;PP
Więc wytłumacz mi i przeliteruj dlaczego bo teraz naprawdę nie rozumiem ;P
BlackSmile napisał/a:
Już pisałam. Każdy nasz ruch, każda nasza decyzja dzieję się przez przypadek. Żyjemy na tym świecie przez przypadek
platamy się w kółko cały czas. Więc jeszcze raz powtórzę: a umiesz udowodnić że to przypadek? Po czym rozpoznać przypadek? Dobra teraz pewnie mogłabyś napisać, że nie wierzysz w przeznaczenie więc po co ci to rozpoznawać skoro ono nie istnieje. Ale jak udowodnisz to osobie wierzącej w to coś? nie udowodnisz, bo nie potrafisz nawet wyjaśnić po czym rozpoznajesz że to przypadek, bo tego nie da się udowodnić ani nawet rozpoznać.
I nie każdy żyje na tym świecie przez przypadek..;)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Więc wytłumacz mi i przeliteruj dlaczego bo teraz naprawdę nie rozumiem ;P
Ponieważ napisałaś, że nie można odróżnić przypadku od przeznaczenia. A ja cały czas Wam tu pisze, że dla mnie nie ma czegoś takiego jak przeznaczenie. Więc chyba wiadomo, że dla mnie wszystko dzieje się przez przypadek i nie muszę nic odróżniać. Rozumiesz? ;P
Buka napisał/a:
Więc jeszcze raz powtórzę: a umiesz udowodnić że to przypadek? Po czym rozpoznać przypadek?
Cholera jasna [przepraszam ;P], piszę tu cały czas, że ja nie muszę nic udowadniać. Ktoś nie wierzy w Boga, ktoś nie wierzy w przyjaźń, ja nie wierzę w jakieś głupie przeznaczenie!
Buka napisał/a:
Ale jak udowodnisz to osobie wierzącej w to coś?
Nie będę nic udowadniać. Każdy może sobie wierzyć w co chce, nic mi do tego. Wierzcie sobie w przeznaczenie, krasnoludki, wróżki - nic mnie to nie obchodzi.
Buka napisał/a:
bo nie potrafisz nawet wyjaśnić po czym rozpoznajesz że to przypadek, bo tego nie da się udowodnić ani nawet rozpoznać.
Znowu mam to pisać? Potrafię.
Cytat:
I nie każdy żyje na tym świecie przez przypadek..;)
A ja jednak uważam, że każdy. Gdyby Twoja matka związała się z innym facetem, to Ciebie by na świecie nie było ;)
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
A ja jednak uważam, że każdy. Gdyby Twoja matka związała się z innym facetem, to Ciebie by na świecie nie było ;)
Raczej bym była gdzieś kiedyś, może inna;) napewno przypadkiem nie jest to że urodzili się np. moi bracia, czyli dzieci zaplanowane (mnie planowano trochę później ale coś im nie wyszło). Przypadkiem są napewno moje narodziny i może też to że jestem pięknym wcześniakiem. Ale jeśli jest kobieta i facet i planują dziecko i to dziecko im się urodzi to to nie jest przypadek (no i przeznaczeniem też to nie jest).
No i w ogóle to ja w nic za bardzo nie wierzę, może pomiędzy przypadkiem i przeznacvzeniem jest coś jeszcze;)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Ja nie wierzę w przeznaczenie (dziwne, nie? :P), dlatego, że uważam, że taka teoria jest totalnie bez sensu. Owszem, to, że istniejemy to w pewien sposób przypadek -- bo wszystkie działające na nas mechanizmy, jeszcze w życiu przedpłodowym były właśnie losowe -- począwszy od losowego crossign-over, losowego rozejścia się chromosomów do gamet do całkiem losowego zapodnienia. Jasne, mogłabym wierzyć, że plemnik mojego ojca z moim unikalnym zestawem genów miał jakieś supermoce -- no ale nie, takie rzeczy nie istnieją (przynajmniej dopóki ich nie udowodnią).
Swoją drogą udowadnianie, że coś nie istnieje, moje drogie, mija się z celem całkowicie. Bo mogę powiedzieć, że wierzę w różowe jednorożce i że nikt z Was nie ma żadnych dowodów na to, że ich nie ma. Tak samo z bogiem, przeznaczeniem, etc.
A co do rozpoznawania "przypadków" radzę zapoznać się z rachunkiem prawdopodobieństwa (;
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum