Kiedyś lubiłam sobie pośmigać na rolkach... ale to było dawno temu ;) Pamiętam moją pierwszą przejażdżkę... było to po komunii, bo dostałam w prezencie właśnie ten 'sprzęt'. Ubrałam je na nogi, wyszłam na ulicę i zaraz się przewróciłam :) na moje nieszczęście zwichnęłam sobie rękę. I potem przez cały tydzień chodziłam do kościoła w białej sukni i z ręką zawiniętą w bandaż :) hehe
A teraz bym sobie pojeździła, dlaczego nie ;) myślę, że nie miałabym znowu takiego wypadku :p
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
Już od dawna obiecuję sobie, że kupię sobie rolki i nauczę się jeździć. I póki co na obietnicach się kończy. ;]
Za to jak byłam mała to śmigałam na wrotkach (póki się nie rozwaliły ^^).
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
Ja tak jak XxJustaxX, swoje pierwsze rolki dostałam na Komunię, ale czułam się w nich bardzo niepewnie. Szczerze mówiąc lepiej sobie radzę z łyżwami. Rolek nie miałam na nogach już jakieś cztery lata, ale nie ciągnie mnie specjalnie.
_________________ Niech nikt nie mówi jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!
A ja niedawno sobie sprawiłam rolki wraz z moja druga połówka i jak tylko mamy czas to śmigamy po alejkach parku:) świetny sport, ale tez niebezpieczny...trzeba uważać bo początki w hamowaniu są trudne i można wywinąć orzełka :P
_________________ ...żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum