Ano. Jak wyłączam komputer, tj. około godziny 23 zazwyczaj, załatwię sprawy higieniczne i się przebiorę, to się kładę. I tak leżę, dumam, myślę, marzę (czy cokolwiek innego - zależy) zazwyczaj do godziny pierwszej w nocy. Czasem udało mi się zarejestrować nawet drugą nad ranem... O czym to jest, to, jak wiadomo, tajemnica służbowa, państwowa, prywatna, czy jak tam sobie chcecie. Powiem jeno, że zazwyczaj opiera się to o zainteresowania, czy obmyślanie strategii (do Bóg wie czego - a tak dokładniej - to niemal do wszystkiego, ale...zależy ;) ). Potem, co prawda, budzę się około godziny dziesiątej, ale...w niczym mi to nie przeszkadza. Wakacje są, to się wysypiam. Podczas roku szkolnego nie było takiej możliwości, gdy pracy domowej było jak makiem zasiał...czy jak to tam brzmiało. A teraz samowolka, można powiedzieć. I można się polenić bardziej niż podczas roku szkolnego ^^
_________________ Kto nie chce kiedy może, ten nie będzie mógł kiedy będzie chciał.
Tchórz nie zazna życia,
Bohater nie zazna śmierci...
Zależy co robiłam w ciągu dnia. Czasem kładę się i od razu zasypiam, innym razem mogę rozmyślać pół nocy.
A o czym? O wszystkim. Analizuję mój dzień, zastanawiam się co zrobiłam dobrze, a co źle. Zastanawiam się nad sobą, jaka jestem. Filozofuję, szukam odpowiedzi na pytania które mnie nurtują. :)
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Nigdy nie analizuję dnia. Prędzej robię plany na dzień następny, a najczęściej tak sobie marzę...
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
Przed zaśnięciem rozmyślam (jesli posiadam odrobine siły) o ciekawych sprawach jakie wydarzyły się w ciągu dnia, o ty co zaplanuje na dzień następny oraz czasem o sytuacjach jakie wydarzyły się w dalekiej przeszłości.
buziak napisał/a:
myśle o swoim chłopaku :)
Ja także o nim zawsze myślę, tak samo te marzenia się nasuwają
Ja to lubię sobie tak przemyśleć cały dzień. Co robiłam, co mogłam zrobić... potem pojawiają się jakieś pretensje do samej siebie. Czasami pomyślę o NIM... Ale z reguły szybko zasypiam, więc nie mam na to za bardzo czasu. Lecz gdy nie potrafię zasnąć, to lubię sobie pomarzyć, porozmyślać :)
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
ostatnio przed snem nie myślę. Kładę się do łóżka i za chwilę już śpię :)
Doszłam do wniosku że jak myślę to mi się czas marnuje i wolę go poświęcić na sen :)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
w roku szkolnym też tak mam:P Chyba że wydarzyło się coś naprawde waznego to czasem i pół nocy nie prześpie bo sobie o tym myśle, albo jakie to było fajne, albo jakie fatalne-i wtedy się męczę czemu zrobiłam tak a nie inaczej.
A w wakacje/ferie to przy muzyce zazwyczaj sobie marzę o czymś, albo jak wiem że mnie cos czeka to o tym myśle zazwyczaj, co bedzie itp, planuje sobie i lubie sobie tak pomyslec troche^^
Czasem jak mi sie ani troche nie chce spać (a tak jest w wakacje zazwyczaj) to tak sobie filozofuje troche:P I zadaje sobie różne pytania, a potem jak nie mam na nie odpowiedzi to nie moge dalej zasnąć:P
_________________ To nie my przychodzimy na świat, lecz świat przychodzi do nas. Urodzić się, znaczy tyle, co dostać cały świat w prezencie
Ja się ta przyzwyczaiłam do słuchania muzyki przed snem, że bez słuchawek na uszach mi ciężko usnąć O, jeszcze jedno co robię przed snem - analizuję teksty piosenek ;)
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
Ja się ta przyzwyczaiłam do słuchania muzyki przed snem, że bez słuchawek na uszach mi ciężko usnąć
Dokładnie! Bez słuchawek nie usnę ;)
Więc albo słucham i `wczuwam się` w tekst piosenki, albo myślę o różnych sprawach. Można powiedzieć, że analizują dzień i w sumie nie wiem po co ;)
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Hehe, ja w słuchawkach nie usne:P Tzn słucham często na słuchawkach, ale zasnąć nie zasne. Zbyt duży dyskomfort przez te kabelki:P Najlepiej puścić muzykę z płyty w dużych głośnikach. Mam nawet płytę z piosenkami do snu I zazwyczaj sobie tak puszczam i wtedy
BlackSmile napisał/a:
`wczuwam się` w tekst piosenki
:P
a potem to już nic tylko smacznie spać
_________________ To nie my przychodzimy na świat, lecz świat przychodzi do nas. Urodzić się, znaczy tyle, co dostać cały świat w prezencie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum