Witam i zapraszam do dyskusji ;)
Chciała bym znać wasze zdanie na temat samookaleczen. Co sądzicie o ludziach, którzy sami sprawiają sobie ból? A może kiedyś sami sie cieliście z róznych powodów?
_________________ ♥ Why do all good things come to an end? :((( ♥
Nasuwa sie pytanie: po co to robią?
Co do opinii na temat takich ludzich to ich sprawa, nie zwykłem oceniać ludzi, a jeszcze w takim wypadku gdy zupełnie nie wiem co ich zmusiło do różnych kontrowersyjnych posunięć.
Zapewne osoby, które się tak zachowują mają problemy ze sobą, z akceptacją siebie i środowiska, ale samookaleczenia jak i inne tego typu działania nic dobrego nie zdziałają. To nie jest metoda na poprawienie sobie życia, na polepszenie swego wizerunku czy czegokolwiek co tylko snuje się w myślach osób postępujących w ten sposób. Samo zycie potrafi czasem nieźle "okaleczyć" więc po co, jak jest sens, sprawiać sobie ból, niszczyć swoje ciało...?
_________________ rara avis // qui tacet, consentire videtur
Zapewne osoby, które się tak zachowują mają problemy ze sobą, z akceptacją siebie i środowiska
Tu akurat tfaiłeś w taki czuły punkt i zgadzam się z tym w 100%
Ja powiem tak: To jest zwyczajnie choroba, ludzie którzy sie kalęczą są dla mnie przyszłymi smaobójcami.
Adminku jeżeli potniesz sie raz to zrobisz to i 2 raz i pozniej jeszcze kolejny raz...
po 1. Mlodzi ludzie czesto sie tną mając jakies osobiste problemy.
ale po 2. to jest taki styl EMO.
Czesto problemy są, ale często tez własnie problemu nie ma.
Wracając do tego EMO- czlowiek któremu poprzerwcało sie w du..ie, stwarza sobie na siłe problemy i sie tnie po to by pokazac calemu swiatu jak bardzo jest mu zle (głupota)
Ale sa też ludzie którzy naprawde sa w jakiś kłopotahc i mają zbyt mało odwagi by się zabić wiec biora zyletke i tną się.
_________________ ♥ Why do all good things come to an end? :((( ♥
Adminku jeżeli potniesz sie raz to zrobisz to i 2 raz i pozniej jeszcze kolejny raz...
Nie zawsze tak jest, można coś zrobić raz i potem do tego nie wracać. To już zależy od konkretnej osoby, ale młodość to młodość, nie o wszystkim myśli się realnie i z rozsądkiem (nie uogólniam tutaj)
Nie warto iść za tym stylem, życie po swojemu ma swoje plusy, jest ciężkie i w gronie trudno być sobą, ale po kilku latach wychodzi się z tego z olbrzymimi korzyściami. Ot, moje zdanie.
_________________ rara avis // qui tacet, consentire videtur
Nie zawsze tak jest, można coś zrobić raz i potem do tego nie wracać
Zazwyczaj jest tak, ze po duzo osob dopiero po kilku razach uznaje, ze to jest bez sensu, nie od razu.
Ten "1 raz" daje poczatek kolejnym razom... Dopiero po czasie człowiek (nie każdy)potrafi sobie powiedzieć "jestem głupi/a po co ja to robie? To jest bez sensu ! nic mi to nie daje" - ja zrozumialam dopiero po 7 miesiacach, niektórzy nie rozumieją nadal.
_________________ ♥ Why do all good things come to an end? :((( ♥
nie wiem po co oni to robią ale moja koleżanka sie kiedyś przy mnie cieła i ja się jej zapytałam co ci to daje a ona mi na to ze jest jej lepij ... ;| normalnie zal mi jej nie wiem po co ona to robi i to jeszcze cieła sie przez chłopaka bo ja zostawił ... nigdy sie nie bede sie cieła ...
_________________ " ... To Wszystko Minęło, Nigdy Już Nie Wróci ... " ;D
Natalciuuu bo jest lepiej, ale tylko na chwile :(((. Pozniej jest aby gorzej.. bolą Cie rece lub inne pociete rence, strach przed rdozicami czy przed tym, ze ktos zobaczy i Cie zwymyśla...
_________________ ♥ Why do all good things come to an end? :((( ♥
Samookaleczenie? Głupota. Ja rozumiem, ludzie mogą mieć problemy, ale bez przesady, Jeszcze jakby to w jakikolwiek sposób pomogło. A wątpię, że problemy rozwiązują się za pomocą żyletki. Sama nigdy się nie cięłam, i nie zamierzam. Gdy jestem wściekła, po prostu wychodzę z domu, do przyjaciół, albo pobiegać.
Jednak coraz więcej ludzi tnie się do szpanu. Bo to tredyyy...
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
To jest dość poważny problem, ludzie sami z tego nie wyjdą. Jeśli nie otrzymają pomocy od bliskiej osoby, lub w ogóle jakiejkolwiek osoby, to może się to skończyć tragicznie.
Ci ludzie powinni się leczyć, powinni pójść do psychologa, nie bać się rozmawiać o swoim problemie. Są ludzie, którzy mogą im pomóc, trzeba tylko chcieć tę pomoc otrzymać, przyjąć ją.
Ja się boję bólu, nigdy bym się nie okaleczyła.
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
Są ludzie, którzy mogą im pomóc, trzeba tylko chcieć tę pomoc otrzymać, przyjąć ją.
włąsnie tu jest problem bo tacu ludzie nawet jeżeli uświadomia sobie, ze potrzebuja tej pomocy to jej przyjać nie chcac (tak akurat bylo w moim przypadku :/)
Ja sie na ból w pewnym stopniu uodporniłam...
_________________ ♥ Why do all good things come to an end? :((( ♥
wiele razy słyszałam, ze sprawia to ludziom ulgę, ale czy taka ucieczka od problemów jest najlepszym rozwiazaniem?
zdecydowanie NIE.
ale co zrobic? osoba sama musi zrozumiec ze takie cięcie sie i okaleczanie jest bez sensu.
bardziej pomoze rozmowa z zaufaną osobą niz rana na ciele.
Teraz się zrobiło o tym głośno i tych całych emo. Według mnie, to nie jest żadne uciekanie od problemów, tylko podążanie za modą. Wszyscy się tną, to ja też, dlaczego mam być gorsza/y? Chore rozumowanie, ale niestety takie istnieje.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Wg mnie, ludzie tnący się po prostu nie umieją powiedzieć komuś wprost o co chodzi, nie umieją pogadać z kimś o swoich problemach... To jest taka próba zwrócenia na siebie uwagi, takie wołanie o pomoc. Są też ludzie, którzy tną się dla szpanu, ale takich to uważam za 'margines społeczny'. A no i jeszcze są EMO, którzy uważają to za część swojej świetności, bo nie będą EMO jak się nie potną...
Co sądzicie o ludziach, którzy sami sprawiają sobie ból?
Nie szanują siebie, swojego ciała.
Antares napisał/a:
To jest taka próba zwrócenia na siebie uwagi, takie wołanie o pomoc. Są też ludzie, którzy tną się dla szpanu, ale takich to uważam za 'margines społeczny
dokładnie
dupa na kołach. napisał/a:
To jest dość poważny problem, ludzie sami z tego nie wyjdą
Jak człowiek chce to potrafi. I powinien umieć wyjść z czegoś w co sam się wpakował.
Samookaleczają się ludzie którzy tak naprawdę nie mają problemów, ale sobie ich szukają. Chcą być poszkodowani. Myślą że dzięki temu będą fajni.
Ale gdy już dojrzeją będą mieć wyrzuty sumienia i to jest nie uniknione. To co robią będzie szło za nimi zawsze. O tym się nie zapomina i na pewno nie będzie im z tym lekko.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum