Wg mnie nie trzeba czekac do slubu. Ale na pewno nie popieram nasmiewania sie z osob ktore czakaja z tym do slubu. Ja mialam swoj pierwszy raz w wieku 15 lat... (no w sumie to bylo w czerwcu a w lipcu mialam 16 urodzinki). Ale nie zrobilam tego z pierwszym lepszym chlopakiem. Z moim Misiakiem bylam wtedy juz 1,5 roku. I wiedzialam ze mnie nie wykorzysta i zostawi. Jestesmy razem do dzis i nic nie wskazuje na rozstanie.
_________________ Mówimy miłość, a chodzi o całe mnóstwo uczuć;
Wysłany: 2008-05-31, 18:09 Re: Seks przed czy po ślubie?
Aniołek napisał/a:
Jak Wy uważacie? Czy z seksem należy czekać do ślubu? Bo to po religijnemu? Czy może wasza moralność pozwala Wam "to" robić przed ślubem?
Jak postrzegacie osoby, które będą dziewicami/prawiczkami aż do ślubu. I odwrotnie.
Zachęcam do dyskusji.
Szukajka nie znalazła tego tematu. Jak był- to przepraszam.
Wedlug mnie z seksem nie warto czekac do slubu. No bo jezeli sie kocha no to po co czekac do slubu a przeciez slub to tylko formalnosc. Osoby ktore wg. mnie czekaja do slubu to takie cnotki, ktore boja sie konsekwencji czyli ze w padna, co ludzie powiedza jak sie dowiedza itp ...
_________________ Ja MaM CoS CzEgO Ty NiE BeDzIeSz mIaLa! LaPiEsZ MaLa. ?
Osoby ktore wg. mnie czekaja do slubu to takie cnotki, ktore boja sie konsekwencji czyli ze w padna, co ludzie powiedza jak sie dowiedza itp ...
I właśnie. Wiele osób wyśmiewa się z takich osób, nazywa ich cnotkami, blablabla. A przecież to, czy chcą spróbować seksu przed ślubem czy nie, może zależeć od ich zasad moralnych, religijnych, etc.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
No tak ale lepiej chyba zobaczyc jak to smakuje przed slubem i czy ta osoba potrafi sie bawic w lozku a nie ze ma jakies komleksy i dowiemy sie o nich po slubie. zal;\
_________________ Ja MaM CoS CzEgO Ty NiE BeDzIeSz mIaLa! LaPiEsZ MaLa. ?
No tak ale lepiej chyba zobaczyc jak to smakuje przed slubem i czy ta osoba potrafi sie bawic w lozku a nie ze ma jakies komleksy i dowiemy sie o nich po slubie. zal;\
Lepiej jak dla kogo :) Sama tak uważam, lecz nie powinniśmy się wyśmiewać z osób, które mają inne spojrzenie na świat niż my.
I bez żalów mi tutaj ;p Przecież dyskutujemu ;)
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
No tak ale lepiej chyba zobaczyc jak to smakuje przed slubem i czy ta osoba potrafi sie bawic w lozku a nie ze ma jakies komleksy i dowiemy sie o nich po slubie. zal;\
no noby tak;)
ale bedac ze soba jakis dluzszy okres to juz co nieco wiesz;)
bo mozna nie wspolzyc ale moga byc jakies tam pieszczoty ktore sa probka tego;)
MaLLinKa napisał/a:
Aniołek napisał/a:
I właśnie. Wiele osób wyśmiewa się z takich osób, nazywa ich cnotkami
No tak jak nie da to cnotka niewydymka.., a jak da ciala to kur** i szmata :/
wlasciwie nie wiem dlaczego sie wysmiewaja- ja takie osoby podziwiam ktore sa w stalym zwiazku naprawde kochaja i mimo wszystko sie wstrzymuja. Dlaczego?
bo trzeba miec bardzo silna wole
Nie widzę nic złego w seksie przed ślubem. Wychodzę z założenia, że to sprawa indywidualna - kto chce ten spróbuje, kto nie chce niech nie próbuję.
A mój stosunek do osób, które postanowiły czekać ? Szanuję. Jak wszystkich ludzi, którzy bez względu na wszystko przestrzegają swoich zasad ;)
A ja powiem tak. Ślub to tylko formalne zatwierdzenie związku. Uważam że lepiej przed ślubem jest z kimś pójść do łóżka, a powód jest prosty. Co z tego że się znają x lat, bardzo się kochają, jak się okaże że w łózku wogóle do siebie nie pasują ? Jakbym sobie przysięgła czystość do ślubu to skończyłabym jako żelazna dziewica. Osobiscie nie zamierzam się chajtać. Nie kręci mnie to ;)
Arvelia, zalezy jak dla kogo... dla mnie slub, to nie jest zadna czysta formalnosc. A jezeli chodzi o seks przed slubem, to chcialabym wytrzymac, w sumie to moje takie dawne postanowienie, ale mimo wszystko nie chce go lamac. Nie ukrywam, jest coraz ciezej, ale mam nadzieje, ze sie uda, bo mam strasznie silną wolę. I nie popieram teorii, ze trzeba siebie wyprobowac przez slubem itp., bo czlowiek, to nie przedmiot. mozna sobsie nowe zelazko wyprobowac, albo pralke, ale nie czlowieka.
może to czysta formalność:)
ale to jak ułatwia życia ze względów prawnych. Po śmierci masz prawo do częsci majatku . Możesz reprezentować męża masz wiele możliwośc prawnych ktore możesz wykonywac jako żona itp itd..
tak to idąc do każdego urzedu jesteś nikim dla tego pana
jest druga sprawa:)
Nigdy nie masz pewności bo w każdej chwili może spakowac walizji i odejśc nawet bez pożegnania bo nic go nie trzyma ;)
to takie przykłady tylko:):)
ale małżenstwo nie zostało stworzone od tak sobie;)
Oczywiście ,ze prze. Dlatego ,ze trzeba koniecznie wiedziec ,ze tak powiem co sie bierze.. bo moze okazac sie ,ze zycie seksualne bedzie nieudane a pozniej rozwód itp.. wiec naprawde nie ma sensu czekac. :)
_________________ NIE SŁUCHAM LUDZI KTÓRZY SĄ GŁUSI CHOCIAZ SŁYSZĄ :]
Nie pamiętam tego,
Co warte zapomnień,Robię co lubię, Nie zważając na słowa,Jeśli chcesz mnie skrytykować,
Lepiej milczenie zachowaj...
W dzisiejszych czasach mało kto czeka z tym do nocy poślubnej. Ale osobiście nie mam nic do ludzi, którzy chcą dopiero po ślubie. To jest indywidualna sprawa każdej pary
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum