ale duza czesc przypadkow jest taka np ze ta osoba jest roslinka nie moze nic powiedziec ani nic podpisac o wlasnych silach...oraz wyrazic swoich mysli i z jego powodztwa o taka smierc stara sie rodzina:)
A jak taka osoba nie chciałaby umrzeć?
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
ale duza czesc przypadkow jest taka np ze ta osoba jest roslinka nie moze nic powiedziec ani nic podpisac o wlasnych silach...oraz wyrazic swoich mysli i z jego powodztwa o taka smierc stara sie rodzina:)
A jak taka osoba nie chciałaby umrzeć?
no właśnie- a tutaj zradza sie pewna myśl. Skoro tamta osoba na tyle funkcionuje aby moc podpisac wyrazic zgode:)
a to juz wogole...to to;) jest pewna w tym dyskryminacja:)
Ja nie bardzo jestem na eutanazja choc mam raczej nautralny stosunek i zdanie nieokreslone:)
bo jak zrobimy jeden krok to moze poojsc to dalej i eutanazja bedzie mogla byc na kazdego widzimisie
bo jak zrobimy jeden krok to moze poojsc to dalej i eutanazja bedzie mogla byc na kazdego widzimisie
moim zdaniem właśnie o to chodzi, żeby legalizując eutanazję określić jakie przypadki mogą jej podlegać - żeby wykluczyć owe "widzimisię"
BlackSmile napisał/a:
buziak napisał/a:
ale duza czesc przypadkow jest taka np ze ta osoba jest roslinka nie moze nic powiedziec ani nic podpisac o wlasnych silach...oraz wyrazic swoich mysli i z jego powodztwa o taka smierc stara sie rodzina:)
to akurat powinno być wykluczone -rodzina nie powinna mieć prawa sama decydować o tym czy poddać kogoś eutanzaji.
Jak dla mnie to powinno z tym być tak jak z narządami - nosisz w portfelu oświadczenie, że w razie gdybyś był w takim stanie - nie chcesz, żeby podtrzymywano sztucznie Twoje życie. I po sprawie.
ie chcesz, żeby podtrzymywano sztucznie Twoje życie.
oj jest eutanazja bierna i czynna:)
a w razie gdy tylko maszyny trzymają cie przy życiu i nie ma pod względem medycznym żadnych możliwości na poprawe stanu zdrowia i przeżycie- lekarz ma prawo odciać od maszyn które utrzymują czynności życiowe:)
Tak jest np przy śmierci pnia mózgu:)
mała_carna napisał/a:
ak dla mnie to powinno z tym być tak jak z narządami - nosisz w portfelu oświadczenie, że w razie gdybyś był w takim stanie
w razie w takims tanie? mysle że nie da się wypisać takiego uniwersalnego oświadczenia woli:)
bo nie jesteś wstanie tego przewidzieć jaki stan będzie Twojego ciała ani jaka sytuacja..
a może np już masz chęc wtedy życia i się nie chcesz poddać? trudno przewidzieć nam nasze myśli i decyzje w takim wypadku:)
mała_carna napisał/a:
moim zdaniem właśnie o to chodzi, żeby legalizując eutanazję określić jakie przypadki mogą jej podlegać - żeby wykluczyć owe "widzimisię"
tego się nie da zrobić bo prawo podlega udoskonaleniu i ciągłym nowelizacją
chodzi o prawo poszechne jak i zwyczajowe:)
tak jak np jest z homoseksualistami...
Jeszcze 20 lat temu krzyczeli "dojrzyjcie nas", potem było "zzakceptujcie nas"
a jak to już jako tako nastąpiło pojawiją się tematy typu "legalizacją związków homoseksualnych" ....a to jest już tylko kwestią czasu będą drzeć usteczka "chcemy prawa do adopcji dzieci"
i jak widzisz domagamy się coraz więcej i wiekszej liberalizacji przepisów jak już coś dostaniemy i tak jęzeli zrobimy ten jeden krok może być w tym wypadku ;)
i tego np ja się obawiam :)
Ja mam nadzieję, że przynajmniej w Polsce eutanazja nie będzie legalna. Nie popieram śmierci na życzenie. Jestem osobą wierzącą wg. mnie takie uśmiercanie to po prostu coś strasznego!
ja jestem jak najbardziej za!!!! jesli ktos nie moze normalnie funkcjonowac nie panuje nad zadnym fragmetem swego ciała albo ma niewielka sprawnosc i chce zakonczyc swoje zycie to czemu nie?? po co skazywac go na zycie pelne cierpien skoro po drogiej stronie i tak nic nie ma??
Jestem za. Ale tylko wtedy gdy człowiek sam tego będzie chciał. Bo za tym żeby rodzina decydowała to nie jestem. Powód jest dosyć prosty. Są ludzie którzy opiekują się chorymi osobami, prawdziwymi roślinkami, które nie mówią, nie ruszają się, wśród osób opiekujących się są zapewne takie których to meczy i chętnie by się chciały pozbyć ciężaru. Poza tym człowiek nie powinien decydować o życiu kogoś innego.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Ja jestem za.
Jeśli ktoś nie chce żyć to dlaczego ma się męczyć?
Ja tam powiedziałam już wszystkim w moim otoczeniu, że jak będę ofiarą takiego wypadku to od razu chcę umrzeć.
Nigdy nie poprę eutanazji. Dla mnie eutanazja to morderstwo, lub w przypadku własnej decyzji samobójstwo.
_________________ Strach przed życiem
Wzbudza niepokój
Bunt wisi w powietrzu
Śmierć będzie miała co robić
Lustra wytrzeszczą oczy
Zabić to jedyne przyjazne słowo
To jedyna niestety droga
Na odzyskanie wolności
Dla mnie eutanazja to morderstwo, lub w przypadku własnej decyzji samobójstwo.
Dokładnie. Oczywiste jest, że człowiek szuka wszelkich sposobów żeby ulżyć cierpieniu, ale są pewne granice. Nie nam decydować, kiedy mamy umrzeć.
_________________ "Proszę nie mów muszę odejść, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet jeśli to co było już nie wróci,
nawet jeśli dziś już nic to nic nie znaczy."
Eutanazja jest morderstwem bądź samobójstwem.
Póki jeszcze oddychasz to masz nadzieję, że może lekarzom się pomyliło. Może jest jeszcze jakaś szansa na polepszenie stanu zdrowia. A jak się zgodzisz na eutanazję to nadziei już nie ma. Umierasz.
Tyle ludzi dziennie umiera. Mają marzenia, plany, cele i podczas wypadku mogą to wszystko stracić. Chcieli żyć, ale niestety. A ludzie, którzy jeszcze mogą mieć szanse na przeżycie, najzwyczajniej na świecie poddają się eutanazji.
Nigdy bym nie wyraziła zgody na eutanazję gdybym miała decydowac za siebie, bądź bliską mi osobę.
_________________ "Najbardziej straconym dla człowieka jest dzień, w którym się nie śmiał."
Póki jeszcze oddychasz to masz nadzieję, że może lekarzom się pomyliło.
powiedz to komuś choremu kto wie że już nigdy nie będzie żyć normalnie i w każdej chwili może umrzeć. Zapewniam, że tacy ludzie nadziei nie mają.
Ania napisał/a:
A ludzie, którzy jeszcze mogą mieć szanse na przeżycie, najzwyczajniej na świecie poddają się eutanazji
my tu mówimy o ludziach nieuleczalnie chorych dla których szansy już nie ma i cierpią (przynajmniej ja o takich mówię). Więc jedyna szansa jaką mają to taka że pożyją parę dni, ale nie że z tego wyjdą.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
powiedz to komuś choremu kto wie że już nigdy nie będzie żyć normalnie i w każdej chwili może umrzeć. Zapewniam, że tacy ludzie nadziei nie mają.
No i własnie to tez m.in. wpływa na stan zdrowia.
Buka napisał/a:
my tu mówimy o ludziach nieuleczalnie chorych dla których szansy już nie ma i cierpią
Nie mówie, że często, ale zdarza się, że lekarz się pomyli. I czasami człowiek, który ma szansę jeszcze zyć normalnie, umiera.
Buka napisał/a:
Więc jedyna szansa jaką mają to taka że pożyją parę dni, ale nie że z tego wyjdą.
Nie wiem jak Ty, ale ja nawet gdybym była nieuleczalnie chora i bardzo bym cierpiała to jednak nie byłoby dla mnie bez znaczenia, zyć te pare dni, a nie żyć.
_________________ "Najbardziej straconym dla człowieka jest dzień, w którym się nie śmiał."
Nie mówie, że często, ale zdarza się, że lekarz się pomyli. I czasami człowiek, który ma szansę jeszcze zyć normalnie, umiera.
Lekarze raczej wiedzą na które choroby jest lekarstwo a na które nie. Nawet jak jest minimalna szansa na wyzdrowienie, to pacjent się o tym dowiaduje. I dowiaduje się też jeśli jego choroba jest nieuleczalna. Bo takie choroby przecież są. Nie dość że nie ma na nie lekarstwa to nie ma też lekarstwa na straszny ból i cierpienie, oczywiście jakieś tam środki przeciwbólowe są, ale one nie zlikwidują całego bólu.
Oczywiście nie jestem za tym żeby eutanazji oddawały się osoby które mają szanse na wyleczenie.
Kościół oczywiście sprzeciwia się eutanazji. Ale człowiek powinien mieć prawo w ostateczności o zadecydowaniu o sobie. Umrzeć bezboleśnie i mieć wszystko z głowy czy cierpieć? nie zdajecie sobie sprawy jaki wielki to ból. Pewnie, można to nazywać samobójstwem, zbrodnią. Ale moim zdaniem takie określenia nie są trafne.
Ania napisał/a:
Nie wiem jak Ty, ale ja nawet gdybym była nieuleczalnie chora i bardzo bym cierpiała to jednak nie byłoby dla mnie bez znaczenia, zyć te pare dni, a nie żyć.
mówisz tak teraz, jakby przyszło co do czego to nie wiesz co byś zrobiła. Oczywiście trudno jest sobie wyobrazić sibe, leżącą nieruchomo na łóżku, nie mogącą się poruszyć, z rurką wsadzoną do nosa, kroplówkami i ogromnym bólem przeszywającym całe ciało, wiedzącą że nie ma na nic nadziei i czekającą na smierć, zmęczoną, niewyspaną, bo często ból przeszkadza w spaniu.
Bo tak raczej w tych ostatnich dniach swojego życia nie grałabyś chyba w kosza
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Nigdy bym nie wyraziła zgody na eutanazję gdybym miała decydowac za siebie
nigdy nie mów nigdy, jesli sama się w takiej sytuacji nie znajdziesz. Nie wiesz co te osoby czują, nie wiesz co Ty byś czuła.
Ogólnie jestem przeciw, ale to wszystko zależy od sytuacji. Jestem całkowicie przeciwna temu, aby o życiu decydowały inne osoby niż osoba chora. Ale w przypadku tej osoby jest sytuacja nieco inna. Ja jestem w stanie to zaakceptować, gdy choroba sprawia niemożliwy do wytrzymania ból fizyczny. Lub jeżeli do śmierci (naturalnej?) człowiek musiałby tylko leżeć podłączony do różnych rurek itp, bez szans na coś lepszego. Bo przecież tak czy siak, bez tej całej aparatury ta osoba przy życiu by sie nie utrzymała, a utrzymywanie tego na siłę, sprawiając ogromne cierpienie tej osobie nie jest dobre. Sama nie wiem czy życie takiego człowieka nie męczy bardziej niż śmierć. Oczywiście eutanazja musiałby być tylko za decyzją i zgodą chorego.
Jestem za takim prawem dla osób świadomych i zdrowych psychicznie. Jak ktoś ma nieuleczalną chorobę i nie chce się męczyć to jest jego decyzja, chociaż ma swoje skutki w kontekście religijnym...
_________________ To nie my przychodzimy na świat, lecz świat przychodzi do nas. Urodzić się, znaczy tyle, co dostać cały świat w prezencie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum