Jestem zwolenniczką eutanazji w przypadku, gdy ktoś sam o tym zadecyduje. Jeśli ulegnie wypadkowi, a wcześniej zadecydował, że chce się poddać eutanazji w takim przypadku, to jestem za. Bo to jego wola.
Ale jeśli rodzina ma zadecydować o tym, czy dana osoba ma dalej żyć, to sama nie wiem... Jeśli nie ma już szans na dalsze życie, to może warto oszczędzić bólu i pacjentowi i sobie? Zadecydować o śmierci?
Sama nigdy bym o czyjejś śmierci nie zadecydowała. Co to, to nie;)
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
Jeśli nie ma już żadnych szans, na poprawę stanu zdrowia, to tak. Bo według mnie, takie życie jest bezsensowne. Bo śmierć jest w tym przypadku lepsza niż bycie przykutym do łózka. A czy rodzina powinna decydować o śmierci? Myślę, że tak. Chociaż wątpię, że byłoby mnie stać na coś takiego.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Ja jestem ZA! :P
Może to brutalne, ale jakby chceliście pomóc takiemu cierpiącemu ludkowi ?
No najlepiej go dobić, brutalnie mówiąc, a dać mu umrzeć tak lepiej :)
Ja jestem za ale tylko powtażam TYLKO jesli ta osoba tego naprawde chce, jest NAPRAWDE NIEULECZALNIE chora i nie ma szans na wyzdrowienie. Choc... Zawsze moze zdarzyc sie cud....
_________________ Mówimy miłość, a chodzi o całe mnóstwo uczuć;
A nie boicie ze tego np gdy juz pozwolimy na to aby byla smierc na zyczenie:)
i to pojdzie za daleko?
np chory psychicznie z powodu bolu psychicznego bedzie mogl sobie zazyczyc smierci?
bo jak zbadac wielkosc bolu psychicznego?:)
jest to niemozliwe poprostu:)
Z jednej strony nie popieram tego, ale z 2 strony troszke jestem za.
Jeżeli ktos jest naparwde obloznie chory i jedynie sie bardzo meczy i wiadomo, ze np umrze za miesiac i prosi o eutanazje to mysle, ze lekarze mogli by sie tym zajac. Bo ta osoba tylko cierpi z dniem coraz bardziej... Jest jak roślinka...
Ktos musi umrzeć żeby ktos inny mógł zyć.
_________________ ♥ Why do all good things come to an end? :((( ♥
i to pojdzie za daleko?
np chory psychicznie z powodu bolu psychicznego bedzie mogl sobie zazyczyc smierci?
bo jak zbadac wielkosc bolu psychicznego?:)
jest to niemozliwe poprostu:)
A to już inna sprawa. Chorego psychicznie człowieka nikt nie posłucha. A jeśli rodzina postanowiłaby się pozbyć zbędnego ciężaru- w tym wypadku jestem na nie. Bo ten człowiek żyje, jego ciało w miarę funkcjonuje tak jak trzeba.
jestem za eutanazją, tylko wtedy, gdy osoba jest 'rośliną', czy jest w stanie śpiączki i nie ma szans na jej wyzdrowienie.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
To jest wola samego pacjenta. Jeżeli nie ma już siły walczyć, nie ma szans na przeżycie, to po co ma się męczyć? Ale lekarze powinni zgodzić się jedynie wtedy, gdy taka wola jest tego człowieka, a nie jego rodziny, bo to nie ich życia i nie mają prawa decydować o śmierci bliskiego, żeby się pozbyć kłopotu.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Ale lekarze powinni zgodzić się jedynie wtedy, gdy taka wola jest tego człowieka, a nie jego rodziny, bo to nie ich życia i nie mają prawa decydować o śmierci bliskiego, żeby się pozbyć kłopotu.
Pomyśl logicznie BlackSmile. Człowiek nie myśli o takich rzeczach poważnie. Nikt nie będzie nosił zezwolenia na eutanazję, bo w naszym rozumowaniu 'a nóz widelec przeżyję'.
A po wypadku, czy czyś podobnym, człowiek o tym nie zadecyduje, bo nie jest w stanie. :)
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
A to już inna sprawa. Chorego psychicznie człowieka nikt nie posłucha. A jeśli rodzina postanowiłaby się pozbyć zbędnego ciężaru- w tym wypadku jestem na nie. Bo ten człowiek żyje, jego ciało w miarę funkcjonuje tak jak trzeba.
nikt - cierpienie psychiczne tez jest cierpieniem ogromnym i nie da się go zmieżyć tak jak w wypadku cierpienia fizycznego więc nie da sie dyskryminować duszy)
Ale lekarze powinni zgodzić się jedynie wtedy, gdy taka wola jest tego człowieka, a nie jego rodziny, bo to nie ich życia i nie mają prawa decydować o śmierci bliskiego, żeby się pozbyć kłopotu.
Pomyśl logicznie BlackSmile. Człowiek nie myśli o takich rzeczach poważnie. Nikt nie będzie nosił zezwolenia na eutanazję, bo w naszym rozumowaniu 'a nóz widelec przeżyję'.
A po wypadku, czy czyś podobnym, człowiek o tym nie zadecyduje, bo nie jest w stanie. :)
Właśnie, nie jest w stanie i my nie wiemy czy chciałby żyć i walczyć z chorobą czy umrzeć. A rodzina nie ma prawa o tym za niego decydować.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Właśnie, nie jest w stanie i my nie wiemy czy chciałby żyć i walczyć z chorobą czy umrzeć. A rodzina nie ma prawa o tym za niego decydować.
ale duza czesc przypadkow jest taka np ze ta osoba jest roslinka nie moze nic powiedziec ani nic podpisac o wlasnych silach...oraz wyrazic swoich mysli i z jego powodztwa o taka smierc stara sie rodzina:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum