Sponsoring łatwy sposób na wzbogacenie się, tak jak ktoś wspomniał są dziewczyny które mają pieniądze i to robią. Hmm.
Żal dla takich osób, że decydują się na takie coś.
Przepis jest prosty, wystarczy, że się bardziej szanuje pieniądze niż swoje ciało (:
No dla mnie to jest właśnie prostytucja, tylko tak ładniej nazwana (może dziewczynki boją się stanąć przed lustram i przyznać: "tak, puszczam się za kasę"). Heh, nie wiem, jakim trzeba być człowiekiem, żeby się zgodzić na coś takiego.
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Ale postawcie sie na miejscu tych kobiet,może one sie puszczają bo muszą,może nie mają pieniędzy na życie,może taka prostytutka stara się żeby jej dziecko miało wszystko,przecież też byście chciały żeby waszym dzieciom nic nie brakowało... Proste co sądzę na ten temat...
[ Dodano: 2008-09-23, 14:35 ]
Postawcie sie na miejscu takich prostytutek,niekoniecznie one lubią sie puszczać ale chodzi tutaj o to że możze one nie mają poprostu pieniędzy na życie,na to żeby utrzymać rodzine. Kobiety zastanowcie sie co byście innego zrobiły jakbyście były na takim miejscu...
Na pewno znalazłabym inną pracę, gdybym musiała utrzymać rodzinę, a nie miałam za co.
Na 100% znalazłaby się inna praca. Na pewno nie tak dobrze płatna, ale mogła bym spojrzeć w oczy moim dzieciom.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
rotter, myślę, że pomyliłeś tematy, bo w tym mówimy o sponsoringu i rozważamy to, czy można to nazwać prostytucją. tutaj jest lepsze miejsce do podzielenia się swoimi wątpliwościami: http://www.loczus.pl/prostytucja-vt680.htm
Bo szczerze mówiąc nie sądzę, żeby akurat na sponsoring decydowały się samotne matki z chorym dzieckiem, to raczej fucha popularna wśród licealistek ze zbyt małym kieszonkowym.
Jeśli chodzi o prostytucję... no nie oszukujmy się, nie żyjemy w XVIII w., teraz to jeden wielki biznes, gdzie bardzo inwestuje się w siebie, w drogie kosmetyki, perfumy, świetne ciało itp. i faktycznie, zarabia krocie. Z typowym staniem pod latarnią w zabiedzonych ciuchach niewiele ma to wspólnego.
A jak się ma chore dziecko to istnieje tysiąc innych sposobów rozwiązania problemów, niekoniecznie przez wystawianie swojego ciała na sprzedaż.
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum