Zaplanowane życie jest nudne. Jak idziesz na spontana, to wiesz, że może Cię spotkać coś szalonego, przeżyjesz jaką przygodę, będziesz miał co wspominać.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Kiedyś trochę planowałam, ale nic nie wychodziło, zawsze zdarzała się jakaś sytuacja która psuła moje plany. Teraz zdecydowanie spontan.
Ale sadzę że dy będę miała ileś tam więcej lat, gdy będę miła stałą pracę, to wtedy mogłabym planować, bo wiedziałabym że stoję na prostym i łatwiej by było
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Każda skrajność jest złą. Nie da się żyć bez jakiegokolwiek planowania, jak i nie da żyć się bez żadnych spontanicznych ruchów.
Czasem trzeba coś zaplanować, przemyśleć, żeby wyjść na tym najlepiej. Małżeństwo, wakacje, przecież to wszystko planujemy. Nie robimy tego od tak sobie. Idziemy do Kościoła, bierzemy ślub, czy od tak sobie pakujesz walizki i nic nie mówiąc wsiadasz do pociągu i jedziesz. Tak się nie da żyć. A spontan też jest dobry. Czasem. W niezbyt znaczących sprawach.
Tak więc uważam, ze najważniejsza jest równowaga ;p
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Spontan.. ja osobiscie zyje tak jakby jutra nie było.. i dlatego tez własnie polecam innym taka opcje.. Bo z tymi planami to róznie bywa.. czasem po prostu mozemy czegos niedożyc...
_________________ NIE SŁUCHAM LUDZI KTÓRZY SĄ GŁUSI CHOCIAZ SŁYSZĄ :]
Nie pamiętam tego,
Co warte zapomnień,Robię co lubię, Nie zważając na słowa,Jeśli chcesz mnie skrytykować,
Lepiej milczenie zachowaj...
Kiedyś trochę planowałam, ale nic nie wychodziło, zawsze zdarzała się jakaś sytuacja która psuła moje plany. Teraz zdecydowanie spontan.
Mam tak samo Do tej pory często coś planuję, ale zazwyczaj mało mi z tych planów wychodzi
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
Myślę, że jakoś tak pośrodku. Życie na całkowitym spontanie raczej nie pozwalałoby mi się wyrabiać z pewnymi terminami, załatwiać sprawy na bieżąco itp. Więc jeżeli coś mam ważnego zrobić danego dnia, to muszę sobie mniej więcej zaplanować dzień -- przynajmniej na tyle, żeby wiedzieć, kiedy mam wolne, kiedy muszę wstać i co zrobić po kolei.
Poza tym -- nie wierzę, żeby nikt z Was nigdy niczego nie planował -- typu kupienie wcześniej biletów na koncert, czy zrobienie listy zakupów przed większym wyjazdem. Nie da się tak (:
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Plany oczywiście zawsze jakies tam robie :) Ale wiem, że i tak wszystko nie wyjdzie idealnie. Czasem warto isć z nurtem, poddać się losowi, a nie tylko dążyć do spełnienia planów.
Umiarkowanie więc, pomiędzy jednym, a drugim.
_________________ `Życie nauczyło mnie jednego:
Chodzić z podniesionym czołem,
ale zawsze patrząc pod nogi`
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum